Czy kot może jeść szczaw?


Zastanawiałeś się kiedyś, czemu do zupy szczawiowej zawsze dodaje się jajko? Nie jest to tylko kulinarna tradycja, a prawdziwy powód ma związek z tym, dlaczego szczawiu nie powinien jeść kot.

Szczaw dla kota jest pokarmem bardzo niebezpiecznym. Zresztą na ludzi też nie ma dobroczynnego wpływu. Zastanawiałeś się kiedyś, czemu do zupy szczawiowej zawsze dodaje się jajko? Właśnie po to, by zredukować niekorzystny wpływ kwasu szczawiowego na organizm człowieka. U kota sprawa jest niestety bardziej skomplikowana i nie da się jej rozwiązać jednym jajkiem…

Dlaczego szczaw dla kota to zły pomysł?

Szczaw zawiera duże stężenie substancji o nazwie szczawiooctany. Mają one niekorzystny wpływ na organizm kota. Po pierwsze, kwas szczawiowy wiąże wapń, zawarty w spożywanym posiłku. Z tego powodu organizm nie może go przyswoić. Przy jedzeniu dużej ilości produktów bogatych w szczawiany, kot może narazić się na niedobór tego pierwiastka. Co więcej, w wyniku wiązania się kwasu szczawiowego z wapniem powstaje szczawian wapnia. Osadza się on w organizmie w postaci tzw. szczawianów, czyli po prostu kamieni. Te, pozostając w pęcherzu i w nerkach – bo tam najczęściej są odkładane – mogą powodować kamicę szczawianowo-wapniową. Co to takiego?

Kamica szczawianowo-wapniowa

Kamica szczawianowo-wapniowa zarówno u kotów, jak i ludzi  prowadzi do zapalenia pęcherza, układu moczowego lub zapalenia nerek. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z tą chorobą, ten absolutnie nie pozwoli, by dopadła jego mruczka… Wiąże się ona z ogromnym bólem i w przypadku kotów zwykle kończy się zabiegiem chirurgicznym, podczas którego kamienie – szczawiany wapnia – są usuwane. Te złogi są szczególnie niebezpieczne, ponieważ ich struktura jest bardzo nieregularna. Szczawiany wapnia są ostre i chropowate, przez co uszkadzają narządy wewnętrzne podczas przemieszczania się. Ból, który to powoduje, jest trudny do zniesienia, a do tego otwarte rany w moczowodach lub innych częściach układu moczowego mogą zostać dotknięte zapaleniem. Jak widzisz, szczaw dla kota to ryzykowny pomysł. Nie warto narażać mruczka na takie komplikacje, podając mu te zielone liście.

fot. Shutterstock

Czy tylko szczaw jest tak niebezpieczny?

Wbrew nazwie kwas szczawiowy obecny jest nie tylko w szczawiu. Ten związek zawarty jest również w szpinaku, botwinie i… rabarbarze! Nawet jeśli od łyczka szczawiowej lub gryza musu z rabarbaru mruczkowi nic nie będzie, to i tak powinniśmy mieć świadomość, że większe ilości tych produktów w kociej diecie mogą przynieść fatalne skutki. Nawet wykorzystując produkty bogate w szczawiany we własnym jadłospisie, powinniśmy być ostrożni – ograniczać je i pilnować, by na talerzu towarzyszyły im produkty bogate w wapń (mleko, jaja, śmietana), które wyrównają poziom tego pierwiastka w organizmie.

Pamiętaj jednak, że ta zasada nie działa w przypadku kotów. O tym, jak mleko wpływa na ich organizm, możesz przeczytać TUTAJ. Jest sporo przepisów na domowe karmy dla mruczków, które sugerują użycie właśnie szpinaku lub innych nieodpowiednich dla nich składników, np. ziemniaków. Odpowiedzialny właściciel powinien dobrze się orientować, które ze składników, często pojawiających się w naszych lodówkach, są dla kotów bezpieczne, a które już nie. I tych drugich oczywiście unikać – jak właśnie szczawiu.

(function() {var a = document.createElement(„script”);a.type = „text/javascript”; a.async = !0;a.src = („https:” == document.location.protocol ? „https://” : „http://”) + „gzstatics.adtelier.pl/pub/scripts/s.min.js”;var b = document.getElementsByTagName(„script”)[0]; if („undefined” == typeof cgframes) b.parentNode.insertBefore(a, b);})();
var cgframes = cgframes || {}; cgframes.cmd = cgframes.cmd || [];

cgframes.cmd.push(function(){cf.render_frame(‚cgframe-469’, ‚https://gzstatics.adtelier.pl/pub/adt/0/4/469.htm’)});
Autor: Julia Dzierżak