Śledzony leopard


Po górzystych terenach Himachal Pradesh w Indiach chodzi pierwszy leopard z obrożą wyposażoną. w GPS. Naukowcy chcą zbadać przyczyny, dla których zwierzęta te zbliżają się do siedzib ludzkich, często niestety siejąc tam postrach

Po górzystych terenach Himachal Pradesh w Indiach chodzi pierwszy leopard z obrożą wyposażoną. w GPS. Naukowcy chcą zbadać przyczyny, dla których zwierzęta te zbliżają się do siedzib ludzkich, często niestety siejąc tam postrach – gdy polują na zwierzęta gospodarskie i domowe.

Dzięki nadajnikowi GPS można dokładnie śledzić miejsca, w których przebywa dorosła samica poddana eksperymentowi. Pierwsze obserwacje wskazują, że kot porusza się na obszarze 16 km kw. Na terenie tym znajduje się sporo wiosek, ale leopard zdecydowaną większość czasu spędza z dala od nich – schowany głęboko w dżungli. W większości przypadków, gdy zbliżał się do siedzib ludzkich znajdowało się tam sporo. psów (zarówno udomowionych, jak i wolnożyjących). Czyżby to one były celem wizyt leoparda?

Nadajnik GPS waży 1,5 kilograma. Działać będzie przez rok. Po tym czasie obroża automatycznie się otworzy i spadnie z szyi kocicy. Naukowcy po jej odnalezieniu i naładowaniu baterii będą mogli użyć jej ponownie, na innym zwierzęciu.