Kot pozbawiony instynktu łowieckiego – czy to możliwe?


Czy możliwe jest wyhodowanie kota, który nie potrafi polować?

Koty przez wieki były cenione za swoje umiejętności łapania gryzoni, czym znacząco przyczyniały się do ochrony ludzkich spichlerzy. Choć zdolności łowieckie nadal się czasem przydają – choćby u kotów wiejskich czy wolno żyjących w miastach – pozostaje spora populacja kotów  typowo domowych, a wychodzących, które zagrażają rodzimej faunie, głównie ptakom.

Czy możliwe jest wyhodowanie kota, który nie potrafi polować?

Według naukowców z Uniwersytetu w Bristolu instynkt łowiecki kota domowego jest uwarunkowany przez 15 do 20 różnych genów. Prawdopodobnie. Jeśli udałoby się zmapować te geny, a następnie wyeliminować, prawdopodobnie uzyskano by koty bardziej spolegliwe i leniwe, które nie wariowałoby na widok motylka, muchy czy myszy. Pytanie, czy eliminując geny łowiectwa nie wyeliminowano by równocześnie kociej chętki do zabaw, skoków i ruchu? Wszak pogoń za sztuczną myszką, piłeczką czy światłem lasera to pochodna instynktu polowania. Zabawa pomaga silniej związać zwierzę z opiekunem, jest nieoceniona we właściwej socjalizacji, a także zapobiega otyłości i cukrzycy – aktywne zwierzę ma lepszą przemianę materii, łatwiej zachowuje linię, dłużej pozostaje młode i w formie.

Pytanie powinno więc brzmieć: Jak oduczyć mruczka polowań na żywe zwierzęta, zachowując jak najwięcej kota w kocie?