Czarne koty przynoszą szczęście? Okazuje się, że tak!


Niestety, nie otrzymasz dziś złotych porad, jak uniknąć pecha po spotkaniu czarnego kota. Dowiesz się jednak, czy w innych zakątkach świata ludzie również obawiają się tego przysłowiowego zwierzęcia.

Czarny kot przynosi… no właśnie, co? Pecha? Ile razy w życiu zdarzyło ci się poczuć nieswojo, gdy drogę przebiegł ci czarny kot? A może nawet zrobiłeś wtedy na wszelki wypadek trzy kroki do tyłu, by zapobiec czyhającemu na ciebie nieszczęściu?

Czarny kot przynosi… właściwie co?

Polska kultura wciąż pielęgnuje przesąd, wedle którego czarny kot to oznaka nieszczęścia. Nie wszędzie jednak spotkamy się z takim poglądem. Ci, którzy wierzą w przesądy w Azji – a szczególnie w Japonii – dostrzegają w czarnych mruczkach oznaki powodzenia i szczęścia. Bywa, że ich obecność jest wykorzystywana nawet w sztuce feng shui do wzmacniania dobrej energii!

QUIZ: Kocie przysłowia – czy znasz je wszystkie?

Z czarnym kotem do ołtarza

Jak się okazuje, nie cały zachodni świat uważa czarnego kota za zły omen. Jeśli za jego część uznamy Wielką Brytanię, to przekonamy się, że i w Europie czarny kot zwiastuje szczęście. Brytyjski przesąd mówi o tym, że podarowanie pannie młodej czarnego kota w dniu ślubu przyniesie jej szczęście. Co więcej, nowożeńcy, w których obejściu mieszka czarny mruczek, mają cieszyć się długim i radosnym życiem we dwoje.

Czarny kot przynosi szczęście

Z pewnością kojarzycie popularne w japońskiej kulturze Lucy Cats, znane też jako Maneki Neko. Te figurki mają za zadanie przynosić szczęście i odpędzać złe duchy. Wbrew naszym wyobrażeniom, bywają one także czarne. Ich kolor w niczym nie przeszkadza.

Wikingowie byli kociarzami

W mitologii nordyckiej czarne koty nie są kojarzone z pechem. Wręcz przeciwnie! Są one towarzyszami bogini miłości, płodności i piękna – Frei. Jej rydwan zaprzężony jest właśnie w parę dostojnych czarnych kocurów. Nikt raczej by się nie obraził, gdyby przebiegły mu one drogę.

Czarny kot przynosi bogactwo

To wierzenie także pochodzi z Zachodniej Europy, konkretnie z Francji. Wśród tamtejszych chłopów żywy był przesąd, jakoby czarny kot, wypuszczony na przecięciu pięciu dróg, miał wskazywać drogę do skarbu. Pewnie więc niejeden mruczek przebiegał komuś drogę w poszukiwaniu szczęścia. Szkoda tylko, że niekoniecznie swojego.

Czytaj też: Dlaczego kot to kot? O pochodzeniu tego słowa mało kto wie!

A czym były Matagoty?

Matagoty pochodzą z ludowych wierzeń południowej Francji. Jest to nazwa czarnych kotów, których zadaniem jest przynosić szczęście i dobrobyt. Nie robią one tego jednak za darmo! Matagot będzie sprzyjał swoim opiekunom dopiero wtedy, gdy zostanie odpowiednio uhonorowany. Najpewniejszym sposobem na zadowolenie czarnego kota było oddawanie mu pierwszych, najlepszych kęsów jedzenia, szykowanie mu najwygodniejszego posłania czy zapewnienie mu domu nawet po śmierci opiekuna. Cóż… Dziś mruczek nie musi być czarnym Matagotem, by być traktowany w naszym domu z wszelkimi zaszczytami. Ale co do tego, że każdy mruczek przynosi swoim opiekunom wiele szczęścia, również wątpliwości mieć nie można!

Autor: Julia Dzierżak
Array
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments