Zgubił się w Australii, odnalazł w Irlandii


To był rutynowy obchód ulic miasta Co. Armagh w Północnej Irlandii przez pracowników Cats Protection Leauge.

Zareagowano na zgłoszenie jednego z mieszkańców, który poinformował o bezdomnym a przyjaznym kocie, wałęsającym się od kilku dni po jego ogrodzie. Kot wyglądał na zabiedzonego, nosił obróżkę, czyli ktoś kiedyś o niego dbał, gdzieś był jego dom.
Na miejscu faktycznie bez trudu namierzono rudego kota, łagodnego i proludzkiego.

Zawieziono go najpierw na przegląd do Willow Veterinary Clinic do Portland. Tam odkryto, iż zwierzę posiada czip. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwierzę było zaczipowane…. w Australii!

Na tym nie koniec niespodzianek. W międzynarodowej bazie zwierząt czipowanych, w której odnaleziono dane rudzielca, zapisana była data jego urodzin – 1989. Czyli Ozzy – bo takie nadano mu imię – skończył 26 lat! Pierwotnie nosił imię Tigger i mieszkał w Sydney. W 2004 roku został odnotowany jako uliczny kot przez jedną z londyńskich lecznic. Niestety, dalszych wpisów w bazie brak.

Zdesperowani pracownicy Cats Protection Leauge postanowili poszukać u źródła, czyli w Australii. Zwrócili się o pomoc do australijskiej bazy zwierząt czipowanych. Rozpoczęto poszukiwania właścicieli Ozzy’ego na obu wyspach. Jak dotąd – bezskutecznie.

W jaki sposób przebył tysiące mil i kilka oceanów, być może pozostanie na zawsze tajemnicą.

Ozzy ma już swoje lata. Stary czy nowy dom, nieważne. Istotne, by ten przemiły kot o lekko uśmiechniętym pyszczku znalazł kochających ludzi i przystań, w której będzie mógł zostać na zawsze.

źródło: Cat Protection Leauge

1. The Daily Telegraph 2. Cats Protection 3. news.com.au
1. The Daily Telegraph 2. Cats Protection 3. news.com.au