Wszoły u kota – dowiedz się, co gryzie twojego pupila

Wszoły to wyjątkowo dokuczliwe pasożyty. Choć dręczą głównie koty osłabione i bezdomne, warto wiedzieć, z czym może się wiązać ewentualny atak wszołów w naszym domu.

Istnieje wiele pasożytów, które mogą zagrażać naszym pupilom. Z pewnością słyszałeś o pchłach i wszach. W rzeczywistości jednak wszy u kota to rzadkość. Kocim pasażerem na gapę dużo częściej bywają wszoły. Właśnie tak – to nie to samo, co wszy. Wszoły u kota mogą wyrządzić wiele szkód. Jednak aby pozbyć się wroga, trzeba najpierw się o nim jak najwięcej dowiedzieć.

Wszoła to nie wesz

Wszoły to malutkie, pozbawione skrzydeł owady przystosowane do pasożytniczego trybu życia. Możemy je zobaczyć gołym okiem, gdyż osiągają około 2 mm. Wyglądają jak małe, płaskie, żółto-brązowe pajączki. „Osiedlają się” na skórze i w sierści zwierząt, dzięki haczykowatym kończynom trzymając się swojej ofiary. Jaja przytwierdzają się do włosów, natomiast dorosłe owady pełzają po powierzchni skóry, przyczyniając się do jej silnego podrażnienia. Ich wyraźnie oddzielone od reszty ciała głowy zakończone są gryzącym aparatem gębowym, którym wygryzają naskórek, zasuszone płyny ustrojowe i kawałki sierści.

Zróżnicowanie tych pasożytów jest ogromne. W samej Polsce wyróżnia się ponad 700 gatunków wszołów. Inaczej niż w przypadku pcheł, największe inwazje wszołów mają miejsce jesienią i zimą.

Wszoły spędzają na swojej ofierze całe życie, czyli około 10 miesięcy. Są to tzw. pasożyty stałe. Cały ich cykl rozwojowy przebiega na ciele kota. Nie są zdolne przetrwać zbyt długo poza nosicielem. Pozbawione żywiciela, szukają innego, jeśli jednak nie zdążą tego zrobić w trakcie około 10 dni, umierają.

wszoły u kota
fot. Shutterstock

Wszoły odżywiają się tak naprawdę wszystkim: włosami, zawartą w nich keratyną, piórami i złuszczającymi się warstwami naskórka swoich żywicieli. Bywają zwane sierściojadami albo sierścieniami (wszoły żerujące na ptakach i ich piórach to z kolei pierzeje). Niektóre gatunki mogą również odżywiać się krwią. Ale to dużo rzadsze przypadki – to pchły traktują krew jako podstawę swojej diety.

Wszoły u kota – objawy

Koty cierpiące z powodu obecności wszołów zapadają na wszołowicę (malofagoza). Choroba przejawia się niepokojem zwierzęcia i silnym świądem skóry. Zwierzę jest rozdrażnione, nerwowe, intensywnie się drapie i wylizuje. Często traci apetyt, przez co staje się coraz bardziej osłabione.

W zależności od intensywności inwazji, pogarsza się też stan kociej skóry i sierści. Może pojawić się miejscowe łysienie, a także zgrubienia na skórze przypominające łupież. Uporczywe drapanie może doprowadzić do pojawienia się ran. To oczywiście zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia infekcji bakteryjnych, stanów zapalnych i różnych reakcji alergicznych.

Niestety wszoły dręczące kota, podobnie jak i wszy, mogą też przyczyniać się do roznoszenia larw tasiemców. Są ich żywicielem pośrednim. Kot podczas toalety połyka zainfekowanego wszoła, a w jego jelicie niebawem zaczyna rozwijać się tasiemiec. To bardzo niebezpieczne, gdyż tasiemiec skutecznie wyniszcza koci organizm i może się nim także zarazić człowiek.

Które koty są narażone na atak wszołów?

Na atak wszołów najbardziej narażone są oczywiście osobniki słabe, młode, chore i zaniedbane, często zaatakowane już przez inne pasożyty, ale także starsze i te żyjące w większych grupkach. Choć wszoł trzyma się jednego żywiciela, to po jego śmierci szuka nowego domu na skórze innego kota. Często atakują zwierzęta długowłose – długa i gęsta sierść stanowi dla nich idealne siedlisko.

Wszoły gnieżdżą się przeważnie na głowie, pod pachami, w okolicy krocza i na grzbiecie. Wszędzie tam, gdzie kotu trudno się dostać.

Czy można się zarazić wszołami od kota?

Na szczęście nie. Wszoły, w odróżnieniu od pcheł, nie przemieszczają się pomiędzy gatunkami. Dzieje się tak z powodu ścisłej specyfikacji pokarmowej tych pasożytów. Wszoły kocie pasożytują na kotach, psie – na psach. Nie przechodzą z psa i kota na człowieka. Wyjątek stanowią gryzonie – na nich może się żywić kilka różnych gatunków wszołów. Należy jednak pamiętać o pośredniej możliwości zarażenia się tasiemcem!

Wszoły u kota – leczenie

W przypadku zauważenia jakichkolwiek podejrzanych zmian skórnych, owadów, małych kropek, larw czy jaj należy skonsultować się z weterynarzem, by uzyskać prawidłową diagnozę. Działanie na własną rękę może nie tylko nie pomóc z powodu źle dobranych środków, ale nawet zaszkodzić mruczkowi. Lekarz pomoże wybrać najodpowiedniejszy preparat i metodę walki z pasożytami. Może to być aerozol, ale też np. zakraplanie.

Nie tylko ewidentne dowody obecności pasożytów powinny nas zaniepokoić. Również zachowanie kota może wskazywać na istnienie pasożytów, które czasem ciężko nam zauważyć. Jeśli kot uporczywie się drapie, wygryza sierść, wypadają mu włosy – wykonajmy badania, by dowiedzieć się, co doskwiera mruczkowi i jak najszybciej przynieść mu ulgę.

kot się drapie
fot. Shutterstock

Ponieważ pasożyty najczęściej atakują osłabione zwierzęta, warto dbać o zdrowie kota i jego odporność. Weterynarz wykluczy inne schorzenia i poleci działania, które poprawią ogólną kondycję naszego pupila. Nie wszystkie popularne metody walki z wszołami będą odpowiednie dla każdego kota. Osobniki młodziutkie, osłabione i ze zwiększoną wrażliwością mogą potrzebować bardziej specjalistycznych metod działania.

Choć wszoły nie mogą żyć długo bez swojego nosiciela, to i tak niezbędne będzie gruntowne sprzątanie w domu. Należy skupić się na miejscach najczęstszego przebywania naszego zwierzaka oraz zwrócić szczególną uwagę na pozostawione przez niego włosy.

Autor: Nikoletta Parchimowicz