Zwierzęce nagrody Darwina


Konkurs na najbardziej nietypowy wypadek, jakiemu uległo zwierzę, ogłasza co roku amerykańska firma ubezpieczeniowa Veterinary Pet Insurance Co. Głosują internauci. Konkurs nawiązuje do "ludzkich" nagród Darwina.

Konkurs na najbardziej nietypowy wypadek, jakiemu uległo zwierzę, ogłasza co roku amerykańska firma ubezpieczeniowa Veterinary Pet Insurance Co. Głosują internauci. Konkurs nawiązuje do "ludzkich" nagród Darwina.

Nagrody Darwina to corocznie przyznawane w wyniku głosowania w internecie "nagrody" o charakterze symbolicznym. Nazwane są nazwiskiem twórcy teorii ewolucji – Charlesa Darwina, by "upamiętnić osoby, które przyczyniły się do przetrwania naszego gatunku w długiej skali czasowej, eliminując swoje geny z puli genów ludzkości w nadzwyczaj idiotyczny sposób". Innymi słowy, warunkiem nominacji do "nagrody" jest śmierć kandydata w wyniku jego własnej głupoty lub okaleczenie się pozbawiające możliwości reprodukcji.

Konkurs, w którym w roli głównej występują psy, nazywa się VPI Hambone Award – nazwa jest związana z historią psa, który utknął w lodówce i czekając, aż ktoś go tam znajdzie, zjadł szynkę przeznaczoną na Święto Dziękczynienia. Gdy go w końcu znaleziono, kość z szynki (z ang. ham bone) była dokładnie wylizana, a u zwierzaka stwierdzono hipotermię.

W tegorocznym plebiscycie nominowany był także kot imieniem Pebbles – utknął w silniku samochodowym, w którym przejechał 24 kilometry. Był poważnie ranny, miał m.in. złamaną szczękę. Przeszedł już operację i wrócił do właściciela.

Zwycięzcą roku 2012 został mieszaniec jamnika z terierem Peanut (z ang. orzeszek), który wdał się w bójkę ze skunksem i nie wyszedł z niej zwycięsko. Psa poszukiwano kilka godzin. Znaleziono go zakopanego żywcem. Kundelek ledwo oddychał i był przesiąknięty zapachem skunksa. Wkrótce Peanut doszedł do siebie i dziś jest już zupełnie zdrowy.