Jak żyć z niewidomym kotem?


Ślepaczki są przeuroczymi i wyjątkowo kochanymi zwierzaczkami.

Emuś to niewidomy kot, który trafił jako kociak do Łódzkiego Schroniska dla Zwierząt. Justyna z Tomaszowa Mazowieckiego dała mu cudowny dom tymczasowy, który z czasem stał się domem stałym. Dziś opowie, czym różni się opieka nad kotem-ślepaczkiem od zajmowania się kotem widzącym.

Ślepaczki są przeuroczymi i wyjątkowo kochanymi zwierzaczkami

Życie z niewidomym Emusiem w zasadzie nie różni się od tego z widzącymi kotami. Najważniejszą sprawą jest dobre przygotowanie mieszkania i wyeliminowanie pułapek i niebezpieczeństw (odkryte akwarium, nieosiatkowany balkon, niezamknięta toaleta lub łazienka itp.).

Nasz Emuś jest przebojowy, odważny, wesoły, beztroski, bardzo bystry i nawet dominujący nad jedną naszą kotką. Potrafi upolować muchę (na słuch), wspaniale bawi się grzechoczącymi myszkami, piłeczkami. Uwielbia wylegiwać się na osiatkowanym balkonie-nasłuchuje wtedy odgłosów szczekania psów, fruwających gołębi i innych hałasów z zewnątrz.

Pierwsze kilka dni u nas miał ograniczoną przestrzeń do jednego pokoju-poznał gdzie jest kuweta i miska z suchą karmą i wodą. Szybko poznał rozkład całego mieszkania i stopniowo rozpracował ulubione kryjówki pozostałych kotów i teraz często przywłaszcza sobie te miejsca. Osoby postronne często nie orientują się, że Emuś jest niewidomy bo tak świetnie sobie radzi. A w ogóle jest to fenomenalny kotek-najkochańszy na świecie (jak i wszystkie pozostałe).

Ślepaczki są tak wdzięczne, urocze i radzące sobie genialnie, że człowiek powinien się od nich uczyć jak zachować radość życia mimo wszystko!