Ostatni jaguar w USA nie żyje


Macho B. - jedyny wolno żyjący jaguar w USA, a zarazem najstarsze (16-letnie) zwierzę tego gatunku na świecie, nie żyje. Został uśpiony z powodu niewydolności nerek.

Macho B. – jedyny wolno żyjący jaguar w USA, a zarazem najstarsze (16-letnie) zwierzę tego gatunku na świecie, nie żyje. Został uśpiony z powodu niewydolności nerek.

Był jedynym dzikim kotem żyjącym na wolności w Stanach Zjednoczonych, którego udało się zlokalizować. Naukowcy bardzo zainteresowani się okazem, jednak na wiele lat utracili z nim kontakt i dopiero po przeszło 13 latach ponownie natrafili na trop jaguara. Przy nadarzającej się okazji (18 lutego 2009 r.) złapali kota i założyli mu obrożę telemetryczną. Niestety był to początek końca. Pod koniec lutego odkryto, że Macho B. jest bardzo chory. Po odłowieniu zwierza i zbadaniu go w zoo w Phoenix, postawiono diagnozę: ciężka niewydolność nerek. Ostatni jaguar został uśpiony. Sekcja zwłok ma wykazać czy założenie obroży i stres z tym związany, mógł się przyczynić do przyśpieszenia rozwoju choroby.