List umierającej kobiety do przyszłych opiekunów jej kota


Ruda kotka imieniem Susie trafiła niedawno do schroniska w Maryland. Wraz z kotem trafił tam poruszający list zmarłej opiekunki.

Ruda kotka imieniem Susie trafiła niedawno do schroniska w Maryland. Wraz z kotem trafił tam poruszający list zmarłej opiekunki.

List napisany jest odręcznie i adresowany do „osoby adoptującej Susie”.
Na dwóch kartkach papieru zawarta została wzruszająca historia 4,5 letniej przyjaźni kobiety i kotki.
Susie opisana jest jako bojaźliwe i nieśmiałe zwierzątko, które boi się wszystkich i wszystkiego. Przez długi czas kobieta próbowała oswoić Susie ze światem za drzwiami domu. Jednak Susie wciąż się bała i wychodziła na zewnątrz tylko w towarzystwie swojej przyjaciółki.
Żyły sobie razem zgodnie przez kilka lat. Niestety kobieta zmarła. Osieroconą kotką chciał zaopiekować się syn kobiety. Niestety z powodu zakazu posiadania zwierząt w domu, w miejscu, które wynajmował, nie mógł zapewnić Susie opieki. Kotka trafiła do schroniska.
Wraz ze wspomnianym listem.

Ten, kto adoptuje rudą piękność, otrzyma też oryginał listu:

„Drogi przyjacielu,

Dziękuję, że adoptowałeś moją przyjaciółkę, Susie.
Była jednym z trojga kociąt w miocie. Prawdopodobnie urodziła się 15 listopada 2010 roku. Do mnie trafiła 1 grudnia 2010.
Dopóki nie poczuła się bezpiecznie i pewnie w nowym miejscu, trzymałam ją w domu. Pewnego dnia mała zniknęła. Wróciła po 4 dniach i już nigdy sama nie wyszła z mieszkania.
Zajęło nam 6 do 8 miesięcy, nim kotka uznała, że jestem jej przyjacielem.
Przez dłuższy czas próbowałam skłonić ją do wyjścia na zewnątrz. Nie chciała. Chyba że w moim towarzystwie.
Z moim psem utrzymywała kontakt na dystans. Jednak nigdy nie zrobiły sobie krzywdy.
Susie jest niezwykła. Inna niż inne koty. Uwielbiam jej towarzystwo. Lubi być głaskana. Większość czasu spędza na moim łóżku, ale doskonale wie, gdzie znajduję się w danej chwili.

Mam nadzieję, że pokochasz ją tak mocno, jak ja.”

Pracownicy schroniska mówią o Susie, że jest bardzo delikatnym i wrażliwym kotem. Kochała tylko jedną osobę – swoją opiekunkę. Wierzą, że jeszcze zaufa innej dobrej i wrażliwej duszy, która da jej dom i otworzy się na kocią miłość. Wyjątkową – bo na wyłączność.