Kocia przestrzeń osobista – poznaj jej granice!


By nie podpaść kotu, należy postępować zgodnie z jego oczekiwaniami. Jakie one są? Poznaj granice kociej przestrzeni osobistej!

Koty to słodkie i puchate stworzenia. Jednocześnie są również mistrzami w szybkości zmieniania nastroju. Pewnie zdarzyło ci się, że podczas błogiego miziania w twojego kota wstępował przysłowiowy diabeł? A wszystko najprawdopodobniej z twojej winy. Jak to – zapytasz? A tak to. Widocznie przekroczyłeś ważne i nienaruszalne kocie granice. Przestrzeń osobista kota to świętość! Dowiedz się, jak ją respektować.

Brzuszkowa prowokacja

Kot wydaje się najsłodszy, gdy leży na plecach i z dumą prezentuje swój brzuszek. Mało kto jest w stanie się wtedy powstrzymać przed pogłaskaniem go. Mruczki przecież aż proszą się o atencję! Zachęcają do głaskania puszystego podwozia i zabawy. Czy jednak aby na pewno?

W momencie dotknięcia kota zostajemy złapani niczym w pułapkę muchołówki i potraktowani pazurami oraz zębami. Kot jednak nie chce nas zjeść, a jasno i wyraźnie dać do zrozumienia, że nie życzy sobie, aby mu przerywać błogie wylegiwanie się. Mruczek właśnie dał ci bolesną lekcję na temat swoich granic.

Przestrzeń osobista kota

Podobnie zdarza się podczas zwyczajnych sesji pieszczot uskutecznianych na wyraźne kocie życzenie. Skoro zwierzak sam pakuje się na kolana, mruczy, grucha i ugniata – zdaje się nam (całkiem słusznie), że chce, by go głaskać. Jednak w pewnym momencie wyraźnie rozzłoszczony atakuje nasze ręce, a w najlepszym wypadku po prostu daje dyla. O co tym razem chodzi? Najprawdopodobniej przed atakiem lub ucieczką:

Te drobne sygnały mogły zostać przez ciebie zignorowane, tymczasem ich rozpoznanie jest kluczowym gwarantem porozumienia na linii kot-człowiek.

„Walcz lub uciekaj”

Ciężko pojąć ci, co się właśnie stało? Zastanawiasz się, po co kot prowokuje i zachęca, skoro potem częstuje porcją ugryzień i drapnięć? Spieszymy z odpowiedzią! Swoim dotykiem prawdopodobnie uruchomiłeś w kocie reakcję „walcz lub uciekaj”. Koty w naturze są jednocześnie drapieżnikami oraz ofiarami. To właśnie dlatego mogą pochwalić się doskonałym refleksem i tak szybką reakcją na zmianę sygnałów dochodzących z otoczenia.

kotek gryzie dłoń
fot. Shutterstock

Nadwrażliwość na dotyk i przestymulowanie

Koty są bardzo wrażliwe na dotyk. Na całym ciele mają włosy czuciowe, które są odpowiedzialne za odbieranie bodźców. Naturalnie, więcej mają ich koty długowłose. To dlatego większość mruczków nie znosi czesania, a szczególnie nienawidzą tego koty z dłuższym futrem. Do przestymulowania może dojść także podczas zwyczajnego głaskania. Kot, gdy zaczyna odczuwać dyskomfort, wysyła nam sygnały, o których była mowa powyżej. Gdy to nie działa – przechodzi do działania. Czyli do walki bądź ucieczki.

Szczególnie wrażliwy na dotyk jest właśnie koci brzuszek. To, że kot ci go pokazuje, wcale nie oznacza, że zaprasza cię do jego głaskania. Mruczki w szczególny sposób bronią dostępu do swojego „podwozia”. Jest to miejsce, w które drapieżnik może w najprostszy sposób zranić zwierzę. Oczywiście nie wszystkie kociaki obawiają się ataku – niektóre uwielbiają brzuszkowe pieszczoty. Jak to zwykle w przypadku kotów bywa – wszystko zależy od charakteru.

przestrzeń osobista kota
fot. Shutterstock

Najwrażliwsze miejsca

Poza brzuszkiem, którego szczególnie nie należy dotykać, w trakcie snu takie najwrażliwsze miejsca na mapie kociego ciała to:

  • Łapki – stopy kota są bardzo wrażliwe i mocno unerwione. Większość kotów nie lubi, gdy się je dotyka. Używane do polowania, mycia się, przemieszczania, obrony – są niezwykle istotne dla kota.
  • Ogon – to prawdziwy koci skarb, odpowiada za utrzymywanie równowagi i przekazywanie informacji na temat kociego zdania i samopoczucia. Jego dotykanie jest nie do końca mile widziane. No, chyba że w ramach naturalnej kontynuacji głaskania po pleckach.
  • Wąsy: niektóre koty nie mają nic przeciwko dotykaniu wibrysów. Z natury jednak są to najbardziej czułe elementy kociego „wyposażenia”. Są one tak delikatne, że wyczuwają drgania powietrza, co dopiero niezdarnego człowieka. Niech nigdy nie przyjdzie ci do głowy, aby je podcinać!
  • Głowa – choć pyszczek to miejsce, w którym znajduje się wiele gruczołów zapachowych i koty lubią ocierać się nim o wszystkich i o wszystko, to inaczej będzie w przypadku nagłego dotyku. Gdy kot nie widzi, że zbliżasz dłoń do jego głowy, może się przestraszyć i odskoczyć. Instynkt kota podpowiada: zostałeś zaatakowany z góry przez drapieżnego ptaka!

Przestrzeń osobista kota – ważne!

Czasami niechęć kota do dotyku wynika z problemów medycznych. Uniki, miauczenie, czy atakowanie podczas głaskania może oznaczać, że kota coś boli. Odczuwany ból skutecznie paraliżuje mruczka i sprawia, że ten wycofuje się z życia społecznego. Koniecznie odwiedź z nim weterynarza!

Przestrzeń osobista kota – różna dla każdego kota

Przestrzeń osobista kota to coś, co należy bezwzględnie szanować. Przytulanie, trzymanie w zbyt małym pomieszczeniu, natarczywe głaski – tego nie lubi większość mruczków. Niektóre nie akceptują nawet siedzenia na ludzkich kolanach, czy noszenia na rękach. To nie znaczy, że kot cię nie lubi. To oznacza, że taki ma charakter. Podobnie jak ludzie, koty są ekstrawertyczne bądź introwertyczne, kontaktowe lub bardziej wycofane, przymilne albo zdystansowane.

Rozeznaj się w kociej mowie ciała, aby rozumieć sygnały ostrzegawcze i móc wychwycić ewentualne zmiany w samopoczuciu kota. To, co do tej pory sprawiało kotu przyjemność, za chwilę może zmienić się w jego odczuciu w natarczywe nękanie. Często bezmyślnie głaszczemy mruczka, oglądając TV i nie zwracamy uwagi na to, czy nastrój pupila się nie zmienia. Orientujemy się dopiero, gdy ten wgryzie się w naszą dłoń! Warto reagować zawczasu, by uniknąć niepotrzebnych spięć.

Autor: Nikoletta Parchimowicz