Walki kotów – jak je rozdzielić i czy można pogodzić?


Konflikty wśród kotów - czasem to łagodne spięcia, czasem w ruch idą kły i pazury. Dlaczego koty walczą i czy możemy je pogodzić?

Walki kotów to naturalne zachowanie – kluczem do ich powstrzymania jest zrozumienie, dlaczego koty walczą. Zachowania kotów są bardzo złożone, by je zrozumieć, trzeba wykazać się cierpliwością.

Rozwiązań jest wiele. Prawdopodobnie zanim znajdziesz odpowiednie, będziesz musiał wypróbować kilka z nich – bo tak jak ludzie – koty różnią się od siebie. Nie ma jednej, sprawdzonej recepty na eliminację zachowań agresywnych u wszystkich osobników.

Dlaczego moje koty walczą?

Czy właśnie wprowadziłeś do domu nowego kota? Czy masz kota, który właśnie osiąga dojrzałość płciową i nie był jeszcze poddany sterylizacji/kastracji? Czy w domu pojawił się ktoś nowy, nastały zmiany zagrażające dotychczasowej pozycji kotów? Postaramy się wymienić najczęstsze przyczyny kocich sprzeczek.

Hormony

Kocury często uczestniczą w walkach, które najczęściej zaczynają się w momencie osiągnięcia przez nie dojrzałości społecznej – czyli w wieku od 2 do 4 lat. Ten rodzaj agresji występuje zazwyczaj, kiedy koty walczą o samice, jednakże występuje także w walce o terytorium.

dwa walczące koty
fot. Shutterstock

Pierwszym krokiem w kierunku wyeliminowania tej formy agresji jest kastracja – wszystkich osobników. Jeśli koty są już po zabiegach, warto zastosować produkty z feromonami np. Feliway. Wycisza on koty i pomaga w zmniejszeniu niepożądanych zachowań. Od jakiegoś czasu dostępne są także obroże z feromonami – przydatne zwłaszcza dla osób, które mieszkają na dużej powierzchni – trzeba pamiętać, że urządzenie do kontaktu ma ograniczony metrażem zasięg. Warto też pamiętać, że zaraz po kastracji hormony nadal „buzują” – może potrwać kilka tygodni, zanim koty się wyciszą.

Nowy zapach

Kiedy wprowadzasz do domu nowego kota, wnosi on ze sobą swój zapach – nowy – dla mieszkańców może być to sygnał – „uwaga – intruz”. Niektóre koty pachną intensywniej niż inne, niektóre też bardziej niż inne reagują na nowe zapachy. Rozwiązaniem tej sytuacji będzie przenoszenie zapachów z jednego kota na drugiego. Pocieraj ręcznikiem jednego kota, a potem przenoś zapach na drugiego, zamieniaj ich legowiska, tak by poczuły swój zapach, poznały go zanim jeszcze się zobaczą. Rób tak codziennie przez 2-3 tygodnie, zminimalizujesz stres wprowadzenia nowego zapachu od razu – będzie on niejako już częścią domu, czymś, co rezydent jak i nowy będzie już znał.

rozzłoszczony kot na kanapie
fot. Shutterstock

Zazdrość

Nowemu kotu prawie zawsze poświęca się więcej uwagi niż pozostałym. Zazdrość występuje częściej u kotów silnie związanych z człowiekiem – u ras takich jak koty syjamskie, ale oczywiście nie jest to regułą. Poświęcaj dużo uwagi swoim kotom, nie tylko nowemu, częściej bierz je na kolana, głaskaj, zapewniaj o swojej miłości. Nie skupiaj całej swojej uwagi na nowym – będzie to dla nich znak, że miejsce w Twoim sercu jest nadal niezagrożone.

Terytorium

Koty są z natury zwierzętami terytorialnymi – nawet kiedy terytorium to rozciąga się nie dalej niż własna kanapa. Podczas wprowadzania nowego kota do domu, będzie musiał on ustalić zasięg swojego terytorium, a koci rezydenci będą broniły swojego obszaru. Prowadzi to do częstych walk. Rozważ więc wraz z nowym kotem pojawienia się nowego mebla: drapak, budka, coś, co nie będzie własnością kotów rezydujących, a pozwoli nowemu zostawić tam swój zapach.

kot w pudełku
fot. Shutterstock

Kiedy nic nie pomaga – czasem pomoże więzienie

Jeśli koty nie przestają walczyć, pomimo naszych prób załagodzenia konfliktu, nadszedł czas na czasowe pozbawienie wolności. Nie jest to złym czy też krzywdzącym wyjściem, choć zapewne klatka czy więzienie tak większości osobom będzie się kojarzyć. Jest to jednak wyjście z sytuacji i może być alternatywą do oddania kota. Trzeba więc spróbować.

Wybierz dużą i przestronną klatkę typu kennel – dla psa, nie może to być miejsce zbyt małe, koci transporter nie będzie się nadawał. W klatce swobodnie musi zmieścić się kuweta, miski, legowisko i musi też pozostać kawałek wolnej przestrzeni. Umieść klatkę w pokoju wraz z jednym kotem, drugi pozostanie na zewnątrz. Zostaw koty razem w pokoju. Możesz codziennie lub co dwa dni zmieniać więźnia – koty jednak cały czas przebywają tym samym pokoju. Więzienie musi trwać co najmniej tydzień.

kot syczy na drugiego kota
fot. Shutterstock

Kiedy przestają syczeć na siebie, ignorują się, wypuszczasz je pod kontrolą – cały czas w tym samym pokoju z klatką – nie zostawiaj ich jednak sam na sam. Baw się z nimi, dawaj przysmaki za dobre zachowanie. Kiedy któryś zaczyna prowokować do walki – umieść go w klatce. Kontynuuj zabawę tylko wtedy kiedy mogą być razem walki.  W tym momencie możemy przywrócić im dostęp do całego mieszkania – kiedy któryś zaczyna walkę – wraca do klatki. Zachowania typu wspólne zabawy, leżenie obok siebie, brak agresji musi być nagradzany. W ciągu miesiąca, dwóch koty powinny być w stanie ze sobą żyć w miarę spokojnie.

Najważniejsze – spokój, wiara i zaufanie

Dzięki cierpliwości i zrozumieniu zachowań Twoich kotów powinieneś osiągnąć harmonię w ciągu miesiąca lub dwóch – zawsze możesz także skorzystać z pomocy doświadczonych behawiorystów. Pamiętaj jednak, że nie każdy behawiorysta, który posiada dyplom ukończenia szkolenia, to osoba z doświadczeniem. Popytaj znajomych kociarzy zanim zdecydujesz się na pomoc specjalisty – zaoszczędzisz czas, nerwy i finanse.

Walczące koty – jak je rozdzielić?

Podczas tego trudnego procesu jakim jest eliminacja agresywnych zachowań do pobratymców zapewne będziesz musiał zareagować i wkroczyć pomiędzy walczące koty. Pamiętaj – nigdy, przenigdy nie rozdzielaj walczących kotów rękami – koty w szale walki potraktują Ciebie jako przeciwnika, a to skończy się dla Ciebie poważnymi obrażeniami ciała. Rany od pazurów i zębów mogą długo się goić i być przyczyną powikłań.

Kocia walka
fot. Shutterstock

Najlepiej rozdzielać koty za pomocą strumienia wody. Zaopatrz się w podciśnieniowy spryskiwacz do kwiatów – taki, w którym istnieje możliwość regulacji strumienia. Zraszacz nic nie da, potrzebny silniejszy strumień. Dobrze jest mieć kilka takich zraszaczy ustawionych w różnych miejscach w domu – tak by w razie czego nie szukać ich zbyt długo. Alternatywnie w sytuacji spięcia możesz też rozdzielić koty za pomocą głośnych dźwięków, puszka rzucona o podłogę, pęk kluczy upadający blisko walczących, przedmioty, które narobią dużo hałasu.

Nigdy nie bij kotów, nie rozdzielaj szczotką – to tylko pobudzi ich agresję –  niczego dobrego nie przyniesie a wręcz spowoduje utratę zaufania do Ciebie.

Autor: mag