jak oswoić kota

Porady

Jak oswoić kota – dzikusa. I kiedy go nie oswajać

Wypatrzyłeś na podwórku dzikuska. Zastanawiasz się, czy odnalazłby się w domu. Jak oswoić kota, który całe życie spędził na wolności?

Kot kotu nierówny. Także ten miejski, piwniczny czy wolno żyjący – różne nazwy dla półdzikich kotów, które zamieszkują nasze miasta, i które nigdy nie były kotami domowymi. Choć przyjmuje się, że zdziczały kot ma szanse na oswojenie, póki jest młody i nie ukończył 3 miesiąca życia, w praktyce bywa różnie. Zdarza się, że udaje się oswoić nawet starsze piwniczne koty. Sporo zależy od charakteru danego kota. Druga rzecz to odpowiednie podejście człowieka. Nie każdy wie, jak oswoić kota.

jak oswoić kota
fot. Shutterstock

Podstawowa zasada – koty wolno żyjące mają prawo do wolnego bytu, nie ma musu ani nakazu ich oswajania. Poza małymi dzikimi kociętami. Są jednak takie koty, które porzucą dzikość na rzecz ciepła domowego ogniska. Są i takie, które na wolności nie poradzą sobie – kalekie, niewidzące, cierpiące na przewlekłe choroby. Tym pierwszym – daj wybór. Te drugie – nie przeżyją długo na wolności, musisz dokonać wyboru za nie. Jak oswoić kota?

1. Pozwól kotu wykonać pierwszy ruch

Zaczyna się od dokarmiania. Koty wolno żyjące szybko przyzwyczają się do stałych miejsc i pór posiłków. Z czasem same przychodzą chwilę przed czasem do „stołówki”, w oczekiwaniu na spodziewane kąski. Przyzwyczają się też do karmicieli. Nierzadko to właśnie karmiciel jest jedyną osobą, której dają się pogłaskać, mimo iż pozostają nadal dzikie.

głaskanie kota
fot. Shutterstock

2. Pozwól kotu przyjść po więcej

Pora posiłku to czas najlepszy na rozpoczęcie oswajania i stopniowe zbliżenie do dzikusa. Co roić i jak oswoić kota? Na pewno nie możesz od razy rzucać się na kota, kiciać i głaskać, to musi przyjść samo. A raczej kot musi przyjść sam do ciebie. Nic na siłę. Jedzenie. Koty kochają jeść. Jeśli już skojarzyły twoją obecność ze smacznym jedzonkiem, jeśli podczas ich posilania się, jesteś gdzieś obok, ale nie za blisko, a one nie uciekają, to dobry znak. Po pewnym czasie możesz stopniowo, powoli skracać dystans. Być może koty (lub jeden kot) sam wykona ten pierwszy zbliżeniowy krok – podejdzie do miski, gdy napełniasz ją karmą. Jeszcze nie próbuj go pogłaskać. Daj mu czas, by przekonał się, że jesteś jego przyjacielem, że niczego nie chcesz, nie łapiesz go, nie dotykasz, nie podnosisz, po prostu – jesteś, dajesz jeść, dajesz poczucie bezpieczeństwa.

Być może w którymś momencie kot sam tryknie cię główką. Oho, świetnie! Ten kandydat dobrze rokuje oswojenie.

Pozostaw kotu niedosyt – dotyku, głosu, twojej obecności, nadprogramowych przysmaczków i uwagi.

3. Czas głaskania i mówienia

Gdy po nałożeniu karmy, kucasz obok miseczki, a kot sam podchodzi i zaczyna jeść, ignorując twoją bliską obecność, możesz powoli spróbować go pogłaskać. Koniecznie w takie miejsca, które większość kotów lubi być głaskanymi – grzbiet, tył tułowia, wierzch głowy. Jeśli kot uniesie nieco kuperek i zacznie mruczeć – kolejny dobry znak. Idzie wam całkiem nieźle zaprzyjaźnianie.

jak oswoić kota
fot. Shutterstock

Jeśli jednak kotu wyraźnie nie sprawia przyjemności dotyk, zaniechaj prób głaskania. Cóż, są takie koty nawet domowe, które nie przepadają za dotykiem – chyba że pierwsze go zainicjują. Uszanuj to. Zamiast dotyku zdaj się na słowa. Mów do kota łagodnie, raczej cicho, pieszczotliwie, powtarzaj często jego imię lub wybrane słowa, na przykład „dobry kotek”, ważne jest nie tyle co, ile jak mówisz. Słowa zbliżają. Mogą być pieszczotą na równi z dotykiem. Sprawdź – może właśnie tak działają na twojego dzikuska.

4. Karmienie z ręki

Ten etap możesz wykonywać równocześnie z punktem 3. Podczas posiłku, częstuj kota co lepszymi kąskami z ręki. Kawałeczek kurczaka, kabanoska – nadadzą się tu świetnie.

karmienie kota z ręki
fot. Shutterstock

Zachęcaj kota, by wziął kąsek wprost z twojej ręki. Nie łącz tego z wykonywaniem gwałtownych ruchów czy prób pogłaskania – to ma być tylko jedna czynność – jedzenie z ręki.

5. Zabawy z kotem

Nic (poza jedzeniem) tak nie zbliża kota z człowiekiem, jak wspólne zabawy. Jeśli myślisz, że koty wolno żyjące nie potrafią się bawić, jesteś w błędzie. Zabawa to kwestia instynktu. Inna odmiana polowania. Jeśli dobierzesz zabawki tak, by stymulowały kota do polowania, naśladując ruch myszy czy motyli, dzikusek może zacząć się bawić. Szczególnie gdy jest młodym kotem. Mruczki bardzo szybko się uczą. Kilkumiesięczne koty uwielbiają zabawy, także te wolno żyjące koty. Możesz więc wykorzystać element wspólnych zabaw (bezdotykowych) w procesie oswajania. Jeśli kot pozytywnie reaguje na walerianę lub kocimiętkę – wykorzystaj to. Pozytywne skojarzenia z tobą – to właśnie odpowiedź na pytanie, jak oswoić kota – dzikusa!

6. Jak oswoić kota z domem

Zabranie kota do domu to dość radykalny ruch i nie każdy koci dzikusek do niego dojrzeje. Kot musi być na niego odpowiednio przygotowany. Musisz przejść wszystkie wcześniejsze etapy z pozytywnym efektem. Kot musi ci ufać.

Jeśli mieszkasz w domku jednorodzinnym, sprawa jest stosunkowo prosta. Przesuwasz stopniowo kocią jadalnię i plac zabaw w stronę domu i werandy. Postaw na werandzie kartonowe pudełko (lub pudełka – by kot wybrał), wyścielone miękkim kocykiem. Pudełka świetnie pomagają w oswajaniu kotów, dają im poczucie bezpieczeństwa.

jak oswoić kota
fot. Shutterstock

Póki lato trwa, pozostaw kotu wybór – czy chce spędzać czas poza domem czy w mieszkaniu. Wraz z nadejściem chłodów, zaproś kota do domu. Dom daje lepsze schronienie przed deszczem i zimnem niż dwór. A jeśli nie dom – to może choć garaż? Nie siłuj się z kotem. Nie zawsze zechce spędzać czas w domu, skoro wychowany był przez całe życie na wolności. Tu też – sporo zależy od kota.

Jesień i początek zimy to dobre pory na zabranie kota – już nie tak dzikiego – do mieszkania. Pamiętaj o postawieniu kuwety w spokojnym stale dostępnym miejscu, pudełka z kocykiem, miseczek i – daj kotu spokój.

7. Feliway, waleriana, kocimiętka

Pewnie się na początku kot schowa pod łóżkiem albo na szafie. Włącz Feliway do kontaktu, zorganizuj zabawki z kocimiętką, być może przydadzą się suplementy z tryptofanem, na poprawę nastroju. Cały czas buduj pozytywne skojarzenia. Stwórz też kotu bezpieczny azyl. Szanuj jego potrzeby. Gdy nie chce kontaktu, nie zmuszaj go do interakcji. Ale bądź obok, twoja stała obecność i kontaktowanie się z kotem są bardzo ważne w budowaniu więzi.

kot chowa się pod stołem
fot. Shutterstock

8. Bądź cierpliwy i nie bój się szukać pomocy

Gdyby jednak chowanie się i reakcje wycofania trwały przez miesiąc lub dwa,a powyższe porady nie dadzą odpowiedzi na pytanie, jak oswoić kota, poradź się behawiorysty. I zastanów, czy nie lepiej będzie dla kota, by wiosną wrócił do życia kota wychodzącego, lub raczej – dochodzącego (do posiłków i ciebie). Może trzeba będzie poszukać mu domu na wsi lub domu typowo wychodzącego? Oswojenie ma sens, gdy w efekcie kot jest szczęśliwy – czytaj zdrowy, zrelaksowany, nie choruje. Wieczny stres i strach prędzej czy później mogą skończyć się poważną chorobą. Stres czasem zabija. Pamiętaj też, że raz oswojonego kota nie wolno wyrzucać na dwór. On już poznał, co znaczy pełna miseczka, ciepło, przestał się bać – ludzi, hałasów, przestał walczyć o posiłki, stał się obcy dla kotów piwnicznych. Powrót na pełną tzw. wolność (do piwnicy, na podwórko), będzie dla niego wyrokiem śmierci – może sobie już nie poradzić na wolności.

Dlatego zanim podejmiesz się trudów oswajania kota, zastanów się kilka razy – czy na pewno tego chcesz. I czy kot tego właśnie chce i potrzebuje. Wraz z oswojeniem, bierzesz na siebie odpowiedzialność za zwierzę, które ci zaufało.

Autor: Joanna Nowakowska
5 na 5 na podstawie 2 głosów
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników