Czy głaskanie rzeczywiście stresuje koty?

Przez media przeszła wiadomość o doniesieniach naukowców, jakoby głaskanie było dla kotów bardzo stresujące i wpływało też negatywnie na ich stan zdrowia. Warto wspomnieć, że zestresowany kot jest podatny na różne infekcje.

Według Johna Bradshaw z Instytutu Atropozoologii Uniwersytetu w Bristolu, doniesienia naukowców zostały źle zinterpretowane przez media i zbyt uogólnione. Badania mówiły tylko, iż niektóre koty reagują nerwowo na przytulanie oraz głaskanie. Wzrasta u nich poziom hormonów stresu, a co za tym idzie, są bardziej podatne na choroby.

Ale to nie samo głaskanie jest przyczyną nerwowości i stresu, lecz jakieś czynniki w życiu niektórych kotów uczyniły je nadwrażliwymi na dotyk i bliskie relacje z ludźmi. Jakie to czynniki – tego badaczom nie udało się stwierdzić.

Kot jest głaskany i patrzy w obiektyw
fot. Shutterstock

Zestresowany kot – szkodliwe skutki stresu

Stres faktycznie negatywnie wpływa na stan zdrowia kotów i jest powodem wielu dolegliwości, z których na pierwszy plan wysuwają się dwie. Jedna to objawy skórne. Nadmierne linienie lub nerwowe wylizywanie się, aż do powstania ran na skórze. Druga – zapalenia pęcherza moczowego i syndrom urologiczny. To ostatnie z uwagi na specyficzną budowę układu moczowo-płciowego szczególnie dotyka kocury z nadwagą (równie często kastratów, jak i niekastrowane osobniki).

Należy pamiętać, iż koty doskonale potrafią ukrywać stan swojego umysłu, także zestresowanie, depresję, ból i choroby. Jeśli zauważymy zmianę przyzwyczajeń i zachowania naszego mruczka, załatwianie się poza kuwetą, unikanie obecności innych zwierząt i ludzi, chowanie się, senność, zmniejszenie apetytu, zwiększone linienie, wylizywanie futra aż do krwi, zachowania agresywne – należy wziąć pod uwagę oprócz przyczyn stricte chorobowych – właśnie stres.

Kotek leży na kolanach i jest głaskany
fot. Shutterstock

Jakie wnioski?

Nie uszczęśliwiać kota na siłę przytulaniem i głaskaniem, gdy nie ma na to ochoty. Zapewnić kotu odpowiednią przestrzeń do życia. Zadbać o urozmaicenie otoczenia, w przypadku kotów niewychodzących.

Unikanie stresu, zapewnianie poczucia bezpieczeństwa, a w przypadku remontu, przeprowadzki bądź dokocenia – zainwestowanie w feromony, by kot możliwie najłagodniej przeszedł przez okres zmian w swoim życiu.

To nie głaskanie czyni koty nieszczęśliwymi, ale wszechobecny stres.

Źródło: Badania zostały opublikowane w czasopiśmie „Psychology and Behavior”

Autor: Joanna Nowakowska