Uwaga na aflatoksyny w karmach


Dokonane w ostatnim czasie badania suchej karmy dla zwierząt domowych ujawniły kilka bardzo niepokojących faktów. Dwadzieścia karm dla psów i dziewiętnaście dla kotów wykazały obecność aflatoksyny B1.

Rada Konsumentów z Hongkongu opublikowała niedawno wyniki badań przeprowadzonych na blisko czterdziestu suchych karmach dla zwierząt domowych. Dwadzieścia karm dla psów i dziewiętnaście dla kotów wykazały obecność aflatoksyny B1. Spowodowało to szok u wielu właścicieli zwierząt domowych.

Jeden z koncernów potwierdził niepokojące doniesienia w oświadczeniu dla South China Morning Post. Poinformowano opinię publiczną, że „rakotwórcze aflatoksyny są nieuniknionym naturalnym zanieczyszczeniem .” Inny koncern oświadczył, że od czasu wykrycia w ich formułach trucizny, usunięto z produkcji kukurydzę. To właśnie kukurydza jest głównym źródłem aflatoksyny w karmach.
Susze na zachodzie USA w ostatnich latach spowodowały rekordowe wyniki upraw. Jednak jakość ziarna była tak niska, że nie została zakwalifikowana dla spożycia przez ludzi.  W odpowiedzi na nadwyżki złej jakości kukurydzy FDA zwiększył dopuszczalną ilość aflatoksyn dozwoloną w paszach dla zwierząt.

Aflatoksyny to mikotoksyny, czyli produkty przemian metabolicznych pleśni. Mają działanie mutagenne i rakotwórcze. Są bardzo stabilne i nawet przetwarzanie w wysokiej temperaturze podczas procesów produkcji karm nie eliminuje ich.

Najwcześniejsze udokumentowane przypadki wystąpienia w karmach aflatoksyny sięgają 1974 roku. Wówczas to setki bezpańskich psów w Indiach zmarło po spożyciu skażonych aflatoksyną karm z  kukurydzą.

Badania w Stanach Zjednoczonych pokazują, że prawie każdy pet food na rynku zawiera aflatoksyny lub inne mikotoksyny związane z pleśnią. W analizie 965 próbek żywności stwierdzono, że 98% z nich było zanieczyszczone jedną lub więcej mikotoksyną, a 93% zawierały dwie lub więcej mikotoksyn. Ponieważ spożywanie niewielkich ilości aflatoksyn rozciąga chorobę w dłuższym okresie czasu powodując np. uszkodzenie wątroby, nerek, guzy nowotworowe u bardzo niewielu chorych psów i kotów objawy będą utożsamiane ze zgubnym wpływem mikotoksyn. Oznacza to, że dziesiątki tysięcy przypadków raka, chorób wątroby, nerek mogą być spowodowane przez zakażoną żywność, ale nigdy nie będą z tym faktem wiązane.

Badania Rady Konsumentów ujawniły także inne zanieczyszczenia. Znaleziono melaminę oraz kwas cyjanurowy. Połączenie melaminy i kwasu cyjanurowego tworzy kryształy w nerkach, które prowadzą do niewydolności nerek. Są to substancje, które zatruły tysiące zwierząt domowych w 2007 roku.

Wówczas to nieuczciwi dostawcy w Chinach dodając do swoich zbóż melaminę zawyżali poziomy białka w pszenicy i ryżu. Zafałszowane wyniki kwalifikowały składniki do produkcji karm u dwunastu różnych producentów. Odkrycie skażenia doprowadziło w 2007 roku do największych w historii wycofań karm  dla zwierząt domowych. Z półek lecznic  i sklepowych ściągnięto produkty około 180 marek, min Hill’s, Mars, Del Monte, Nestlé Purina, Iams, Eukanuba, Royal Canin, Diamond Pet Foods. Większość formuł produkowanych było w  Menu Foods, kanadyjskiej firmie zakontraktowanej do produkcji licznych markowych karm. Szacuje się, że 30 000 zwierząt zjadły zatrute pokarmy i śmiertelnie zachorowały.

Jak uchronić koty przed takimi niebezpieczeństwami?

Czytać etykiety na karmach. Dużo bardziej bezpieczne są karmy bez zbóż lub z niską ich zawartością, z niską zawartością węglowodanów, konserwowane naturalnymi konserwantami (tokoferole, olej rozmarynowy, wit. C). Dobrze jest też nie stosować jednego rodzaju karmy przez długi czas, lecz zmieniać. Warto też wykonywać kotu profilaktyczne badania krwi i moczu, co najmniej raz na dwa lata. Takie badania pozwolą wychwycić możliwe choroby nerek czy wątroby na wczesnym etapie, a co za tym idzie – skuteczniej je leczyć.
Na podstawie: Małgorzata Olejnik