Wygląda jak Grumpy Cat, ale jej życie to nie brylowanie w social mediach


Historii takich jak ta są niestety tysiące. Wiele z nich nigdy nie ujrzy światła dziennego, ale równie dużo ma szansę na happy end - wystarczy chcieć!

Uratowana kotka, o której dziś opowiemy, ma na imię Billie Blue. Ta mruczka to uosobienie dziesięciu lat smutnego, kociego życia, które właśnie rozpoczyna się na nowo! Poznajcie jej historię.

Uratowana kotka żyła w warsztacie metalurgicznym

Najgorzej mają ci, którzy nie mogą samodzielnie odmienić swojego losu. Jedną z takich maluczkich była nasza Billie Blue, którą znaleziono na terenie warsztatów metalurgicznych na Bali. Biedna mruczka nigdy wcześniej nie zaznała czułości ani miłości. Nie można było pozwolić, by została pod dotychczasową „opieką”. Mruczka była w naprawdę opłakanym stanie. Jej futerko zlepione było białą farbą w sprayu, a mimo to dało się dostrzec grasujące po niej pchły… Po wizycie u weterynarza okazało się, że Billy ma także groźne pasożyty wewnętrzne oraz że brakuje jej przednich zębów. Na dokładkę stwierdzono u niej karłowatość – tę samą przypadłość, którą miał Grumpy Cat. Trzeba przyznać, że Billy naprawdę go przypomina z wyrazu pyszczka.

Uratowana kotka, o której dziś opowiemy ma na imię Billie Blue. Ta mruczka to uosobienie dziesięciu lat smutnego, kociego życia, które właśnie rozpoczyna się na nowo! Poznajcie jej historię.
fot. Mission Pawsible

Jak wyczyścić futro z farby?

Zapewne zastanawiacie się, jak ratownicy i weterynarz poradzili sobie z kwestią ubrudzonego białą farbą futra Billy? Pasożyty czy obniżona odporność to u odratowanych mruczków norma – plan postępowania jest jasny. Jednak kwestia zlepionego futerka Billy to niecodzienny kłopot. Niestety najprostszą i najbezpieczniejszą opcją okazało się ogolenie kotki. Została jej tylko cienka warstwa sierści – reszty trzeba było pozbyć się wraz z farbą.

Uratowana kotka, o której dziś opowiemy ma na imię Billie Blue. Ta mruczka to uosobienie dziesięciu lat smutnego, kociego życia, które właśnie rozpoczyna się na nowo! Poznajcie jej historię.
fot. Mission Pawsible

Teraz chce tylko miłości…

Odratowana Billy Blue okazała się naprawdę kochanym mruczkiem. Nie mieści się w głowie, że jej poprzedni opiekun tak bardzo ją zaniedbał. Dość wspomnieć o tym, że uważał Billy za samczyka… Zapytany o zgodę na zabranie kotki z warsztatu odarł jedynie: „Pewnie, bierzcie”. Życie i stan Billy musiały go naprawdę niewiele obchodzić…

Teraz kicia ponure ma już tylko przeszłość oraz minkę. Jej życie nareszcie stało się lepsze. Odkarmiona i spokojna nie musi uczyć się na nowo życia z ludźmi, bo ma je we krwi! Uwielbia pieszczoty i wspólną zabawę. Obecnie przebywa w domu tymczasowym, który – jeśli tylko tamtejszy psiak na to pozwoli – stanie się jej stałym miejscem zamieszkania. Trzymamy kciuki, żeby był to ostatni i najlepszy przystanek w jej życiu.

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródło: Boredpanda | zdjęcia: MissionPawsible

Autor: Julia Dzierżak
Array

Możliwość komentowania jest wyłączona.