Dante już nie zamruczy


Miał dar niezwykły - jednoczenia ludzi. Był bodajże najczęściej fotografowanym polskim kotem. Dante. Kot Dante.

Kot Dante miał ponad 10 700 fanów na Facebooku. Drugie tyle w realu.

We wrześniu 2015 roku odszedł na zasłużoną emeryturę. Zgodnie z zaleceniami lekarzy Dante przeprowadził się w spokojniejsze otoczenie, poza miejski gwar.

Nie popadł jednak w zapomnienie. Dopytywano o jego zdrowie i życie poza antykwariatem. Domagano się zdjęć. Proszono o powrót do Wrocławia. I nie przestawano kochać i wielbić.

Już nie wróci.

„Dobry wieczór. Z przykrością informuję, że kot Dante ok godziny dwudziestej drugiej dnia 20.12.2016 roku pomimo wielu prób utrzymania przy życiu opuścił zarówno Szewską 64 jak i cały Świat” – taką informację podał Jan Rzeżuchowski z wrocławskiego Antykwariatu Naukowego przy ul. Szewskiej.

Te święta stały się smutniejsze.

kot antywkaryczny dante

fot. facebook.com/kotDante/