Kotka Willow zabiera swoim właścicielom kwiatki i… zanosi je sąsiadom!

Któż z nas nie lubi dostawać kwiatów? Kiedy Rosie z Wielkiej Brytanii zauważyła, że na jej tarasie regularnie pojawiają się różowe kwiaty, nie przypuszczała, że tajemniczym wielbicielem jest… kot. Jeśli kiedykolwiek otrzymałeś od swojego pupila „prezent” w postaci na wpół martwej myszy, to ta historia może dać ci nadzieję. Oto kotka Willow i jej niezwykłe podarunki.

Tajemniczy wielbiciel

Dobre stosunki z sąsiadami są niezwykle ważne, a ten czworonóg wie, jak zaskarbić sobie ich sympatię. Przyjazna kotka o imieniu Willow zaskakuje sąsiadów i podczas częstych wizyt obdarowuje ich… kwiatami. Co więcej, zabiera je z ogrodu swoich właścicieli!

Rosie nie miała pojęcia, kto jest jej wielbicielem. Początkowo była całą sytuacją zakłopotana, gdyż wczesną wiosną co kilka dni pojawiała się nowa porcja niespodzianek. W końcu romantyczny winowajca tego całego zamieszania został zauważony przez współlokatora Rosie, który dostrzegł, że to kotka Willow niesie w pyszczku różowy kwiatek.

Na początku faktycznie krążyła legenda, że tajemniczym wielbicielem może być kotka Willow. Nie wierzyłam w to aż do wczoraj, kiedy podczas gotowania na własne oczy ujrzałam, jak idzie w stronę werandy z kwiatkiem w pyszczku. Zanim zdaliśmy sobie sprawę, że to właśnie ona sprawia takie miłe prezenty, na werandzie znaleźliśmy co najmniej 10 takich kwiatków. To jest takie słodkie. Nigdy wcześniej nie widziałam, aby kot przyniósł coś innego niż martwe zwierzę – mówi Rosie.

Rosie postanowiła uwiecznić ten moment i sięgnęła po kamerę, by nagrać filmik. Opublikowany materiał otrzymał setki komentarzy. Zresztą, zobaczcie sami:

Kotka Willow, czyli królowa dzielnicy

Willow to taka kotka z sąsiedztwa, która uwielbia spędzać czas ze swoimi przyjaciółmi. Co więcej, sąsiedzi zawsze są przygotowani na przyjście kociego gościa – chętnie udostępniają jej kartonowe pudła, karmę czy po prostu pozwalają rozgościć się u nich w salonie na kanapie.

Dostosowanie się do nowego miejsca zamieszkania wcale nie jest takie łatwe, ale kiedy w sąsiedztwie jest tak uroczy kot, jak Willow, wszystko od razu wydaje się dużo prostsze.

Autor: Magdalena Olesińska