Co ty i twój kot zyskacie, wychodząc na wspólne spacery?


Po co właściwie wychodzić z kotem na spacer? Czy kot naprawdę tego potrzebuje? A co ja będę z tego miał? Przeczytaj, a wszystkiego się dowiesz!

Wyprowadzanie kota na smyczy może przynieść więcej korzyści, niż mógłbyś przypuszczać. Oczywiście pod warunkiem, że twój mruczek ma ochotę na taki rodzaj rozrywki. Zobacz, co ty i twój kot możecie zyskać na odbywaniu wspólnych spacerów!

Wyprowadzanie kota na smyczy pomoże w rozładowaniu energii

Podczas kwarantanny jak nigdy wcześniej możesz sobie uświadomić, co czuje zwierzę, które non stop przebywa w domu. Nic przyjemnego, prawda? Szybko dopada nas nuda, frustracja… Kot może odczuwać je o wiele silniej – przecież za drzwi pchają go naturalne instynkty. Pamiętaj, że on też miewa problemy emocjonalne. Wyprowadzanie kota na smyczy może rozwiązać ten problem, ponieważ nawet krótki spacer u twojego boku i odkrywanie nowych, nieznanych terenów zapewni mruczkowi moc wrażeń i pozwoli spożytkować nadmiar energii. Możesz być pewny, że po takiej wycieczce po osiedlu lub pobliskim parku kiciuś będzie spał… jak dziecko!

To wzmocni wasze więzi

Wspólny spacer to wspaniała okazja do zintegrowania się z podopiecznym. Kiedy kot jest już przyzwyczajony do wychodzenia na smyczy, możesz zacząć brać ze sobą jego ulubioną zabawkę, która urozmaici wasz wspólny czas. Zabawa na świeżym powietrzu to gwarancja dobrze spędzonego czasu i miłych wspomnień. Pamiętaj przy tym, że w obcym otoczeniu, na otwartej przestrzeni, to ty jesteś gwarancją bezpieczeństwa dla swojego kota. Przebywanie z nim w otoczeniu innym niż dom pomoże wam wzmocnić więź i wzajemne zaufanie.

To czas na wspólny relaks

Wszyscy jesteśmy bardzo zabiegani… Zapominamy o tym, że czas dla siebie i najbliższych jest naprawdę istotny. Wyprowadzanie kota na smyczy może pomóc nam odzyskać równowagę. Niezobowiązująca przechadzka to doskonały moment, żeby przerwać gonitwę myśli i spędzić czas na świeżym powietrzu. Warto zadbać o to, żeby na wspólny spacer z kotem wybrała się cała rodzina. Wówczas zabawa połączona z aktywnym wypoczynkiem będzie jeszcze przyjemniejsza.

Wyprowadzanie kota na smyczy może być świetna zabawą!
fot. Shutterstock

To możliwość chodzenia po trawie

To może być zaskoczenie! Zasadniczą korzyścią z wyprowadzania kota na smyczy jest… możliwość zjedzenia świeżej trawy i spacerowania po niej. Kot w ten sposób oczyszcza swój układ pokarmowy, a więc polepsza sobie fizyczne samopoczucie. Oczywiście możemy posadzić mu ją w doniczce na parapecie, ale pochodzić sobie po niej, samodzielnie wybrać najlepszy rodzaj i najbardziej interesujące źdźbło – to jest kwintesencja jedzenia trawki! W ten oto sposób wyprowadzanie kota na smyczy łączy przyjemne z pożytecznym.

Wyprowadzanie kota na smyczy nie zawsze jest wskazane

Wiele kotów ma wysoką potrzebę eksploracji. Tych nie powinniśmy od wychodzenia odwodzić. Jeśli nie chcemy pozwolić na samodzielne wycieczki, wyprowadzanie kota na smyczy będzie doskonałą alternatywą. Jednak są i koty-domownicy… Te niekoniecznie chcą wychodzić poza cztery ściany, w których czują się dobrze i bezpiecznie. W takim wypadku my, opiekunowie, nie powinniśmy naciskać. Spacer z kotem ma być przyjemnością, a nie wielkim stresem i przymusem. Może się zdarzyć, że kot, który od początku wychowywany był w domu, wcale nie będzie chciał go opuszczać. Wówczas nie naciskajmy na żadne wyprawy.

Pamiętaj, że smycz nie chroni twojego mruczka przed wszystkimi niebezpieczeństwami, które czyhają na niego na dworze. Jeśli zdecydujesz się na wspólne spacerki, pamiętaj o zabezpieczeniu kota przed groźnymi pasożytami. Więcej o skutecznej ochronie możesz przeczytać TUTAJ.

Autor: Julia Dzierżak