Pechowiec czy szczęściarz?


Czteromiesięczny kot Chicco mieszkający w okolicach Neapolu jest być może największym pechowcem i zarazem... szczęściarzem wśród zwierząt.

Zaczęło się dramatycznie. Ktoś włożył Chicco do pudełka, które wyrzucił do kontenera na śmieci. Na szczęście  znalazła go tam jego obecna właścicielka i zdołała odratować. Na tym się jednak nie skończyło. Jak wiadomo, młode koty są bardzo ciekawskie i wszystko je interesuje. Pewnie dlatego zwierzak złamał łapę, spadając z rusztowania, a gdy wyzdrowiał… wpadł do 15-metrowej studni, w której spędził aż trzy dni. Wydobyła go z niej dopiero straż pożarna z Pomigliano d’Arco. Chicco mimo upadku czuje się dobrze, tym razem nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń. Życzymy mu, aby szczęście nadal mu dopisywało.