Znane i sławne koty znanych ludzi, rozpoznasz choć jednego z nich?


Znane koty są znane dzięki znanym ludziom czy odwrotnie? W dzisiejszych czasach to wcale nie takie oczywiste.

Kot Simona, Maru, Lil Bub, Grumpy Cat. Koci celebryci, wbrew pozorom, to wcale nie wynalazek ostatnich lat. Koty kochano lub nienawidzono od dawna. Stawały się bohaterami filmów, książek i bajek. Przypomnijmy kilka z nich.

Kot z Chesire

Postać fikcyjna, występująca w „Alicji z Krainy Czarów” C.L. Lewisa. Kot, który prowadził z Alicją absurdalne konwersacje i zwykł powoli znikać – na końcu pozostawał tylko koci uśmiech.

Obecnie Kot z Chesire – a szczególnie jego szeroki i bardzo ludzki uśmiech – bywa wykorzystywany w gadżetach z kotem – biżuterii, torbach, obrazkach itp.

figurka kota z Chesire
fot. Pixabay

Charles Dickens i Kot Swojego Pana

Pisarz Charles Dickens miał kotkę o imieniu Williamina. Kotka była bardzo do niego przywiązana i kiedy tylko miała okazję, wślizgiwała się do jego gabinetu i mościła u stóp swojego pana. Kiedy Williamina rodziła młode, miała w zwyczaju przenosić je z kuchni do pokoju Dickensa i kłaść je u jego stóp. Szczególnie spodobało się pisarzowi kocię, które było głuche. Dickens nazwał je Master’s Cat (Kot Swojego Pana) i jako jedynemu pozwalał  przesiadywać w swoim gabinecie. Kociak, chcąc zwrócić na siebie uwagę zajętego pisarza i zachęcić do zabawy, często gasił łapką płomień świecy stojącej na biurku. Pomysłowy kot tak spodobał się znajomej Diceknsa, Eleanor Poe Barlow, że postanowiła uczynić go narratorem opowiadania „The Master’s Cat: The Story of Charles Dickens as Told by his Cat”. Jest to oryginalna biografia Charlesa Dickensa, opowiadana z punktu widzenia jego kota.

Felix

Biało-czarny kot wymyślony w latach 20 XX wieku przez Pata Sullivana. Bohater komiksów. Dziś Felix ma własną stronę w internecie. Gdyby żył, miałby ponad 90 lat. Postać z kreskówki spopularyzowała imię Felix. Prawdopodobnie była też inspiracją dla pewnej marki kociej karmy.

Tabby

Abraham Lincoln był pierwszym w historii prezydentem Stanów Zjednoczonych, który wprowadził kota na salony świata politycznego. Dosłownie – gdy jego syn poprosił go o zabranie kota Tabby do Białego Domu, Lincoln zgodził się. Był znany jako miłośnik kotów. Później prezydent przygarnął jeszcze trzy bezdomne kociaki, które znalazł w środku zimy.

Siam

Czasami koty były prezentem od przybywających do Waszyngtonu dygnitarzy, jak kot o imieniu Siam prezydenta Rutherforda B. Hayesa, podarowany mu w 1878 r. przez amerykańskiego konsula w Bangkoku. Uważa się, że był to pierwszy kot syjamski jaki dotarł do Stanów Zjednoczonych.

Socks

Kot prezydenta Clintona i jego rodziny. Od czasów kocicy syjamskiej Misty Malarky Ying Yang należącej do córki Jimmy’ego Cartera, w Białym Domu nie mieszkał żaden mruczek. Dopiero w 1993 r. za kadencji Billa Clintona w Białym Domu pojawił się czarno-biały kot Socks. Słynął z zawadiackiego charakteru i lubił pokazywać, kto tu rządzi, nawet na oficjalnych spotkaniach prezydenta. Kamery zarejestrowały niegdyś bójkę Socks z labradorem Clintonów, Buddym, jaka miała miejsce podczas konferencji prasowej w Białym Domu. Socks wraz Buddym doczekali się własnej biografii w postaci książki dla dzieci „Dear Socks, Dear Buddy” napisanej przez Hillary Clinton. Gdy Clinton opuścił Biały Dom, Socks trafił pod opiekę jego sekretarki, Betty Currie.

Syjamy Vivien Leigh

Aktorka Vivien Leigh (niezapomniana Scarlett O’Hara w filmie „Przeminęło z wiatrem”), miała dwie wielkie namiętności – film i koty syjamskie. Przez całe życie Vivien przewinęło się 16 kotów tej rasy. W podróżach zawsze towarzyszył jej mruczek o imieniu New (Nowy). Mąż Vivien Leigh, Laurence Olivier, przywiózł mu z Francji elegancją obrożę ozdobioną małymi pozłacanymi dzwoneczkami. New niestety zakończył życie pod kołami rozpędzonego samochodu. Kolejnym syjamem aktorki był Boy. Gwiazda dostała go w prezencie od Oliviera po swojej dziewięciomiesięcznej podróży po Australii. Innym z ulubionych kotów Vivien Leigh był Poo Jones. Mieszkał razem z aktorką aż do jej śmierci w 1967 r.

Garfield

Garfield to rudy pręgowany kot o obfitych kształtach, sprytny i zabójczo inteligentny. Bohater kreskówek a później filmów. I mnóstwa gadżetów. Wymyślony w 1978 r. przez Jima Davisa. Według Wikipedii Garfield zarabia każdego roku między 750 milionów dolarów a 1 bilion. Czyni go to najbogatszym ze znanych kotów.

Różowa Pantera

Gwiazda filmów z lat 60 i 70 XX wieku. Animowana postać Różowej Pantery po raz pierwszy ujrzała światło dziennie w 1964 roku. Była też bohaterem serii komiksów.

Hodge

Ulubiony kot angielskiego pisarza Samuela Johnsona. Wtajemniczeni twierdzili, iż Johnson codziennie kupował świeże małże dla swojego mruczącego pupila.

Kot ze „Śniadania u Tiffany’ego”

Kultowy kot z filmu „Śniadanie u Tiffany’ego” Blake’a Edwardsa z 1961 roku.

Kot nazywa się po prostu Kot – The Cat. Holly Golightly uważa, że nie ma prawa nadawać mu imienia, skoro kot nie jest jej własnością. „Jestem jak ten kot, bezimienny włóczęga. – tłumaczy – Do nikogo nie należymy i nikt nie należy do nas. Nie należymy nawet do siebie nawzajem”.

Kot zwany Kotem pojawia się w kilku scenach filmu, m.in. na początku, kiedy poznajemy Holly (Kot budzi ją starą kocią metodą: chodzenia po śpiącym człowieku), w trakcie szalonej imprezy w jej mieszkaniu i w finałowej scenie pocałunku Holly i Paula w strugach deszczu. Audrey Hepburn wspominała ponoć, że najgorszą sceną, jaką kiedykolwiek musiała zagrać, było wyrzucenie kota na ulicę.

Kotem, który brawurowo zagrał Kota (aczkolwiek na planie zastępowały go czasem inne koty – miał 7 dublerów), był rudy Orangey – największy koci gwiazdor filmowy w latach 50. i 60., szkolony przez samego Franka Inna. Jako jedyny kot w historii filmu otrzymał dwie nagrody Patsy, czyli zwierzęce odpowiedniki Oscara. Przez kilka lat należał do stałej obsady jednego z amerykańskich seriali.

Filemon i Bonifacy

Postaci wymyślone przez pisarza i scenarzystę Marka Nejmana. Bohaterowie opowiadań, seriali telewizyjnych i filmów animowanych dla dzieci.

W latach 1972-1981 w Studiu Małych Form Filmowych Se-ma-for powstał serial telewizyjny zrealizowany w technice animacji rysunkowej. Pierwsza seria 13 odcinków nosiła tytuł „Dziwny świat kota Filemona”. Drugą, 26-odcinkową serię zatytułowano „Przygody kota Filemona”. W 1991 roku powstał pełnometrażowy, rysunkowy film kinowy „Filemon i przyjaciele”. 60 minutowy film ma jednak inne opracowanie graficzne bohaterów niż serial Se-ma-fora.

Filemon to bardzo ciekawski mały kotek. Co rusz coś mu się przytrafia. Dla młodego kociaka świat jest pełen niespodzianek i wyzwań. Na podwórku i w wiejskim domku tyle się przecież dzieje: myszy harcują, lis czai się na kury, jakieś strachy kołaczą się na strychu. Niektóre kocie wyprawy mogą być naprawdę niebezpieczne. Z opresji ratuje Filemona stary czarny kocur Bonifacy, całymi dniami wylegujący się na piecu. Od niego tytułowy bohater pobiera życiowe nauki. Jednak ani myśli stosować się do nich, musi wszystko sprawdzić sam. Jak to mały kociak.

Filemon i Bonifacy doczekały się pomników. Rzeźby autorstwa Magdaleny Walczak i Marcina Mielczarka stanęły przy Muzeum Kinematografii w Łodzi.

Kot u Michaela Jacksona

W jednej ze scen teledysku “Smooth Criminal” pojawia się kot – spaceruje po klawiaturze pianina.

Koty Hemingwaya

Słynny pisarz był wielkim miłośnikiem kotów. W swojej posiadłości w Kay West na Florydzie miał całe stadko, ponad 50 sztuk. Wszystkie koty miały po 6 palców – efekt mutacji zwanej polidaktylią. Hemingway uważał, że wielopalczaste koty przynoszą szczęście. Kotów było w pewnym momencie tak dużo, że trudno było spamiętać ich imiona, dlatego pisarz dzielił je na grupy w zależności od cech wyglądu: koty bokserskie, sześciopalczaste, kciukowe, koty w zimowych butach, koty w rękawiczkach, koty Hemingwaya i koty z podwójną łapką. Obecnie dom Hemingwaya jest jego Muzeum. I nadal żyją tam sześciopalce koty.

Koty Dusty Springfield

Znana brytyjska piosenkarka lat 60., Dusty Springfield, kochała koty niemal tak bardzo jak muzykę. Jej koty, Malaysia i Nicholas, były przez lata jej najbliższymi przyjaciółmi i pocieszycielami w trudnych chwilach. Była z nimi tak zżyta, że gdy w 1990 r. przeprowadzała się ponownie ze Stanów do Wielkiej Brytanii, najpierw spędziła jakiś czas w Amsterdamie, aby oszczędzić swoim ulubieńcom przymusowej kwarantanny wymaganej przez brytyjskie prawo.

Gdy pod kołami samochodu zginęła kotka Malaysia, piosenkarka poświęciła jej album Reputation, pisząc słowa: „Oby we wspaniałym legowisku w niebie starczyło miejsca dla nas wszystkich”. Pozostał jej tylko Nicholas. Przed swoją śmiercią w 1999 r., gwiazda powierzyła go opiece swojej przyjaciółki, Lee Everett-Alkin. Według zapisu w testamencie, Nicholas miał być karmiony importowanym pokarmem dla niemowląt, spać w legowisku wyściełanym szlafrokiem Dusty, a przed zaśnięciem słuchać jej nagrań. Lee Everett-Alkin dotrzymała tych obietnic, a nawet przeniosła dwumetrowy domek dla kotów do swojego domu.

Kot z filmu „Sami Swoi”

To już dłuższa historia. Można poznać ją tu: klik.

Powyższa lista stanowi zaledwie wycinek. O znanych kotach można opowiadać godzinami…