Tajemnice kociej alkowy

Dlaczego koty marcują się w marcu? Jak wyglądają objawy rujki? Dlaczego kotki są tak głośne? Jakie są sposoby kontrolowania cyklu rozrodczego kotów?

Dlaczego koty marcują się w marcu?

Wszystkiemu winne wydłużające się dni na przełomie lutego i marca. Zwiększona ilość światła dziennego pobudza szyszynkę u kotki, ta wysyła sygnał hormonalny uruchamiający cykl rui. Sama owulacja (uwolnienie komórki jajowej z jajnika) następuje podczas aktu kopulacji. Przeciętnie ruja trwa od tygodnia do dwóch.

Ile trwa ruja

Kotki są zwierzętami sezonowo poliestralnymi. To znaczy, ich cykl rozrodczy zależy od długości dnia i ilości światła słonecznego, ale też od konkretnych warunków otoczenia. U dzikich kotek cykl gotowość do rozmnażania się trwa od końca lutego do końca października. U kotek trzymanych w domu cykl ulega zaburzeniu – sztuczne światło i brak krycia powodują, iż rujki mogą być permanentne przez cały rok. Trwać mogą przez tydzień, potem tydzień lub kilka przerwy i kolejna rujka. Szybko następujące po sobie rujki są męczące zarówno dla kotki jak i jej opiekunów. Przewlekła ruja może prowadzić do wychudzenia i wyniszczenia kotki, dlatego zaleca się podawanie środków antykoncepcyjnych lub lepiej – zabieg sterylizacji.

Objawy rujki

Kotka jest niespokojna, miauczy w charakterystyczny terkoczący sposób, przysiada na przednich łapkach, wypina kuperek i wygina grzbiet. Może też dreptać w miejscu, pół czołgając się. Zdarza się, że znaczy czerwonawą wydzieliną. Może oddawać mocz poza kuwetą, choć do tej pory była wzorowo kuwetowa. Jej apetyt znacznie spada.

Dlaczego kotki są tak głośne podczas krycia?

Cóż, winna jest budowa penisów u dojrzałych kocurów – są one pokryte rodzajem zagiętych haczyków. Kopulacja sprawia kotkom ból. U wykastrowanych kocurków owe haczyki zanikają. Kastratom zdarza się próbować kryć kotki, choć oczywiście w efekcie nie pojawią się w przyszłości kocięta.

Czy rujkę można przerwać?

Jak najbardziej tak. W celu przerwania rujki lekarz weterynarii podaje kotce środek hormonalny w zastrzyku lub tabletkach. Po podaniu zastrzyku hormonalnego objawy rujki najczęściej ustępują po około 3-4 dniach. Blokada wystarcza na około 3 miesiące, sporo zależy od kondycji kota i sposobu jego utrzymania.

Sterylizacja czy środki hormonalne?

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem, skuteczniejszym, zdrowszym dla kotki i na dłuższą metę także bardziej ekonomicznym jest przeprowadzenie zabiegu sterylizacji. Podczas którego usuwane są macica, jajowody i jajniki, czyniąc kotkę na stałe bezpłodną. Zastrzyki lub tabletki nie gwarantują 100 procent uniknięcia ciąży. Jest to spora dawka hormonów, zwiększająca ryzyko rozwoju ropomacicza lub raka sutka. Odnotowywano przypadki, gdy nawet jednorazowe podanie blokady hormonalnej prowadziło do ropomacicza.

Kotka wolno żyjąca w ciąży
fot. shutterstock

Kiedy sterylizować?

W przypadku kotek najlepsze efekty daje zabieg przeprowadzony jeszcze przed pierwszą rujką – praktycznie do zera maleje ryzyko rozwoju raka sutka lub ropomacicza. Nie ma przeciwwskazań co do wieku kotki. Wcześnie przeprowadzony zabieg nie daje negatywnych skutków zdrowotnych.

Współcześnie przeprowadza się zabieg metodą małego cięcia – dobry chirurg potrafi pozostawić bliznę długości zaledwie 1,5 cm długości. U nas przeprowadza się sterylizacje najczęściej u kotek od 6-7 miesiąca życia. W krajach zachodnich a także w hodowlach, zabiegowi poddawane są kocięta już 3-miesięczne. Wszystko zależy od doświadczenia i umiejętności lekarza weterynarii, w tym dobrania rodzaju i dawki narkozy.

Czy kotkę można wysterylizować podczas rujki?

Tylko w wyjątkowych przypadkach. Taki zabieg podczas rujki jest obarczony większym ryzykiem powikłań. Układ płciowy jest rozpulchniony, bogato ukrwiony. Zaleca się najpierw zablokowanie rujki poprzez podanie środka hormonalnego, i przeprowadzenie zabiegu po upływie 2-3 miesięcy od podania leku. Dokładny termin wyznacza lekarz weterynarii.

Czy kotkę można wysterylizować, gdy jest już w ciąży?

Tak. Przeprowadzony zabieg wygląda analogicznie jak zwykła sterylizacja. Prawo polskie dopuszcza sterylizacje aborcyjne kotek – są jednym ze sposobów zapobiegania bezdomności zwierząt. Mniejsze zło.

Czy wiek lub choroba są przeciwwskazaniem do zabiegu sterylizacji?

Nie tyle sam zabieg, co narkoza mogą mieć wpływ na stan zdrowia starszego kota. Prawdą jest, że młode koty szybciej dochodzą do siebie po zabiegu. Ich nerki są też z reguły zdrowsze niż u 10-letnich lub starszych kotek. Dobrym rozwiązaniem będzie wybór mniej szkodliwej narkozy wziewnej zamiast dożylnej. Jeśli nie ma do niej dostępu, warto przed zabiegiem sprawdzić stan zdrowia kota, wykonać kontrolne badania krwi, ze szczególnym uwzględnieniem nerek i wątroby. Gdyby parametry nerkowe były podwyższone, lekarz weterynarii podejmie decyzję, czy przeprowadzać zabieg, czy podać dodatkowe oczyszczające krew z mocznika kroplówki, lub dobrać inny rodzaj środka do narkozy, w mniejszej dawce, a trwanie samego zabiegu skrócić. Zawsze należy porównać możliwe korzyści i szkody sterylizacji u kocich seniorek w podeszłym wieku.

Co z kocurkami?

Hodowcy kotów rasowych czasem stosują blokady hormonalne u kocurów. Ale jeśli nasz Mruczek nie jest kocurem rozpłodowym, lepiej poddajmy go zabiegowi kastracji. Zabieg jest o wiele mniej skomplikowany niż u kotek, trwa krótko, praktycznie nie ma powikłań. Kastracji należy poddawać kocurki, u których zakończył się rozwój układu moczowo-płciowego, by uniknąć możliwych problemów zdrowotnych w przyszłości. Najczęściej poddaje się zabiegowi kocurki powyżej 7-9 miesiąca życia.

Czy kastrować kocurki wolno żyjące?

Kwestia ta wywołuje wiele sporów. Z jednej strony wykastrowany kocur przestaje być płodny, czyli osiągamy główny cel – nie będzie przekazywał swoich genów i zwiększał skali bezdomności zwierząt. Są też efekty uboczne, pozytywne z ludzkiego punktu widzenia – przestanie znaczyć teren (choć nie zawsze). Jego mocz traci po około miesiącu od zabiegu specyficzny mocny zapach, a tym samym obecność kocura na podwórku przestaje być uciążliwa dla człowieka (maleje ryzyko znaczenia terenu, samochodów, drzwi i ścian).

Jest i druga strona medalu. Wiele osób dokarmiających koty wolno żyjące obawia się kastracji takich kocurków z dwóch powodów: kastrat spadnie w kociej hierarchii, będzie atakowany i przeganiany przez niekastrowane osobniki. Może też ulec „zatkaniu” czyli grozi mu niedrożność cewki moczowej, a jeśli pomoc nie przyjdzie na czas (szybkie zabranie do lecznicy), skończy się śmiercią wskutek zatrucia mocznikiem. Obserwacje doświadczonych kociarzy i lekarzy weterynarii rozwiewają wątpliwości.

dwa śpiące koty zwinięte w kłębek
fot. shutterstock

Warto wybrać mniejsze zło

Kocurki kastrowane rzeczywiście mogą – ale nie muszą – spaść w hierarchii kociego stadka. Generalnie będą mniej skłonne do wszczynania bójek, a co za tym idzie mniej poranione (kto widział mocno pogryzione kocury w okresie godowym, ten wie, o co chodzi). Ale co najważniejsze – zachowają swoje przyzwyczajenia terytorialne, nadal będą bronić swojego miejsca przed obcymi kocurkami i wcale nie tak łatwo je pokonać. Nie będą natomiast walczyć o samice.

Co z ryzykiem „przytkania” cewki moczowej u kastratów? Prawie nie spotyka się go u kotek, ale u kocurków – domowych kocurków z nadwagą – jest to realny problem. Wszystko z powodu odmiennej budowy układu moczowego.

Cewka moczowa u samców przechodzi przez wąski przesmyk w kości, jeśli nagromadzi się w tym miejscu tkanka tłuszczowa, może dojść do zwężenia światła cewki moczowej, dodatkowo drobne kryształy w moczu mogą go łatwo „zatkać”.
Współczesne badania mówią, iż są dwa czynniki sprzyjające temu zjawisku: nadwaga oraz stres.

Tego drugiego trudno uniknąć. Ale o kondycję i niedopuszczanie do otyłości u kotów wolno żyjących można zawalczyć. Co prawda otyłe dzikie koty trudniej spotkać na podwórku niż na domowych kanapach. Dzikuski są bardziej aktywne. Jeśli jednak karmiciele przesadzą z ilością podawanego jedzenia, może być problem. Do zapamiętania: to nie kastracja a nadwaga i stres sprzyjają przytkaniu cewki moczowej i zatrzymaniu moczu u kastratów.

Badania dowodzą czegoś jeszcze – koty sterylizowane i kastrowane żyją statystycznie dłużej.

Autor: Joanna Nowakowska