Zaginął kot – co robić?!

Może się zdarzyć, choć nikomu nie życzymy. Zaginął kot. Od czego zacząć poszukiwania zaginionego kota? To zależy od kota.

To się zdarza, nawet najbardziej uważnym i najpilniej strzegącym swoje koty. Nawet zabezpieczony balkon i puszorek mogą czasem nie wystarczyć. Nie chciałeś, ale zaginął kot. Przestraszony kot może wyrwać się podczas wkładania do transportera. Mogą puścić osłabione zaczepy przy drzwiczkach. Siatka bezpieczeństwa może sparcieć i popruć się pod naciskiem kocich pazurków. Przerażony kot może wyjść z puszorka, choć był dopasowany na tip top. Prawda, uderzamy się w piersi. Części tych wypadków jesteśmy winni my sami. Nie sprawdziliśmy siatki na balkonie, nieuważnie zapięliśmy drzwiczki w transporterze, nie pomyśleliśmy, że nagle zaszczeka pies, zatrąbi auto. Stało się, nie czas płakać, zrób coś.

Gdy zaginął kot, trzeba go szukać, nie licz zbytnio, że sam się znajdzie. Starsze pokolenie zacznie szukać kota w miejscu, gdzie zaginął – okolice lecznicy, pod balkonem, w piwnicy. Młodsi rzucą się do smartfonów i fejsa. Kto ma większe szanse na odnalezienie zwierzaka? Ci pierwsi. Nie przesłyszałeś się. To nie internet a własne nogi i rozmowy z ludźmi face to face są drogą do sukcesu. W przypadku psów jest nieco inaczej, tam media społecznościowe i ogłoszenia najbardziej pomagają w odnalezieniu zguby. Z kotami jest inaczej, bo inne są ich zwyczaje i reakcje.

Od czego zacząć poszukiwania zaginionego kota? To zależy od kota.

Zaginął kot wychodzący

Kot swobodnie wychodzący z domu na zewnątrz dobrze zna swój teren i sprawnie się w nim porusza. Ma stały rytm dnia. Pory wychodzenia na dwór, ulubione ścieżki, i pory powrotów. Najpóźniej na kolację. Jeśli kot wychodzący nie wróci do domu, przyczyną najpewniej nie będzie zagubienie się, lecz nieszczęśliwy wypadek – potrącenie przez auto, źli ludzie, psy z silnym instynktem polowań. Rzadziej – kota może ktoś zabrać. Na zabieg sterylizacji albo do własnego domu, gdy pomyśli, że to kot niczyj. Kradzieże, z tym też trzeba się liczyć, mając kota rasowego i przyzwalając na spacery bez kontroli.

kot wychodzący
fot. Shutterstock

Gdy zaginął kot wychodzący, nie czekaj, aż sam wróci. Wyjdź z domu, obejdź najbliższy teren, szczególnie trasy codziennych spacerów twojego pupila. Najbliższy teren to może być nawet kilometr lub dwa. Koty wychodzące mają pod kontrolą spory teren, większy niż byś podejrzewał. Pytaj ludzi – sąsiadów, karmicieli kotów, sprzedawcę z kiosku, ze sklepów. Pokaż zdjęcia swojego kota. Wyślij zapytanie do miejskiego schroniska i działających lokalnie fundacji. Koniecznie prześlij zdjęcia, powiedz o cechach charakterystycznych, a najlepiej – podaj nr czipu kota. Bury kot na zdjęciu wygląda podobnie jak każdy inny bury kot, dla osób, które go nie znają. Fotografia to za mało. Jeśli zwierzę jest zaczipowane, jest szansa, że ktoś się do ciebie odezwie, o ile tylko znajdzie twojego czworonożnego przyjaciela.

Teraz czas na ogłoszenia. Zamieść zdjęcie, podaj imię, wiek, płeć, opisz cechy szczególne, okolice zaginięcia, kontakt do siebie. Wydrukowane ogłoszenia rozwieś na klatkach, na murku przy śmietniku, w okolicznych sklepach, lecznicach. W miejscach, w których codziennie kręcą się ludzie. Ogłoszenia puść też do internetu. Media społecznościowe to potęga. Grupy kocie, strony o kotach, strony fundacji, schronisk.

Jak widzisz, sytuacja nie jest prosta. Ryzyko śmierci kota wychodzącego jest naprawdę bardzo duże.

Zaginął kot niewychodzący

Kot, który całe życie spędza w czterech ścianach mieszkania, bezpieczny i wychuchany, też może zaginąć. Wypaść z okna podczas jego mycia, z niezabezpieczonego balkonu, wymknąć się przez drzwi na klatkę. Taki kot nie zna życia poza domem. Nie chodzi na spacery, nie zna zapachów ani nie wie, jak zapewnić sobie bezpieczeństwo. Taki kot na dworze jest jak małe dziecko zostawione na środku supermarketu. Chciał tylko skoczyć za motylkiem, a nagle wylądował na obcej ziemi. Co czuje? Strach. Dezorientację. Raczej nie wskrobie się po ścianie z powrotem na 4 piętro. Nie zadzwoni domofonem, ani nie poprosi obcych ludzi, by odprowadzili go do ciebie. Jego dom zniknął, a on sam spróbuje się schronić. Tak każe mu instynkt.

kot pod autem
fot. Shutterstock

Kot niewychodzący sam się nie odnajdzie. Musisz go poszukać. I to nie przez internet, lecz ruszając się sprzed komputera. Może pocieszy cię informacja, że twój niewychodzący zaginiony pupil najprawdopodobniej jest bardzo blisko ciebie. Musisz obejść cały budynek, zajrzeć w każdy zakamarek, do piwnic, garaży, śmietników, pod werandy, samochody, w krzaki. To właśnie w takich zakamarkach może szukać schronienia twój przerażony pupil. Wołaj go po imieniu, może wyjdzie, gdy rozpozna twój głos. Jeśli bardzo się boi, może nie wyjść.

Jeśli nie odnajdziesz go w przeciągu pierwszej godziny, nie poddawaj się. Twój kot, jeśli tylko nie spotkał go niemiły wypadek, zapewne siedzi struchlały w jakimś kącie i trzęsie się ze strachu. Próbuj dalej. Nawet przez kilka dni. Skontaktuj się z karmicielami kotów, oni doskonale znają „swoje” zwierzęta i obcego rozpoznają. Być może zgłodniałe zwierzę odważy się wyjść dopiero w porze posiłku.

Najlepsze pory na poszukiwania zaginionego kota to wczesny poranek i późny wieczór. Czas, gdy ruch jest mniejszy, większy spokój, więcej ciszy, a zgłodniałe koty wychodzą w poszukiwaniu jedzenia.

koty wolno żyjące
fot. Shutterstock

Oczywiście w tym przypadku także możesz kota ogłaszać. Nie zaszkodzi. Najważniejsze, abyś nie skupiał się tylko na czekaniu, aż kot sam wróci.

Internet jest pomocny w znalezieniu kota. Nie tyle przez ogłoszenia, ile przez dobre, sprawdzone rady. Obyś nigdy nie musiał z nich korzystać.

Autor: Joanna Nowakowska