Kot Theo uratował życie swojej właścicielce

Gdyby nie on, kobieta prawdopodobnie byłaby już na tamtym świecie...

Niepozorny, biało-czarny mruczek niespodziewanie stał się prawdziwym bohaterem. Od czasu do czasu napotykamy w mediach informacje o tym, że kot uratował życie właścicielce – Theo właśnie dołączył do tego zaszczytnego grona. Co dokładnie zrobił? Tu właśnie pojawia się spore zaskoczenie.

Kot uratował życie właścicielce, bo… nie pozwolił jej zasnąć

Właśnie tak – dobrze przeczytaliście. Pewnie wielokrotnie słyszeliście o psach lub kotach, które jako pierwsze wyczuły w domu pożar i obudziły całą rodzinę. Przypadek Theo i jego właścicielki jest jednak całkiem inny. Mruczek nie pozwolił kobiecie zmrużyć oka w nocy, czyli zrobił coś, co na ogół nie spotyka się z ludzką aprobatą. Rzecz w tym, że zwierzakowi wcale nie chodziło o zabawę – jego postępowanie miało związek z realnym zagrożeniem. Ale po kolei.

Tego dnia 39-letnia Charlotte czuła się osłabiona – złożyła jednak złe samopoczucie na karb zmęczenia  postanowiła po prostu wcześniej się położyć. Jednak gdy tylko znalazła się w łóżku, przy jej boku pojawił się 8-letni kot Theo. Ku zaskoczeniu kobiety, mruczek robił wszystko, by nie pozwolić jej… zasnąć.

czarno-biały kot
fot. Shutterstock

Ocierał się o moją twarz i siadał mi na głowie, a także szturchał łapkami. Gdy próbowałam go przegonić, natychmiast wracał niczym bumerang. Po prostu robił wszystko, żebym nie zasnęła – mówi Charlotte.

Rano kobieta poczuła się na tyle źle, że jej matka wezwała pogotowie. Sanitariusz od razu zasugerował, że to może być zakrzep – Charlotte tłumaczyła jednak, że jest wykończona, bo nie mogła spać przez kota. W szpitalu okazało się jednak, że sytuacja jest poważna – lekarze wykryli zakrzep w kolanie, który w nocy przesunął się w kierunku miednicy.

Powiedzieli mi, że gdybym tej nocy zasnęła, prawdopodobnie nie obudziłabym się ponownie – mówi Charlotte.

Na szczęście wszystko skończyło się dobrze – kobieta przeszła operację usunięcia zakrzepu i wróciła do pełni zdrowia. Nie wiadomo jednak, jak potoczyłaby się ta historia bez udziału bohaterskiego Theo. Nie ma wątpliwości, że kot uratował życie właścicielce.

Koty wiedzą więcej

Skąd Theo wiedział, że coś jest nie w porządku? Trudno z całą pewnością odpowiedzieć na to pytanie, ale nie od dziś wiadomo, że koty rozpoznają złe samopoczucie swojego opiekuna. Są też w stanie wyczuwać niektóre choroby i bolesne miejsca na ciele. Najwyraźniej kocur Charlotte zorientował się na długo przed nią, że w jej organizmie dzieje się coś niedobrego. I całe szczęście – z dużym prawdopodobieństwem uchronił ją przed śmiercią.

Theo wiele wyczuwa i zawsze wie, gdy mam gorszy dzień. Tamtej nocy zauważył, że coś się dzieje i nie chciał zostawić mnie w spokoju – mówi Charlotte.

Kobieta twierdzi, że być może kocur chciał się jej odwdzięczyć za podobną przysługę w przeszłości – gdy był maleńki, Charlotte uratowała go przed śmiercią w wyniku kociego kataru i przygarnęła razem z jego siostrą Luną. Niezależnie od tego jaka była rzeczywista motywacja Theo, należy mu się podziw i szacunek – 8-latek jest prawdziwym bohaterem.

źródło: express.co.uk

Autor: Agata Kufel