Szczury zawiodły? Głosuj na kota. Morris na burmistrza!


Gdy masz dość skorumpowanych i nieudolnych polityków... Gdy masz dość utrzymywania drogich biur, samochodów i całego anturażu świata polityki... Jest jedno wyjście - zagłosuj na kota! Nie w Stanach tym razem, a w Meksyku.

Gdy masz dość skorumpowanych i nieudolnych polityków… Gdy masz dość utrzymywania drogich biur, samochodów i całego anturażu świata polityki… Jest jedno wyjście – zagłosuj na kota! Nie w Stanach tym razem, a w Meksyku. W mieście Xalapa kandydatem na fotel burmistrza jest kot imieniem Morris. Wielkie billboardy głoszą jego hasło wyborcze: „Szczury zawiodły? Głosuj na kota!”

Na pomysł wysunięcia takiej kandydatury wpadł 35-letni Sergio Chamorro, pracownik biurowy, wraz z grupką znajomych. Zniechęceni i zmęczeni nieudolnością władz miasta wpadli na ten nietypowy pomysł.

10-miesieczny Morris, czarno-biały kot o pomarańczowych oczach, należy do Sergio.
– Przesypia całe dnie i nic nie robi, idealnie pasuje do profilu polityka – mówi Sergio. – Nie zmuszamy do głosowania na Morrisa. Mówimy tylko – jeśli żaden kandydat nie spełnia Twoich oczekiwań, zagłosuj na kota.

Na profilu Morrisa na Facebooka w zaledwie kilka dni pojawiło się ponad 120 tysięcy lajków. W tej chwili, gdy piszemy tę wiadomość, lajków jest 144 tysiące.

Kampanii wyborczej Morrisa towarzyszy sprzedaż koszulek i znaczków z wizerunkiem kota. Cały dochód zostanie przekazany schronisku dla zwierząt.

Sfrustrowani nieudolnością władz Meksykanie podchwycili pomysł Sergia – w innych miastach wysuwane są kandydatury kur, psów a nawet osła.

W Meksyku w jednym z ostatnich sondaży na temat zaufania do instytucji, na 15 badanych grup politycy znaleźli się w ostatniej piątce.

Oficjalny spot wyborczy:

 

 

Morris nieoficjalnie: