Kot na Rysach – zdobywa szczyty? Raczej potrzebuje pomocy!

Wszystko zaczęło się od zdjęcia i nagrania, które pojawiły się w ubiegłą sobotę na Facebooku. Wykonał je pan Wojciech Jabczyński, który  wybrał się tego dnia na Rysy – jeden z najpopularniejszych tatrzańskich szczytów. Na miejscu jego uwagę zwrócił pręgowany kot turysta, który spokojnie siedział sobie na skałach. Jak się tam znalazł? Nie wiadomo.

Kot turysta zdobywa Rysy. Ale jak?

Trzeba przyznać, że na filmiku pręgusek sprawia wrażenie zrelaksowanego. Zamiast podziwiać widoki, skupia się na myciu futerka. Według pana Wojciecha kot turysta nie bał się ludzi i chętnie do niego podszedł. Wzgardził ofertą poczęstunku – nie miał ochoty na bułkę z serem.

Kot na Rysach

Dzięki uprzejmości Wojtka, tylko u nas znajdziecie film z kotem na Rysach. Wiemy jak wam się spodobało zdjęcie, to zobaczcie jak Kitku sobie siedzi majestatycznie i podziwia panoramę Tatr Wojtku jeszcze raz ogromne dzięki.

Publiée par Okazje Podróżnika sur Samedi 20 octobre 2018

Internauci oszaleli na punkcie „górskiego” mruczka, a jego zdjęcia lotem błyskawicy obiegły media. Wygląda na to, że w ciągu kilkunastu godzin stał się lokalną atrakcją turystyczną… W mediach społecznościowych pojawiły się głosy innych turystów, którzy mieli okazję spotkać zwierzaka. Tylko skąd on w ogóle się tam wziął? Najwyższy punkt Rysów po polskiej stronie jest położony 2499 metrów nad poziomem morza – czy kot turysta naprawdę sam zawędrował tak wysoko? Czy też może raczej ktoś go tam zabrał i z bliżej nieznanych przyczyn zostawił?

Pojawiły się domysły, że mruczek może stacjonować w schronisku po słowackiej stronie i po prostu wszedł na szczyt podążając za turystami. Niewątpliwie jest oswojony i sprawia wrażenie zadbanego. Mimo to górskie wysokości nie są dla niego bezpiecznym miejscem. Pod materiałami na jego temat wielu komentujących nie kryje niepokoju o jego dalsze losy.

Kot na Rysach 😯😯😯fot. Tatromaniak

Publiée par Kompleks Bambi Zakopane sur Mardi 23 octobre 2018

 

Boże, proszę niech go ktoś zniesie, nie zostawiajcie go tam, to jedna z najsmutniejszych rzeczy dziś, ten kot może nie zejść i nie przeżyje, niech go ktoś chociaż zniesie niżej, proszę dobrzy ludzie! 🙁

 

Biedny kot. Może tego nie przeżyć 🙁 Jak ktoś go zobaczy to niech go po prostu zniesie.

 

2499 m n. p. m. to nie jest dobre miejsce dla kota. Wręcz zabójcze.

Koci turysta potrzebuje pomocy!

Podczas gdy część mediów wciąż prześciga się w opisywaniu domniemanych przygód kota „z duszą kozicy”, my mamy nadzieję, że ktoś szybko zaopiekuje się małym podróżnikiem. Pozostawiony sam sobie w górach nie będzie miał zbyt dużych szans na przeżycie. Nieważne, czy znalazł się tam z własnej inicjatywy (w co wątpimy), czy raczej za sprawą jakiegoś „dowcipnisia”. Oby ta niespodziewana popularność pomogła mu w szybkim uzyskaniu pomocy.

Autor: Agata Kufel