Pierwszy taki koci salon w Irlandii


Masz dość kocich kawiarni? A co powiesz na koci salon?

Otworzono go w tym miesiącu w Dublinie w Irlandii. Jest jedyny taki w całej Europie.

To nie jest kocia kawiarnia, choć jest w niej serwis do kawy. Nie podaje się tutaj napojów ani ciasteczek. Nie przyjmuje płatności gotówką. Kto ma ochotę, może sam zrobić sobie kawę. Można za to spędzić mile czas na lekturze czasopism i książek, pogawędkach ze znajomymi i nieznajomymi, a wszystko – w towarzystwie kotów.

koci salon w dublinie
fot. Facebook/CatLoungeDublin/

Koci Salon założyła Georgina O’Neill, miłośniczka kotów i kobieta interesu. Zainspirował ją brat, który wrócił 3 lata temu z Japonii i pokazał jej zdjęcia podobnego przybytku z Kraju Kwitnącej Wiśni. Georgina była zachwycona.

Pomyślałam o tych wszystkich miłośnikach kotów, którzy nie mogą trzymać zwierząt w wynajmowanych mieszkaniach, o alergikach, którzy mogą spędzić wśród kotów tylko godzinę dziennie, bo później alergia nie daje im żyć. To dla nich założyłam Salon.

Nie można tu wejść ot tak, z ulicy. Należy najpierw zamówić miejsce przez internet, określając czas sesji – pół godziny do godziny.

koci salon w dublinie
fot. Facebook/CatLoungeDublin/

W tym czasie ludzie są dla kotów – mogą je głaskać, czesać, bawić się z nimi, a nawet pracować w towarzystwie zwierząt. Niektórzy przynoszą tu laptopy i książki, ale i tak mało kto decyduje się na pracę, gdy wokół kręcą się ciekawskie zwierzęta i aż proszą się o uwagę.

koci salon w dublinie
fot. Facebook/CatLoungeDublin/

Obecnie w Salonie przebywa 10 mruczków. Wszystkie pochodzą z pobliskiego schroniska i wszystkie szukają nowych domów.

koci salon w dublinie
fot. Facebook/CatLoungeDublin/

Jeśli pomysł się spodoba, Georgina planuje otworzyć podobne salony w Cork, Galway i Gorey.

źródło: independent.ie

Autor: Joanna Nowakowska