REKLAMA
REKLAMA

05.01.2014

„Trzy najważniejsze rzeczy w moim życiu to: żona, góry i koty.”

author-avatar.svg

Koty.pl

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wojciech Kilar je kochał. Jednak w ostatnich latach nie chciał już żadnego przygarnąć. Wiedział, że zwierzak go przeżyje, a nie chciał zostawiać go samego na świecie.

fot. thinkstockphotos

REKLAMA

Wojciech Kilar je kochał. Jednak w ostatnich latach nie chciał już żadnego przygarnąć. Wiedział, że zwierzak go przeżyje, a nie chciał zostawiać go samego na świecie. Mimo to koty przychodziły do willi Kilara przy ul. Kościuszki w Katowicach. Codziennie dokarmiał nawet zwierzęta sąsiadów. Poza tym ich wizerunki były wszędzie wokoło – na obrazach (przy drzwiach do salonu wisiał portret czarnego kota na tle rzymskiego Koloseum), wyhaftowane na poduszkach leżących na sofie, jako figurki ustawione pomiędzy innymi bibelotami na biurku. Uważał, że koty mają osobowość. Krzysztof Zanussi, przyjaciel Kilara, mówił o nim, że sam ma naturę kota.

 

więcej: gazeta.pl

Podziel się tym artykułem:

author-avatar.svg
Koty.pl

Koty.pl to portal tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

REKLAMA
REKLAMA
Koty i Psy - E-booki (1).png

Pobierz darmowy poradnik!

Zapisz się na newsletter i odbierz ebook „Poznaj całą prawdę o kotach” całkowicie za darmo

Zapisz się
REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA zniknie za 10s

REKLAMA zniknie za 10s