Kot-włamywacz spowodował ogromne straty, za które ktoś słono zapłaci

Pola Bajera

Pola Bajera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niderlandzki mruczek dał pokaz swoich umiejętności, kiedy niespodziewanie wkradł się do świeżo odremontowanego ratusza. Co robił kot-włamywacz, gdy dostał się do środka, i ile będą kosztować spowodowane przez niego straty? Przekonajmy się!

kot-wlamywacz

fot. Shutterstock

Świadome zagranie?

Mruczek, o którym mówi cały świat, wkradł się do nowo wyremontowanego budynku, jak gdyby dokładnie wiedział, gdzie warto nabroić. Kot-włamywacz niejako przewidział, jaki „napad” będzie najbardziej efektowny. Ostatecznie wszedł do świeżo odnowionego ratusza w holenderskim mieście i zdecydowanie nie pozostawił budynku w stanie, w jakim go zastał... Mruczkowi udało się tam dostać po tym, gdy przecisnął się przez dziurę na jednym z pięter.

Siła kociej destrukcji

Niderlandzki ratusz był remontowany przez wiele miesięcy. Teraz postępy w pracach zostaną wstrzymane ze względu na miauczącego gościa, który niespodziewanie wtargnął do budynku. Kot-włamywacz spowodował ogromne straty, bo... odkręcił wodę w kranie, co poskutkowało zalaniem ścian, podłogi i mebli. Sprawca zamieszania nawet nie próbował zatuszować śladów – przykładowo zostawił pokaźne ilości swojej sierści na jednym z krzeseł obrotowych. Widać, że działał z premedytacją.

W ścianach i meblach była wilgoć, a woda przeciekała przez podłogę do garażu. (...) Na szczęście betonowa podłoga w garażu nie została nieodwracalnie uszkodzona – jak czytamy na stronie nltimes.

Kosztowna zmiana planów

Ze względu na remont budynek ratusza pozostaje zamknięty od zeszłego roku. Ponowne otwarcie miało odbyć się już niedługo, bo 22 maja 2023 r., jednak ze względu na ostatni incydent z mruczkiem w roli głównej termin ten zostanie przesunięty. Widocznie ludzka terminowość nie przypadła kociemu włamywaczowi do gustu... Wiadomo, że lewe skrzydło budynku pozostanie zamknięte, ponieważ niespełna jedna piąta stanowisk pracy obecnie nie nadaje się do użytku.

Ponadto okazało się, że kolejny remont będzie kosztował przynajmniej 10 tys. euro. Straty zostały wycenione na sumę 10-20 tysięcy. Teraz trzeba nie tylko odnowić pomieszczenia, ale także kupić nowe meble, by zastąpić te zalane.

Kot-włamywacz niezidentyfikowany!

Co ciekawe, po włamaniu i niszczeniu mienia prywatnego, mruczek po prostu uciekł... Gdy go znaleziono, został eksmitowany z budynku. Nie wiadomo, czy opisywany „włamywacz” był kotem wolno żyjącym, czy jednak domowym. Tak samo nie sposób odkryć, jakie były jego zamiary. Jedyne, co nie budzi wątpliwości, to widoczne gołym okiem straty materialne.

Pierwsza publikacja: 16.05.2023

Podziel się tym artykułem:

Pola Bajera
Pola Bajera

Mam na imię Pola. Ukończyłam Filologię Polską na UW, a obecnie kontynuuję ten kierunek na studiach magisterskich. Zaczęłam też drugie studia z Hispanistyki. Uwielbiam zwierzęta, podróże, kuchnie świata i poezję – piszę też swoją własną. Moja ulubiona rasa kota to devon rex.

Zobacz powiązane artykuły

23.02.2024

„Zaopiekuj się mną, proszę”. Kot porzucony w windzie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przypadkowe osoby znalazły w windzie porzuconego kota. Do transportera dołączono 100 zł i krótką wiadomość. 

kot porzucony w windzie

undefined

22.02.2024

„Nie przyjmuje do wiadomości zakazu wstępu”. Wrocławski kot okrada Biedronkę i gości restauracji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Nietypowy złodziejaszek grasuje po ulicach Wrocławia. Za cel obrał sobie Biedronkę oraz pobliską restaurację. 

null

undefined

15.02.2024

Głodziła kota – twierdziła, że kazali jej to zrobić… kosmici

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kiedy pracownicy wrocławskiej Ekostraży przyjechali na interwencję, nie mogli uwierzyć w to, co widzą. 

kot Adaś – opiekunka karmiła go energią słoneczną

undefined

null

Bądź na bieżąco

Zapisz się na newsletter i otrzymuj raz w tygodniu wieści ze świata kotów!

Zapisz się