Gdy mruczek przyjeżdża z wizytą… Oto koci savoir-vivre w wakacje!


Grzeczny kot podczas wizyty w gościach? Dla nas to żaden problem i dla ciebie na pewno też nic trudnego! Sprawdź, czy znasz te zasady kociego savoir-vivre'u.

Wizyta kota może przyprawić o ból głowy nie tyle jego opiekuna, co gospodarza, który gości ich w swoich progach. Jak nie popełnić żadnego faux pas? O czym pamiętać, gdy zabieramy mruczka w gości? O tych rzeczach powinieneś pamiętać!

Przed wyjazdem

Podstawową sprawą, bez której wizyta kota mogłaby się okazać niezłą wpadką, jest spytanie gospodarza, czy pupil może przyjechać z nami. Zdarzają się różne sytuacje: ktoś z domowników może mieć silną alergię, w domu może przebywać kot nieprzepadający za towarzystwem. O przyjeździe ze swoim zwierzęciem zawsze należy uprzedzić. Nieważne, czy jedziemy do rodziny, czy do hotelu.

Przed wyjazdem dobrze jest także ustalić, gdzie kot będzie spał i przebywał w ciągu dnia. Być może konieczne będzie zabranie kojca, który ograniczy jego pole manewru w nowym miejscu.

Co zabrać, by wizyta kota przebiegła w dobrej atmosferze?

Często nie zastanawiamy się nad tym, co powinno się znaleźć w mruczkowym bagażu. Przez to między innymi zdarzają się wakacyjne wpadki. Rzeczą, którą zawsze warto zabrać ze sobą, jest oczywiście kuweta. Po pierwsze, każdy kot woli swoją, a żaden nie lubi się nią dzielić z obcymi. Po drugie, jeśli jedziemy do miejsca, gdzie zwierząt nie ma, nie należy spodziewać się, że kocia toaleta będzie na nas czekała. Co gorsza, nie wypada prosić gospodarza o zorganizowanie czegoś, co za kuwetę mogłoby służyć.

Kocie wyposażenie powinno obejmować także miseczki. Nie każdy chętnie użyczy mruczkowi domowej zastawy, aby ten mógł z niej korzystać w czasie swojej wizyty. Zawsze lepiej polegać na sobie. Wiele innych przydatnych wakacyjnych gadżetów dla kota możesz zobaczyć TUTAJ.

Wizyta mruczka – pełna kulturka

Gdy mruczek staje się gościem, zarówno ty, jak i on musicie zapomnieć, że w normalnych okolicznościach kot jest panem wszechświata z przyległościami. Oznacza to, że nie powinno się mu pozwalać na wchodzenie we wszystkie miejsca, które go interesują. Należy uszanować przestrzeń gospodarza domu oraz innych gości.

Podczas wspólnego spędzania czasu należy także pamiętać – choć ciężko to sobie czasem uświadomić – że nie wszyscy obecni muszą być fanami mruczących pupili. Lepiej nie pozwalać kotu bez opamiętania wchodzić wszystkim na kolana, patrzeć w talerze czy majtać ogonem tuż przed twarzą.

Kuwetowe dylematy

Kuwetowe sprawy podczas wizyty kota mogą niektórym wydać się szczególnie problematyczne. Warto zawczasu zadbać o to, by kocia toaleta stanęła w odpowiednim miejscu. Najlepiej, by znajdowało się ono w oddalonym i ustronnym kąciku. Uchroni nas to przed niezręczną sytuacją, kiedy to siedząc przy stole, wszyscy czujemy TEN zapach i nic już nie możemy na to poradzić. Dobre ustawienie kuwety jest ważne też dla kota, który będzie wdzięczny za spokój i ciszę wokół siebie. A jeśli mruczkowi zdarzy się wypadek? Bezwzględnie powinniśmy po nim posprzątać. Pozwolenie na to, by robił to gospodarz domu, byłoby naprawdę dużym nietaktem…

Czytaj też: Randkowe wpadki z kotem

Na zakończenie

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jak może wyglądać wyjazd z mruczkiem. Zwierzę potrzebuje wówczas o wiele więcej uwagi niż w domu. Siłą rzeczy w pewien sposób ogranicza swojego opiekuna. Warto uświadomić osoby, które odwiedzamy, lub które towarzyszą nam w wakacjach, że w towarzystwie kota wczasy mogą wyglądać zupełnie inaczej. Grzeczne zapytanie, czy im to nie przeszkadza, na pewno nie zaszkodzi. Pomoże za to uniknąć niedomówień i niezręcznych sytuacji.

Autor: Julia Dzierżak
Array