Jak wprowadzić psa do domu, w którym jest już kot?


Wprowadzanie psa, gdy w domu mamy już mruczka jest trudniejsze, niż gdyby było odwrotnie, ale... nie poddawajmy się.

Czy powiedzenie „żyć jak pies z kotem” ma swoje uzasadnienie w rzeczywistości? Jeśli mamy Mruczka i zamierzamy nabyć jeszcze Azora, przede wszystkim upewnijmy się, że nasz kot jest w stanie zaakceptować jakiegokolwiek psa. Najlepiej to sprawdzić, zapraszając do domu znajomych z czworonogiem. Oczywiście pies powinien być spokojny, by kot na skutek negatywnych doświadczeń nie nabrał urazu do wszystkich przedstawicieli psiego gatunku. Nie spodziewajmy się zbyt wiele po tych wstępnych kontaktach – wystarczy, że mruczek okaże psu trochę zainteresowania. Aby się z nim zaprzyjaźnić, potrzebowałby o wiele więcej czasu.

Skoro podjęliśmy już decyzję o zakupie psa, należy wybrać rasę o niewybujałym temperamencie, łagodną, bez skłonności do nadmiernego szczekania – najlepiej szczenię. Niezależnie od płci kota, najłatwiej będzie go oswoić z suczką.

Jak wprowadzić psa do domu, w którym jest już kot?

Podczas początkowych kontaktów szczeniaka z kotem zachowajmy spokój i nie ingerujmy w ich relacje. Mruczek z pewnością poradzi sobie z „wychowaniem” Azora. Na początku szczeniak będzie go denerwował – to normalna reakcja. Z czasem powinien się do niego przyzwyczaić. W ciągu pierwszych kilkunastu dni należy się skupić na obserwacji kota. Gubienie sierści, apatia, chowanie się po kątach, unikanie kontaktu z właścicielami to sygnały mogące świadczyć o tym, że nie najlepiej sobie radzi w nowej sytuacji. Wskazane jest wtedy skorzystanie z porady behawiorysty.

Jeśli zamierzamy kupić lub wziąć ze schroniska dorosłego psa, trudniej będzie przewidzieć reakcję kota. Generalnie, jeśli Azor jest spokojny i dobrze ułożony, relacje między zwierzętami powinny się ułożyć jak najlepiej. Gdy jednak nie akceptuje kotów, mamy mniejsze możliwości zmiany jego nawyków niż w wypadku szczenięcia. Musimy się wtedy liczyć z koniecznością oddania któregoś z czworonogów, ponieważ trzymanie pod jednym dachem dwóch antagonistycznie nastawionych do siebie zwierząt nie jest humanitarne.

Jak pies z kotem

Wbrew popularnemu powiedzeniu „żyć jak pies z kotem” czworonogi te nie mają wielu powodów do nieporozumień.

pies i koty podczas posiłku
fot. Shutterstock

Miska

Często jest kością niezgody między psami, rzadko jednak bywa nią w relacjach psa z kotem. Zwierzęta te nie postrzegają siebie nawzajem jako rywali do niej w takim stopniu jak przedstawiciele jednego gatunku. Ponadto kocie miski powinny stać w miejscu niedostępnym dla psa.

Legowisko

Legowisko czy w ogóle terytorium, też nie jest punktem spornym, ponieważ kot i pies szybko się uczą nie wchodzić sobie w drogę. Zwykle mają różne miejsca „strategiczne”, np. kot lubi leżeć na parapecie, a pies… w łóżku pana. Mruczek ma dostęp do większej liczby miejsc niż Azor, co może początkowo niepokoić tego drugiego, lecz z czasem się do tego przyzwyczaja – tym szybciej, im bardziej poczuje, że jest równie ważnym członkiem rodziny.

dziewczynki z psem, a kot leży z tyłu
fot. Shutterstock

Właściciel

Względy opiekuna to jedna z najczęstszych przyczyn konfliktów między psami, tymczasem kot potrafi wyczuć odpowiedni moment, kiedy psa nie ma w pobliżu, i skorzystać z sam na sam z właścicielem, łasząc się czy wskakując na kolana. Pies z kolei preferuje zazwyczaj bardziej interaktywne relacje, takie jak zabawa.

Zabawa

Bywa ona traktowana przez psy jako próba sił – dlatego w jej trakcie zaczynają czasem prawdziwą walkę. Kot i pies rzadko popadają podczas niej w konflikt, bo rzadziej je ona łączy – preferują różne jej rodzaje. Kot zazwyczaj koncentruje się na zabawce – nawet jeśli bawi się nią z opiekunem. Pies skupia się przede wszystkim na relacji z właścicielem.

kot z psem
fot. Shutterstock

Kiedy jest szansa na zgodę między psem i kotem?

Gdy kot:
  • ma spokojny temperament
  • nie boi się psów
  • jest zdolny do przeciwstawienia się psu w razie potrzeby

Gdy pies:

  • ma łagodne usposobienie
  • jest podporządkowany właścicielowi
  • nie ma skłonności do szczekania

Źródło: Magazyn „Mój Pies i Kot”

Autor: Adam Zaremba-Czereyski