Więźniowie pomagają kotom bezdomnym


Więźniowie pomagają kotom bezdomnym, a bezdomne koty pomagają więźniom. Nie, to nie bajka, ale pewien program

Niezwykły program realizuje stowarzyszenie Kitsap Humane Society.

Rzecz dzieje się w więzieniu w Mission Creek Corrections Center for Women, znajdującym się w pobliżu Belfair w Mason County (USA). Więźniarki pomagają w przygotowaniu do adopcji bezdomnych kotów. Zwierzęta przebywają w ich celach do czasu, aż będą gotowe do zamieszkania w nowych domach. Korzyść jest obopólna. Kobiety uczą się empatii i odpowiedzialności za żywe stworzenia, aktywnie uczestniczą w przełamywaniu stresu i zaburzeń behawioralnych u porzuconych zwierząt. Kontakt z kotami pomaga w terapii osadzonych, w ich „zwróceniu społeczeństwu” i odnalezieniu sensu życia.

Dzięki opiece nad kotem, uczę się, jak być dobrą matką. A chcę być lepszą mamą, gdy opuszczę to miejsce – powiedziała jedna ze skazanych za handel narkotykami.

Kobiety nazywają swoje działania żartobliwie „Więziennym Programem Paw-zytywnym” (Pawsitive Prison Program). Może wziąć w nim udział każdy, kto nie popełnił żadnego wykroczenia w przeciągu ostatniego pół roku oraz nie był skazany za przestępstwa z użyciem przemocy wobec zwierząt, osób dorosłych ani dzieci.

Kot jako terapeuta? Czemu nie. Wszak kot nie kłamie, nie udaje, odczytuje emocje i potrafi ocieplać nawet bardzo zbłąkane dusze.