Wołowina – czy powinna znaleźć się w kociej diecie?

Kocia dieta powinna być zdywersyfikowana - złożona z jak największej ilości różnego typu mięs. Wołowina może stanowić zarówno podstawę kociego posiłku, jak i być podawana tylko od czasu do czasu.

Czy w kociej diecie powinna pojawiać się wołowina? Przecież w naturze mruczki nie jedzą tego rodzaju mięsa. Dlaczego zatem producenci karm proponują pokarm, w którego składzie wołowina jest obecna, a czasami jest nawet jego głównym składnikiem? Poniżej wyjaśniamy, czy i dlaczego wołowina jest odpowiednim pożywieniem dla kota.

Wołowina dla kota

Według niektórych źródeł czerwone mięso powinno się zdecydowanie ograniczyć lub całkowicie wykluczyć z ludzkiej diety. Ma niekorzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy i zawiera wiele szkodliwych tłuszczów trans. Ale czy taki sam wpływ ma również na zwierzęta? Dlaczego ten rodzaj mięsa jest składnikiem tak wielu karm, a nawet diety BARF?

Koty to stuprocentowi mięsożercy, a wołowina, mimo że nie jest ich naturalnym pożywieniem, posiada wiele zalet, które przemawiają za jej stosowaniem w żywieniu tych zwierząt. Zawartość białka w wołowinie wynosi 18-23%, a tłuszczu śródmięśniowego mniej niż 5%, co stanowi bardzo dobre parametry żywieniowe. Jest także bogata w taurynę i w łatwo przyswajalne żelazo oraz cynk i witaminy z grupy B. To doskonały posiłek dla rosnących kociąt, a także dla dorosłych osobników.

wołowina dla kota
fot. Shutterstock

Kocia dieta powinna być zdywersyfikowana – złożona z jak największej ilości różnego typu mięs. Wołowina może stanowić zarówno podstawę kociego posiłku, jak i być podawana od czasu do czasu.

Jaka wołowina dla kota?

Wołowina nie należy do najtańszych mięs. Dotyczy to jednak klasy I, która wcale nie jest najlepszym wyborem w przypadku kota. Chude i mocno czerwone mięso, które wybieramy cechuje się mniejszą ilością cennych składników. W kociej diecie warto stosować mięso klasy II i III, które zawiera ścięgna, żyły i łój. Nie dość, że jest tańsze, to dodatkowo bogatsze w wartościowe białko i tłuszcze.

Wybierając mięso, należy zwrócić uwagę na kilka czynników. Jakość wołowiny determinuje ilość widocznego tłuszczu, konsystencja, kolor i oczywiście zapach. Kolor mięsa powinien być jasnoczerwony, a zapach świeży i naturalny. Powinniśmy unikać mięsa pozbawionego tłuszczu. Najlepsze jest tłuste mięso poprzerastane ścięgnami. To ono ma z punktu widzenia naszego mruczka najwięcej korzystnych składników odżywczych. Co więcej, żylaste kawałki pomogą zadbać o higienę kociego uzębienia. Mięso gulaszowe, szponder, łata, pręga – oto najlepszy wybór.

W przypadku stosowania wołowiny w surowej diecie BARF należy pamiętać, aby wybierać różnorodne elementy, gdyż w budowie mięśni istnieją naturalne różnice wynikające z ich przeznaczenia oraz funkcji. Każdy kawałek charakteryzuje się odmiennymi wartościami.

Podroby i kości wołowe

Podroby to cenne źródło wartości odżywczych i bardzo ważny element kociego pożywienia. Zawarte w nich witaminy oraz mikro i makroelementy są niezbędnymi komponentami zdrowej diety gwarantującej prawidłowe funkcjonowanie organizmu mruczka. Jednym z najcenniejszych składników zawartych w podrobach jest miedź, a elementy wołowe zdecydowanie w nią obfitują. Jest jej w nich nieporównywalnie więcej niż w podrobach kurzych, dlatego jeśli mamy taką możliwość, warto od czasu do czasu podawać kotu podroby wołowe. Raz lub dwa razy w tygodniu to optymalna dawka.

Kości wołowe w diecie kota (jako źródło wapnia i fosforu) dozwolone są jedynie w postaci mączki. Całe kości są zbyt twarde i stanowią realne zagrożenie dla kociego bezpieczeństwa.

Uczulenie na wołowinę

Wołowina może uczulać. Czynnikiem uczulającym jest albumina bydlęca i bydlęce IgG. Jeśli kot jest uczulony na ten rodzaj mięsa, to nie będzie także tolerował cielęciny. W przypadku uczulenia należy unikać także hemoglobiny wołowej. Uczulenie na karmę z wołowiną nie zawsze oznacza uczulenie na mięso, gdyż często problemem są dodatki do karm.

Karmy z wołowiną

Z łatwością można nabyć karmy sporządzone na bazie wołowiny. Sklepy obfitują także w wołowe przysmaki i przekąski. Wołowina dla kota występuje w karmach pod wieloma określeniami: „karma bogata w wołowinę”, „sproszkowane mięso wołowe”, „świeża wołowina”. Którą formę najlepiej wybrać? Koty to mięsożercy, dlatego najważniejsze, aby w karmie było jak najwięcej mięsa. Wystrzegajmy się „karm o smaku…”. Karma „o smaku wołowiny” wcale nie musi zawierać składnika, którego smak imituje.

wołowina dla kota
fot. Shutterstock

Idąc dalej, „karma z wołowiną” będzie prawdopodobnie posiadała jedynie 4% mięsa wołowego. „Karma bogata w wołowinę”, „karma extra”  to już zwykle co najmniej 14% deklarowanego mięsa. „Danie/obiad z wołowiny” –  to co najmniej 26%, natomiast najlepszym wyborem jest „wyłącznie wołowina”. Tutaj mamy pewność, że karma jest w 100% stworzona z podanego składnika. Jest to jednak rzadkość w świecie karm, dlatego kierujmy się po prostu zasadą: im więcej mięsa, tym lepiej.

Przekąski wołowe – zrób je sam

Również samodzielnie jesteśmy w stanie przygotować naszemu kotu zdrowe i naturalne przekąski z mięsa wołowego. Nie jest to specjalnie skomplikowane, a daje stuprocentową pewność, co do ich naturalności. Suszone kawałki to świetny i smakowity sposób na naturalną higienę kocich zębów i dziąseł. Jednak mięso do suszenia powinno być – w przeciwieństwie do tego stosowanego w codziennym żywieniu – chude. Tłuszcz utrudnia suszenie i wpływa na szybsze psucie się mięsa. Mięsne kawałki udźca lub ligawy można wysuszyć w piekarniku w max. 40 stopniach Celsjusza.

Wołowina, choć w naturalnym środowisku nie stanowi podstawy, ani nawet części diety, jest dla kota dobrym źródłem cennych składników i wielu witamin potrzebnych jego organizmowi do zdrowego funkcjonowania. Może stanowić podstawę albo dodatek do kociego jedzenia. Z pewnością jednak nie należy się jej obawiać.

Autor: Nikoletta Parchimowicz