Ktoś porzucił koty. Wyziębione mruczki zostały znalezione na cmentarzu


Ktoś skazał cztery koty na pewną śmierć i porzucił je na cmentarzu. Trzy z nich udało się odłowić, jeden z nich niestety dalej szuka schronienia między nagrobkami.

To kolejna historia, w której jest więcej pytań niż odpowiedzi. Dlaczego zamiast skorzystać z innych humanitarnych opcji, ktoś decyduje się tak po prostu porzucić zwierzę i tym samym pozostawić na pewną śmierć? Nie wiadomo, jak długo koty przebywały w mroźne dni na cmentarzu w miejscowości Tarnów. Wiadomo jednak, że na tyle długo, że mało brakowało, a nie przetrwałyby kolejnych nocy. Na szczęście osoby, które regularnie odwiedzają cmentarz, zauważyły błąkające się między grobami koty i powiadomiły odpowiednie instytucje.

Porzucił koty na cmentarzu

O błądzących, wyziębionych i szukających schronienia między nagrobkami kotach poinformowano OTOZ Animals z Gorzowa. Pracownicy organizacji niezwłocznie udali się na miejsce. Podczas dochodzenia okazało się, że osoby, które regularnie przychodzą na cmentarz, wcześniej tych kotów nie widziały. Było zatem pewne, że przybłędy nie znalazły się tam przypadkowo, a ktoś celowo i z premedytacją postanowił się ich pozbyć. Całkowicie nie licząc się z tym, że wbrew powszechnej opinii, koty wcale nie radzą sobie tak dobrze podczas zimowych dni. Zwłaszcza gdy temperatury spadają znacznie poniżej zera.

Lgnęły do nas i chciały, aby je pogłaskać. Nie miały grubego futra chroniącego je przed mrozem i gdyby nie nasza interwencja, najprawdopodobniej nie przetrwałyby długo w tym miejscu. Nie ma wątpliwości, że ktoś te koty porzucił i że było to celowe działanie. Działanie człowieka pozbawionego wszelkich skrupułów – powiedziała Katarzyna Łakowicz dla gazetalubuska.pl.

Ponadto, jak możemy przeczytać w jednym z postów dotyczących kotów ze cmentarza na Facebooku OTOZ Animals – Inspektorat Gorzów Wlkp., „koty nie przeżyłyby tych mrozów, bo to na 100% koty domowe”.

OTOZ Animals apeluje o pomoc

Wolontariuszom z gorzowskiego inspektoratu OTOZ Animals udało się odłowić trzy koty. Wciąż poszukiwany jest czwarty mruczek, który „w szoku szuka ciepła, jedzenia i tylko czasem pojawia się w miejscu porzucenia”.

Wolontariusze z OTOZ Animals – Inspektorat Gorzów Wlkp. proszą o pomoc w znalezieniu zarówno sprawcy, który dopuścił się porzucenia kotów, jak i ostatniej trikolorki, której nie udało się odłowić. Jeśli ktokolwiek coś wie lub widział kota błąkającego się w pobliżu cmentarza w Tarnowie (woj. lubuskie), proszony jest o kontakt pod numerem telefonu: 606 309 031, 664 125 239 lub na Facebooku. Osoby, które są zainteresowane przygarnięciem odłowionych kotów, mogą w tym celu zgłaszać się pod tym numerem telefonicznym: 664 125 239 bądź w wiadomości prywatnej na Facebooku.

źródła: www.facebook.com/otozgorzow, gazetalubuska.pl | zdjęcie główne: www.facebook.com/otozgorzow

Autor: Magdalena Olesińska
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments