Przywiąż psa do siebie – nie do budy!


Już po raz piąty miesięcznik Mój Pies organizuje akcję Zerwijmy Łańcuchy. W niedzielę 18 września o godz. 12 będziemy protestować przeciwko cierpieniu zwierząt, poprzez symboliczne przykucie do psich bud. Ambasadorem tegorocznej akcji jest Michał Piróg.

Już po raz piąty miesięcznik Mój Pies oraz Fundacja Zwierzofani organizuje akcję Zerwijmy Łańcuchy.

W niedzielę 18 września o godz. 12 w polskich wsiach i miastach ustawimy budy i przykujemy się do nich, aby zaprotestować przeciwko cierpieniu zwierząt. Rok temu byliśmy aż w 40 miastach – liczymy, że tym razem będzie ich jeszcze więcej. Ambasadorem akcji jest w tym roku Michał Piróg. Bądźcie z nami – bez Was nie zerwiemy łańcuchów!

Przeczytaj więcej we wrześniowym numerze miesięcznika „Mój Pies” oraz przyłącz się do nas na Facebooku:  www.facebook.com/ZerwijmyLancuchy 

Tysiące czworonogów w Polsce są przez całe życie trzymane na krótkiej uwięzi, narażone na ciągłe działanie czynników atmosferycznych.
Trzeba to zmienić! Trzymanie psa stale na uwięzi jest niezgodne z prawem, niehumanitarne i niebezpieczne dla ludzi.

Niezgodne z prawem. Według nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt „trzymanie zwierząt innych niż gospodarskie na uwięzi w sposób stały dłużej niż 12 godzin w ciągu doby lub powodujący u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz niezapewniający możliwości niezbędnego ruchu” jest znęcaniem się, a znęcanie się jest karalne. Dodatkowo „długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 metry”.

Niehumanitarne. Ból, pragnienie, głód, strach i samotność pies odczuwa tak samo jak człowiek.
Do tego jest uwiązany, nie może więc uciec, gdy coś go przeraża. Łańcuch jest ciężki, odkształca psu kręgi szyjne, często wrasta w szyję, a zimą do niej przymarza (jeśli jest założony bezpośrednio na zwierzę). Długowłose
psy cierpią na odparzenia, bo latami nie były czesane, a nieścierane w ruchu pazury boleśnie utrudniają chodzenie. Poza tym psy dotykają te same schorzenia, co ludzi, spowodowane brakiem ruchu.

Niebezpieczne dla ludzi. Pies uwiązany często od szczeniaka nie miał okazji poznać świata, boi się więc wszystkiego, a jedyną reakcją staje się agresja. Stąd biorą się niebezpieczne pogryzienia, i to nawet swoich właścicieli.

CO ROBIĆ, GDY WIDZISZ PSA NA ŁAŃCUCHU   

 

 

 

 

  • przyjrzyj się, czy ma miskę z wodą, szczelną budę (a nie np. metalową beczkę, w której zimą zamarznie, a latem się poparzy!) z wystarczająco dużym otworem i łańcuchem nie krótszym niż 3 metry;
  • czy nie jest wychudzony, wyłysiały lub bardzo skołtuniony, czy nie wygląda na chorego, czy nie stoi w dużej ilości błota lub własnych odchodów
  • jeśli przebywa w boksie, sprawdź, czy może się w nim swobodnie poruszać, czy klatka nie utrudnia mu zachowania naturalnej pozycji
  • jeśli zauważysz którąś z wymienionych rzeczy, zawiadom jedną z organizacji prozwierzęcych, np. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (www.toz.pl, mail: [email protected], tel. 22 825 75 35), straż miejską (986), policję (997)
     

    ORGANIZATORZY:

    PARTNER:

     

     

     AKCJĘ WSPIERAJĄ:

     

     

     

  •