Pies uratował kocięta przed utonięciem


Dwa rude kociaki (swoją drogą "chodliwe" kolory) zawiązane w jutowym worku leżały w krzakach nad brzegiem Odry. Miały utonąć. Uratował je pies.

Piękny poniedziałkowy wieczór 19 sierpnia. Mieskańcy Nowej Soli wybrali się na spacer z psem. Szli brzegiem Odry. Gdy mijali ostatnie ogrody działkowe przy rzece, ich pies nagle wbiegł w krzaki i zaczął ujadać jak oszalały. Tuż nad brzegiem, zaczepiony o gałęzie, leżał jutowy worek.  Z wnętrza słychać było miauczenie. Po rozwiązaniu worka, ukazały się wystraszone dwa dwumiesięczne, rude kotki. Wyrzucone w worku, miały utonąć, ale rzucone zbyt blisko brzegu, nie wpadły do wody. Spacerowicze zabrali kotki na noc do siebie do domu. Następnego dnia przekazali je strażnikom miejskim.

Jak pisze Tygodnik Krąg:

– Zwierzaki są oswojone i potrafią korzystać z kuwety. To świadczy o tym, że były u kogoś w domu. Ustalamy, kto mógł chcieć je zabić – mówi Jacek Baranowski, strażnik miejski – To zbrodnia – dodaje oburzony.

Kociaki trafiły do tymczasowego przytuliska, zajęli się nimi wolontariusze. Każdy, kto wie coś na temat kotków lub chciałby je adoptować, uzyska informację pod numerem tel. 68 4590335 lub 68 4590339.