Toksoplazmoza w ciąży u człowieka i u kota – wszystko co powinieneś wiedzieć


Czy rzeczywiście to kot jest najpowszechniejszym źródłem pierwotniaka Toxoplasma gondii?

Toksoplazmoza to choroba wywoływana przez pierwotniaka Toxoplasma gondii.
Wokół toksoplazmozy narosło wiele mitów i nieścisłości. Jeszcze teraz częste są reakcje lekarzy: kota należy usunąć z domu ciężarnej, bo grozi nawet poronieniem, a dziecko może być poważnie chore.

Czy rzeczywiście to kot jest najpowszechniejszym źródłem pierwotniaka Toxoplasma gondii i czy jedyne wyjście w przypadku kobiet w ciąży to pozbycie się mruczka?

Badania serologiczne przeprowadzone na terenie Wielkopolski wśród kobiet ciężarnych połączone ze szczegółowym wywiadem środowiskowym wykazały, że aż 81% kobiet z dodatnimi wynikami w kierunku Toxoplasma gondii nie posiadała kota w domu.

Żywicielami pośrednimi T.gondii mogą być wszystkie gatunki ssaków (również człowiek), ptaki, gady, płazy, nawet ryby, a w środowisku zewnętrznym owady (głównie muchy).

Toksoplazmoza u kotów

Prawdą jest, że koty domowe i inne kotowate są jedynymi żywicielami ostatecznymi pierwotniaka T.gondii,  ale za jego rozsiewanie w środowisku odpowiedzialne są przede wszystkim koty bezpańskie i dziko żyjące. Wśród kotów żyjących w domach, jako że mają one mniejszy kontakt ze środowiskiem zewnętrznym, inwazja tym pierwotniakiem jest stosunkowo rzadka.

Toksoplazmoza u kotów przebiega zwykle bezobjawowo, dlatego jest trudna do zdiagnozowania. Może być przyczyną zaburzeń w rozrodzie, które również mogą zostać niezauważone. U zwierząt młodych, które po raz pierwszy uległy inwazji, przebieg choroby jest zwykle ostry i powoduje brak apetytu, wzmożone pragnienie, osowiałość, biegunkę, wzrost temperatury. W miarę postępowania choroby także duszność i bolesność okolicy brzucha, co prowadzi do skrajnego wyczerpania, a nawet śmierci.

U starszych zwierząt natomiast choroba może mieć przebieg przewlekły, powodując zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego (zmienny apetyt, biegunka)oraz ze strony ośrodkowego układu nerwowego (niezborność ruchowa). Niekiedy występuje również wzrost temperatury i powiększenie węzłów chłonnych. Stwierdzenie u kota obecności oocyst w kale jest wskazaniem do leczenia, które jest stosunkowo łatwe.

Okres wydalania inwazyjnych oocyst przez kota jest krótki i wynosi od 3 do 21 dni. W tym czasie następuje siewstwo inwazyjnych oocyst i możliwość zarażenia żywiciela pośredniego w bezpośrednim kontakcie z kotem. Po tym okresie kot staje się nosicielem pierwotniaka, ale już nie wydala oocyst i nie stanowi potencjalnego zagrożenia dla innych zwierząt i człowieka.

Dlatego mimo dużego odsetka zarażonych kotów, siewstwo oocyst T.gondi w ich kale jest zjawiskiem niezwykle rzadkim. Organizm kota może też sam zwalczyć pierwotniaka i nastąpi uodpornienie organizmu.

Koty najczęściej zarażają się, zjadając żywicieli pośrednich (gryzonie i ptaki). W jelitach kota dochodzi do powstawania bardzo dużej ilości oocyst,które wydala on wraz z kałem przez około 1-3 tygodnie. Wydalone z kałem oocysty stają się inwazyjne dla ssaków (w tym człowieka) dopiero po dłuższym czasie (ok. 2 doby) przebywania w odpowiedniej temperaturze, wilgotności i przy dostępie tlenu.

Zagrożeniem dla ssaków i ptaków jest ziemia i woda zanieczyszczone odchodami chorych kotów, w których są oocysty. Zwierzęta pasąc się i pijąc skażoną wodę mogą zarażać się toksoplazmozą, co w konsekwencji prowadzi do prawdziwego zagrożenia dla ludzi, jakim jest surowe mięso.

Toksoplazmoza u ludzi

Toksoplazmoza u ludzi ma stosunkowo łagodny przebieg. Objawy jej przypominają zakażenie grypowe, rzadko jest więc właściwie rozpoznawana i w normalnych warunkach właściwie nie wymaga leczenia. Komplikacje występują bardzo rzadko. Badanie krwi może jedynie wykazać, czy badany pacjent przeszedł inwazję toksoplazm.
Na ogół 60 – 80% ludzi w naszej szerokości geograficznej kiedyś przebyło tę chorobę.

W Polsce do zarażenia ludzi Toxoplasma gondii dochodzi najczęściej (w 90%) poprzez zjedzenie surowego lub niedogotowanego (niedosmażonego) mięsa. Najgroźniejsze mięso to wieprzowina i baranina, w wołowinie Toxoplasma gondii zdarza się bardzo rzadko. Pozostałe 10% przypadków toksoplazmozy u ludzi powoduje picie surowej wody lub jedzenie niedomytych warzyw. W niewielkim stopniu zagrożoną grupą są lekarze weterynarii, którzy mogą zarażać się toksoplazmozą  podczas wykonywania zabiegów na chorych zwierzętach. Można również zarazić się w wyniku bezpośredniego kontaktu z kotem, jednak tylko wtedy, gdy kot jest siewcą inwazyjnych form pierwotniaka, pies natomiast nie stanowi dla człowieka żadnego zagrożenia, jeżeli chodzi o możliwość zarażenia się toksoplazmozą. Do zarażenia może również dojść w wyniku zakażeń laboratoryjnych, transfuzji świeżej krwi, czy transplantacji.

Dzieci mogą się także zarazić poprzez zabawę w piaskownicach lub na placach zabaw, gdzie znajduje się zanieczyszczona gleba, a dorośli poprzez prace ogrodnicze, bądź budowlane. A tak naprawdę toksoplazmoza, trafnie zwana „chorobą rzeźników”, grozi tym, którzy mają bezpośredni kontakt z surowym, zarażonym mięsem.

Toksoplazmoza a ciąża

Chora ciężarna kobieta może narazić swoje nienarodzone dziecko przez łożysko. Dlatego wszystkie kobiety, które zamierzają zajść w ciążę lub już są ciężarne, powinny zrobić badanie serologiczne (wykrywające obecność przeciwciał) w kierunku nosicielstwa Toxoplasma gondii. Badanie to powinno zostać wykonane na nie mniej niż 4-6 tygodni przed zajściem w ciążę. Nieplanowane ciąże powinny być od początku pod kontrolą lekarza medycyny, który zaleci stosowne badania diagnostyczne i dalsze postępowanie profilaktyczne.

Jeśli już raz przeszliśmy tę chorobę, jesteśmy na nią odporni (poza skrajnymi sytuacjami zaniku odporności, np. podczas białaczki). Jeśli więc będąc w ciąży, z wyniku badań dowiemy się, że chorobę przechodziłyśmy, możemy być spokojne (o ile nasz stan zdrowia jest dobry). Jeśli wynik testów jest ujemny, badanie należy powtórzyć za trzy miesiące. Regularne badania pozwolą na jak najszybsze wykrycie ewentualnego zakażenia i na jego wyleczenie. Istnieją skuteczne, bezpieczne dla płodu leki, które pozwalają ją zwalczyć.

Nie trzeba zakazywać ciężarnym kobietom kontaktu z kotami, warunkiem jest jednak zachowanie podstawowych zasad higieny, a u posiadanych w gospodarstwie domowym kotów powinno się wykonać kilkukrotne badanie kału.

Ciężarne powinny przestrzegać następujących zaleceń

  • Mogą spożywać wyłącznie mięso dobrze ugotowane; powinny unikać natomiast posiłków z mięsa marynowanego, grillowanego lub wędzonego.
  • Owoce i warzywa powinny być dokładnie umyte i obrane przed jedzeniem.
  • Ręce oraz sztućce, naczynia lub inne przyrządy, które miały kontakt z surowym mięsem powinny być umyte ciepłą wodą z detergentem, a najlepiej sparzone wrzątkiem. Jeśli ciężarna kobieta ma kontakt z surowym mięsem w kuchni, najlepiej jeśli zakłada rękawiczki.
  • Kobiety ciężarne powinny zawsze stosować rękawice gumowe w trakcie prac ogrodowych (dotyczy to także prac z roślinami doniczkowymi).
  • Powinny unikać kontaktu z odchodami kotów – najlepiej powierzyć sprzątanie kuwet innym domownikom. Ciężarna kobieta może sprzątać kocią kuwetę, pod warunkiem że robi to zaraz po załatwieniu się kota i najlepiej w rękawiczkach.
  • Kot w okresie gdy kobieta jest w ciąży, nie powinien dostawać surowego mięsa.

 

Kobiety w ciąży straszy się toksoplazmozą. Zupełnie pomijane są bardziej powszechne i łatwiej przenoszące się choroby jak cytomegalia, mononukleoza czy grypa. Ich leczyć w ciąży praktycznie nie można. Leki na nie są bardzo toksyczne dla płodu,a mogą one doprowadzić do poważnych uszkodzeń płodu lub poronienia. Chorób tych nie przenoszą koty – robią to ludzie…  Nikt jednak nie zaleca izolacji od ludzi, a jedynie rozwagę.

Jak zapobiec zarażeniu się toksoplazmozą

Powinno się wykluczyć z diety surowe, bądź niedogotowane mięso i podroby, mięso grillowane i marynowane oraz niepasteryzowane mleko. Należy gotować mięso i inne posiłki najkrócej 10 minut w temperaturze minimum 58*C lub mrozić produkty spożywcze minimum 3 dni w temperaturze od -12*C do -20*C. Powinno się higienicznie przyrządzać posiłki oraz chronić je przed dostępem much i innych owadów. Rygorystycznie przestrzegać higieny osobistej, pamiętać o myciu rąk, szczególnie po kontaktach z kotami oraz pracach czy zabawach w glebie. Wyeliminować surowe mięso z diety kotów uniemożliwić domowym kotom swobodne opuszczanie gospodarstwa domowego. Codziennie oczyszczać kuwetę dla kota i raz na jakiś czas wyparzać ją wrzącą wodą. Zachowywać ostrożność w kontaktach z nieznanymi kotami.

Kto chce mieć całkowitą pewność, powinien przebadać swojego kota na obecność pierwotniaków w jego krwi. Większym problemem niż własny kot, któremu i tak regularnie sprzątamy toaletę, są koty korzystające ze swobody. Często zagrzebują one swoje odchody tak, że istnieje możliwość kontaktu z oocystami podczas pracy w ogródku. Jeszcze większe jest ryzyko zarażenia się przez zjadanie surowego mięsa, np. tatara.

Własny kot odgrywa więc bardzo małą rolę w zarażaniu domowników i nie ma racjonalnych przesłanek, aby rozstawać się z nim z powodu oczekiwania przyjścia na świat dziecka. Problemu toksoplazmozy nie da się w ten sposób rozwiązać. Oocysty toksoplazm występują właściwie wszędzie, nie wspominając o cystach w pożywieniu.