Po 6 latach eksmisja z biblioteki


Kot Browser przez wiele lat mieszkał w bibliotece publicznej, chroniąc ją przed gryzoniami i będąc lokalną atrakcją. Kochali go wszyscy. Biblioteka stała się praktycznie jego domem. Nagle wszystko się skończyło.

Kot Browser przez 6 lat rezydował w bibliotece publicznej White Settlement. Miły, spokojny, dobrze wychowany, nikomu nie wadził, za to wprowadzał w dobry nastrój, koił mruczeniem. Kochali go wszyscy. Biblioteka stała się praktycznie jego domem. Zadbany, uwielbiany, ptasiego mleka mu nie brakowało. Nagle wszystko się skończyło.

Po przegłosowaniu „problemu”, decyzją lokalnych władz, Browser ma opuścić bibliotekę i zamieszkać w prawdziwym domu.


Wszystko zaczęło się od skargi pewnego urzędnika do rady miasta, narzekającego na nierówne traktowanie zwierząt. Urzędnikowi nie wolno  zabierać swojego psa do miejsca pracy, a w takiej miejskiej bibliotece przebywa stale przecież kot.


Mimo ogromnego poparcia za pozostawieniem Browsera w bibliotece, rada miejska zdecydowała o eksmisji mruczka. Ta sama rada, która 6 lat wcześniej zdecydowała o wprowadzeniu kota do miejskiego przybytku, by pomógł zwalczyć plagę myszy.

Sam burmistrz nadal jest za pozostawieniem Browsera w miejskiej placówce – „Kot nie ma nic wspólnego z tym, że urzędnik nie może trzymać swojego psa w Ratuszu”.
Ostateczna decyzja co do dalszych losów Browsera ma zapaść na kolejnym zebraniu Rady Miasta 12 lipca br.

fot. White Settlement Public Library