Teodor uratowany. Bez języka był skazany na śmierć


Niezwykłej operacji podjęli się lekarze weterynarii z Przemyśla. Do przemyskiej kliniki dla zwierząt trafił kot Teodor, któremu groziła śmierć z głodu i wycieńczenia. Teodor został potrącony przez samochód.

Niezwykłej operacji podjęli się lekarze weterynarii z Przemyśla.
Do przemyskiej kliniki dla zwierząt trafił kot Teodor, któremu groziła śmierć z głodu i wycieńczenia. Teodor został potrącony przez samochód. Wskutek wypadku jego język był postrżepiony, przebity kłem i nie mógł pełnić swoich funkcji. Kot bez języka nie ma szans na przeżycie. Język służy kotu do picia wody, w mniejszym stopniu bierze udział w pobieraniu pokarmu. Brak jezyka oznacza śmierć z odwodnienia.
Lekarze z przemyskiej kliniki podjęli się skomplikowanej operacji zszycia języka. Zabieg trwał 2 godziny.

– Język trzymał się na płacie mięśnia, więc odszukaliśmy to, co musiało być ze sobą połączone. Można powiedzieć, że zabieg przypominał krawiectwo, czyli dopasowaliśmy do siebie materiał, który nam został, i go zszyliśmy – powiedział lek. wet. Radosław Fedaczyński.

Teodor wyzdrowiał i znalazł już nowy dom.

źródło: TVN24; Lecznica Ada