18.02.2022

Powstanie nowa kociarnia schroniska „Na Paluchu” na warszawskim Wawrze!

Joanna Żołnierkiewicz

Joanna Żołnierkiewicz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wolontariusze od dawna apelowali o pomoc, zwracając uwagę na drastyczne warunki, w jakich żyły koty. Zwierzęta potrzebują nowego miejsca, w którym będą czuć się bezpiecznie i komfortowo i w którym odzyskają nadzieję na ciepły i odpowiedzialny dom.

nowa kociarnia w Warszawie Wawer Na Paluchu

Fot. Shutterstock

Prośby wolontariuszy, internautów i innych miłośników kotów zostały wysłuchane. Rada Miasta Warszawy zapewni środki na budowę nowej odrębnej kociarni. Powstanie ona na warszawskim Wawrze przy Wale Miedzeszyńskim. Przełomowa inwestycja ma powstać za dwa lata, zgodnie z założeniami.

Nowa kociarnia na warszawskim Wawrze „z prawdziwego zdarzenia” – co w niej się znajdzie?

Budynek będzie kompleksowy. Znajdą się w nim między innymi szpital, woliery, punkt adopcyjny, obsługa weterynaryjna oraz – oczywiście – komfortowa przestrzeń do życia dla mruczków. Koty nareszcie zyskają spokój od ciągłego szczekania psów czy huku samolotów. Obecnie trwają przygotowania do inwestycji. Kociarnia będzie tworzona zgodnie z nowymi wymaganiami zawartymi w nowelizacji rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt, podpisanej 20 stycznia 2022 roku.

„Rozpoczyna się proces przygotowania to tej ważnej i oczekiwanej inwestycji. Rada Miasta przeznaczyła na koncepcje rozbudowy starej kociarni 400 tys., na nowy budynek ta kwota będzie oczywiście musiała być zwiększona” – napisała na swoim profilu Wiceprzewodnicząca Rady Warszawy, Magdalena Roguska.

„Kocięta umierają w zastraszającym tempie na oczach pracowników”

Wolontariusze od dawna apelowali o poprawienie warunków panujących w obecnej kociarni „Na Paluchu”. Koty żyją w przepełnionych klatkach, jest im ciasno i gorąco – szczególnie cierpią w ciepłe miesiące roku.

„Klatki z kotami są wręcz upychane, bo inaczej nie da się tego nazwać. Znajdują się one w przejściach, którymi chodzą zwiedzający. Koty tam się duszą, bo jest potwornie gorąco, bardzo ciasno, nie ma żadnego przewiewu powietrza. Koty nie mogą spokojnie się wyspać, zjeść, są upchane jak pakunki. To niestety sprawia, że choroby się roznoszą bardzo szybko. Kocięta umierają w zastraszającym tempie na oczach pracowników, zwiedzających, to potrafi być kilkanaście zwierząt w nocy” – mówiła Radiu Kolor wolontariuszka Olga Szafranow.

Na szczęście znaleźli się ludzie nieobojętni na los kotów. Dzięki nim już za około dwa lata mruczki zaadaptują się w nowej kociarni spełniającej wszelkie wysokie standardy. Otrzymają godne warunki do życia. „Dziękujemy za szukanie dobrych rozwiązań wszystkim zaangażowanym – wolontariuszom, Pani Dyrektor Koordynator Magdalenie Młochowskiej, Biuru Ochrony Środowiska i oczywiście ekipie Schroniska z dyrektorem Henryk Strzelczyk na czele” – czytamy we wpisie radnej Magdaleny Roguskiej. Kociarnia powstanie również dzięki zaangażowanym internautom – miłośnikom kotów.

emiteo

Zapisz się do newslettera Koty.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródła: Magdalena Roguska/Facebook, radiokolor.pl

Podziel się tym artykułem:

Joanna Żołnierkiewicz
Joanna Żołnierkiewicz

Redaktor prowadząca portali Psy.pl i Koty.pl. Prywatnie opiekunka dwóch nierasowych kotek – Furii i Luny.

Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s