Sfilcowany kot czyli jak usunąć kołtuny z kociej sierści


Choć koty są czystymi zwierzętami i bardzo dbają o swoją higienę i stan sierści, także im zdarza się wyhodować ładne kołtuny. Szczególnie tyczy to niektórych ras kotów długowłosych i ich mieszańców.

Choć koty są czystymi zwierzętami i bardzo dbają o swoją higienę i stan sierści, także im zdarza się wyhodować ładne kołtuny. Szczególnie tyczy to niektórych ras kotów długowłosych i ich mieszańców. Ale i krótkowłose koty nie są wolne od tej przypadłości.

Winna może być też choroba, starszy wiek czy nadwaga, sytuacje w których kot zaniedbuje regularne wylizywanie swojego futerka, albo nie może wszędzie dosięgnąć. Koci język działa bowiem jak szczotka. W przypadku persów winne filcowaniu są  zaniedbania w codziennej pielęgnacji – persy bez czesania przez człowieka skazane są na kołtuny. Sam język im nie wystarcza. Co ciekawe, bardziej narażone na kołtuny są koty o kolorze kremowym, niebieskim i białym. Mniej – rude, szczególnie syberyjczyki.
Kocie kołtuny różnią się od ludzkich czy psich. U kotów tworzą zbite i twarde dredy. Wszystko przez inną budowę kociego włosa – w powiększeniu przypomina choinkę z odstającymi łuskami. I to właśnie te łuski zaczepiając o siebie, tworzą ów filc. Nie ma znaczenia, czy sierść jest wilgotna (koty wychodzące) czy sucha (domowe piecuchy) – kot filcuje się równie dobrze na sucho jak i na mokro.

Jak zapobiegać kołtunom i jak je usuwać, jeśli się pojawią?

1. Regularnie wyczesuj sierść swojego pupila, jeśli jest kotem długowłosym lub samodzielnie nie wylizuje swojego futra.
2. Gdy już mały kołtunek się pojawi, nie ignoruj go. Sam z siebie nie zniknie. Musisz wkroczyć z pomocą.
3. Nie próbuj rozczesywać kołtunów – sprawisz kotu niepotrzebny ból, można je usunąć tylko przez radykalne wycięcie.
4. Nie próbuj samodzielnie wycinać pokaźnych kołtunów. To często popełniany błąd. Niewprawną ręką łatwo jest przeciąć nożyczkami skórę zwierzęcia. Najlepiej powierzyć sprawę fachowcowi – groomerowi. Ten użyje bezpieczniejszych nożyczek (zakończonych półokrągło), zastosuje też zmiękczające kosmetyki dedykowane pielęgnacji kociej sierści. I zdecyduje, czy można usunąć tylko skołtunione fragmenty sierści, czy może lepiej zgolić całe futro.
5. Po usunięciu filcu obserwuj kota, czy nie wylizuje skóry, nie robią się rany. Naga skóra nagle pozbawiona ochronnej warstwy futerka jest bardzo wrażliwa i delikatna.
6. Gdy tylko sierść zacznie odrastać, przyzwyczaj kota (i siebie) do regularnych seansów czesania futerka. O wiele łatwiej zapobiegać niż leczyć.
7. Używaj odpowiednich narzędzi – grzebieni z obrotowymi zębami, szczotek z kulkami na końcach, furminatora (naucz się od groomera jak się nim prawidłowo posługiwać). Ważne, by nie zranić kociej skóry, ale rozczesywać włos na całej długości, nie tylko „po wierzchu”. Oczywiście staramy się to robić delikatnie, nie szarpiąć i nie ciągnąc. Czeszmy kota tak, jak byśmy czesali własne włosy.

Pamiętaj – kołtun to nie tylko defekt estetyczny. Pod filcem skóra nie oddycha, może ulec podrażnieniu, zranieniom a nawet infekcjom bakteryjnym. Zdrowy kot to kot z błyszczącą, jedwabistą okrywą włosową.