Peterbald – Cud Natury

„Tysiące lat temu, czczono koty jak bogów. One o tym nie zapomniały….” Druga część opowieści o Peterbaldach.

Peterbald uzależnia

Czasami słyszy się, że Peterbald to rasa dla niezdecydowanych.  Gdy żona marzy o kocie, zaś marzeniem męża jest pies – to kompromisem staje się wówczas dziwnie wyglądający stwór, którego psia lojalność i kocia delikatność czynią go od razu pełnoprawnym członkiem rodziny.
Peterbald, poprzez swoje nietuzinkowe cechy charakteru zapisane w genach sprawia, że staje się najwspanialszym przyjacielem rodziny – kumplem na czterech łapach.
Wrodzona inteligencja tej rasy, niezwykle łagodne usposobienie i „dziwaczność” wyglądu powoduje, że osoba nieprzynależąca dotychczas do żadnego związku czy organizacji – zaczyna marzyć o przystąpieniu do grona sfinksomaniaków.

Ktoś, kto posiada Peterbalda, wie jak łatwo popaść w uzależnienie od tej rasy. Chęć posiadania kolejnego sfinksa petersburskiego jest tylko kwestią czasu, bo czy chcesz tego, czy nie – Peterbald staje się nałogiem

Subtelność i wrażliwość, inteligencja i delikatne usposobienie… Czyż nie są to cechy, za którymi tęskni się często u ludzi?

Peterbald to Cud Natury w postaci anioła

I nie przyjmowało by się tego jako coś nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ten cud w anielskiej postaci można dotknąć, przytulić i obcować z nim na co dzień …
To kot, w którego oczy wpisana jest magia.

peterbald
fot. Merkaba*PL

Brak sierści u Peterbalda odsłania niezwykle ciepłą i miłą w dotyku skórę. Temperatura jego ciała to około 39,5 stopnia.
Gdy człowiek jest w stanie podzielić się z Peterbaldem kawałkiem łóżka sypialnianego – wówczas, biorąc pod uwagę temperaturę ciała tego kota, może on posłużyć jako termofor dla zmarzluchów. A mając już dwa takie energetyczne koty, łóżko na pewno zamieni się w mruczący stereo grzejnik.

peterbald
fot. Merkaba*PL

Czy są kotami wymagającymi? Myślę, że nie bardziej niż ich długowłosi bracia jak np. Pers, czy koty rasy Maine Coon.
I choć przy kotach bezwłosych nie ma obowiązku pielęgnacji sierści, to  konieczne jest natomiast dbanie o narażoną na przesuszenia skórę. Nie staje się to jednak problemem w dobie szeroko rozwiniętej kosmetyki dla zwierząt.

W zasadzie Peterbaldy same doskonale dbają o swoją higienę. Pomoc człowieka bywa jednak nieoceniona podczas czyszczenia ich niemałych uszu gromadzących brązową, ochronną wydzielinę, nadmiar której należy usuwać. Inną niezbędną rzeczą wspomnianą wcześniej, jest nawilżanie skóry preparatami weterynaryjnymi z lanoliną.

peterbald
fot. Merkaba*PL

Decydując się na tę rasę – decydujesz się również na to, by okres zimowy w domu zamienił się w lato. Temperatura w jakiej Peterbaldy czują się komfortowo, to 23-25 stopni. Owszem, można wybrać łatwiejszą drogę pozostawiając niższą temperaturę w domu i np. ubierać koty w sweterki, sukienki i golfiki, by choć trochę stworzyć im komfort ciepła.  Ale czy przebieranie czworonożnych istot, przebywających w domu, jest tak naprawdę dla nich komfortem? Powątpiewam… W sweterku, czy bez – zima i tak bywa okrutna dla Peterbaldów. Większość wiosennego i letniego czasu, poświęcają bowiem na radosnych gonitwach, polowaniach na motyle i wylegiwaniu się na trawce w przydomowym ogródku.  Zima zupełnie im to uniemożliwia.

Jakie są Peterbaldy?

Wyobraź sobie, że spotykasz kogoś wrażliwego, od kogo bije niesamowite ciepło, przy kim chciałbyś przebywać zawsze… Spróbuj sobie wyobrazić istotę, której spojrzenie hipnotyzuje, bo naprawdę widzisz w nim prawdziwą duszę…

Niech fantazja Cię też poniesie w kierunku stworzenia, IQ którego jest pewnie wyższe od niejednego innego czworonoga

Wyobraź sobie kogoś, przy kim głębia jego oczu zmusza Cię, by przyznać się do tego jak małą wiedzę posiadasz o tej istocie, pomimo starań i ciągłej nauce&hellip.

Spróbuj oczyma wyobraźni stworzyć sobie kota, który nie używa pazurków, nie gryzie i nie jest agresywny… Który rozumie polecenia: stój, nie wolno, wróć który aportuje i przychodzi przywołany wzrokiem… potrafi zmyć łzy gdy widzi je na policzkach … który się o Ciebie najzwyczajniej w świecie troszczy po kociemu.

Takie są właśnie Peterbaldy.

Skoro człowiek ma zwierzęce instynkty, to można i uczłowieczyć kota. Natura Peterbaldów już sama się o to w prawdzie postarała. Wystarczy to tylko szlifować
Nawet skostniałe poglądy tych, którzy deklarowali się największymi przeciwnikami kotów bezwłosych, zaczynają kruszeć przy pierwszym kontakcie z rasą Peterbald.
I tak jak rodzic nie może oprzeć się przed całowaniem i przytulaniem małego dziecka –  tak podobne uczucie towarzyszy przy kontakcie z Peterbaldami.

 

Tekst i zdjęcia: Marta Kołodzińska, hodowla Merkaba*PL

www.peterbald.net.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone. (c) Merkaba*PL