Ten bezdomny kot okazał się naprawdę sprytny! Zaprowadził kobietę do sklepu i pokazał, co ma mu kupić


Ten mruczek wie, czego chce i to... dostaje. Sprytny bezdomny kot zaprowadził kobietę do sklepu, by pokazać jej, co z chęcią by przekąsił.

Mówi się, że to kot wybiera opiekuna i go sobie… wychowuje. Trudno się z tym nie zgodzić. Każdy kociarz doskonale wie, jak wygląda manipulacja w kocim wydaniu – domowe tygryski miauczą jak niemowlę, by dostać to, co chcą. Pewien sprytny bezdomny kot postanowił zwrócić uwagę mieszkanki miasta Meksyk. Chodziło mu jednak o coś więcej niż samo zainteresowanie.

Sprytny bezdomny kot…

Koty, które nie mają opiekuna i stałego domu, w dużej mierze muszą liczyć tylko na siebie, ale także na ludzi o dobrych sercach, którzy je dokarmiają. 33-letnia nauczycielka ze szkoły podstawowej – Tania Lizbeth Santos Coy Tova – opublikowała w internecie filmik, na którym możemy zobaczyć białego bezdomnego kota. Nagranie cieszy się dużą popularnością, a wielu internautów podziwia mruczka na niezwykły spryt, jakim się wykazuje. Kot bowiem nie tylko zaprowadził kobietę do pobliskiego sklepu, ale dokładnie wskazał łapką, na co ma ochotę. Musicie to zobaczyć!

View this post on Instagram

Conejo El Gato inteligente que guia a las personas para que le compren su comida fav ???????????? #funnyvideos #funnyanimals #catsofinstagram #catslover #catsofinstagram #catstagram #cats_of_instagram #asoptanocompres #adoptacat #adoptaungato #adoptanocompres❤️ #animalplanet #gatos #gatosdeinstagram #gatosdelmundo #catscatscats #gatosgraciosos #gatobranco #conejosdeinstagram #catstagram #funnycats #funnymoments #animalcrossing #animallovers #animalsofinstagram #badabunmx #quedateencasa #purinacatchow #purinafelix #miracle #kingdomofgod #animals

A post shared by Conejo el Gato (@conejo_elgato) on

Gdy po raz pierwszy spotkałam tego kota, tak bardzo chciał, żebym zwróciła na niego uwagę, że wszedł mi pod nogi. Kiedy już ją uzyskał, ruszył i zaprowadził mnie prosto do alejki z jedzeniem dla zwierząt – relacjonuje Tania dla metro.co.uk.

Znalazł karmicielkę i dom

Zdarzenie zarejestrowane na filmiku stało się rytuałem. Tania początkowo była przekonana, że kot należy do właścicieli sklepu, pod którym zwykł czekać. Okazało się jednak, że mruczek po prostu wie, w jakich godzinach czynny jest sklep i kiedy można spotkać w nim najwięcej ludzi. Wówczas ustawiał się blisko wejścia.

Za każdym razem, gdy przychodził do sklepu, witaliśmy się i robiliśmy to samo, prowadził mnie do półki i wybierał jedzenie, które chciał – wspomina Tania.

Pewnego dnia kot był ranny. Kobieta postanowiła udać się za nim, by dowiedzieć się, gdzie zwierzę przebywa całe dnie. Odkryła wtedy, że mruczek nie ma własnego domu, a jedynie pomieszkuje w opuszczonym budynku. Nie zastanawiała się długo – zaadoptowała sprytnego kocurka i nazwała go… Królik.

źródło: metro.co.uk| zdjęcie główne: www.instagram.com/conejo_elgato

Autor: Magdalena Olesińska