Sidła, kły i śrut – to wszystko na jednego kota


Przyszedł nie wiadomo skąd, pomieszkiwał w opuszczonym gospodarstwie. Całkiem nieźle sobie radził, młody, gniewny, dorodny. Czasem buszował po kocich miseczkach w gospodarstwie obok. Niczyj, ale przyjazny. Trochę dziki ale nie agresywny.

Przyszedł nie wiadomo skąd, pomieszkiwał w opuszczonym gospodarstwie. Całkiem nieźle sobie radził, młody, gniewny, dorodny. Czasem buszował po kocich miseczkach w gospodarstwie obok. Niczyj, ale przyjazny. Trochę dziki ale nie agresywny. Ta sielanka trwała do dziś. Kilka dni go nie widzieliśmy. Kocurek przyszedł dziś rano na… 3 łapach. Czwarta ogromna, spuchnięta, miejscami bez sierści, bezwładnie wisząca i okropnie cuchnąca. Udało się nam go złapać i zawieźć do lekarza. Kocurek został w lecznicy, przed g…odz. 22 dostaliśmy pierwsze informacje:

– łapa złamana w dwóch miejscach
– dziury w łapie po sidłach
– martwica
– bardzo duży obrzęk
– rozległa infekcja
– i na zdjęciu RTG – ŚRUT W BRZUCHU
– istnieje ryzyko perforacji jelita bo brzuch wzdęty, duża bolesność
– biegunka

Nie wiemy jeszcze co dalej. Będziemy próbowali walczyć o jego łapkę, bo inaczej już zawsze zdany będzie na człowieka. Do tego ten śrut w brzuchu, oby tylko nie przebił jelita 🙁 Kocurek jest bardzo słaby, ma obniżoną temperaturę, wyniki badania krwi niepokojące, czerwone ciałka poniżej normy.
Decyzja: do rana zostaje w lecznicy, wożenie go dziś jest ryzykowne bardzo, dopiero się wybudza z narkozy. Rano przywieziemy go do nas. Powinna też zapaść decyzja co do dalszych jego losów. Ratować za wszelką cenę łapę, kota, cerować jelita czy skrócić mu cierpienie?

Zawsze walczymy do końca, teraz też będziemy. Pomóżcie nam, prosimy!

Jest w trakcie diagnozowania. Rokowania bardzo niepewne. Potrzebujemy pieniędzy na jego leczenie, kolejne badanie, najpewniej również na operację łapy, leki, wizyty w celu zmian opatrunków i monitorowania stany kocurka, na wsparcie w kosztach dojazdu. Do lecznicy mamy 35 km i nikt bliżej nie ma możliwości technicznych na poprowadzenie tego leczenia. Przed nim ciężki okres.
 

Dla tych, którzy wierzą w nas i chcą pomóc kocurkowi podaję numer konta i dane.
Z góry dziękujemy, w imieniu swoim i burego Kocurka.

Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt „ARKADIA” w Głownie
ul. Bielawska 7 m. 2,
95-015 Głowno
nr konta: 49 8787 0000 0024 6482 2000 0001
SGB Bank SA SWIFT/BIC kod: GBWCPLPP

 Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/486452791419903/?ref=22#!/events/486452791419903/