Magia czarnego kota


Halloween od kilku lat staje się coraz popularniejsze także w Polsce. Nietoperze, śmierć, dynie, wiedźmy i - czarne koty.

Dla kociarzy to okazja do obalania mitów o pechowości czarnych kotów, a także promowania ich adopcji. W wielu krajach europejskich panuje przesąd o pechowości czarnych kotów. Czerń to kolor tajemnicy, diabła i magii. Polowania na czarownice oznaczały też polowania na bogu ducha winne koty. Pogańska bogini Freya jeździła powozem zaprzężonym w dwa czarne koty. Przesąd, że czarny kot przynosi pecha narodził się w średniowieczu. Posiadanie takiego zwierzaka było znakiem uprawiania czarów, konszachtów z diabłem i bratania się ze złem. Wierzono, że czarny kot przebiegający drogę został wysłany przez szatana i w związku z tym trzeba mieć się na baczności.

Kocia obecność ostrzegała, że w pobliżu czai się czarownica gotowa skrzywdzić czarami niewinnego człowieka. Ponieważ czarne koty są zupełnie niewidoczne w nocy, wierzono że czarownica posiadająca takiego zwierzaka potrafi zamieniać się w niego, aby pod osłoną zmroku szkodzić innym ludziom. Przesąd, że czarny kot przynosi pecha narodził się w średniowieczu. Posiadanie takiego zwierzaka było znakiem uprawiania czarów, konszachtów z diabłem i bratania się ze złem. Wierzono, że czarny kot przebiegający drogę został wysłany przez szatana i w związku z tym trzeba mieć się na baczności.

Wiara, że czarny kot przebiegający drogę przynosi pecha, najbardziej rozpowszechniona jest w Indiach, części Europy Wschodniej i Środkowej (najbardziej w Rumunii). W innych częściach Europy, ale także w Japonii spotkanie czarnego kota zwykle jest dobrym znakiem, w Szkocji pojawienie się takiego zwierzak na progu domu oznacza pomyślność i szczęście. W Irlandii zabicie kota (jakiegokolwiek koloru) przynosi aż 17 lat nieszczęścia…
Różne bywają interpretacje „kocich” przesądów. W hrabstwie Yorkshire uważa się na przykład, iż posiadanie czarnego kota to szczęście, jednak przebiegnięcie przez kota komuś drogi to już oznaka pecha.

Mimo lat walki z przesądami, one nadal tkwią w podświadomości ludzi.
W Anglii czarnuszki przeważają w schroniskach, jako najmniej popularne wśród adoptujących. Ale już w Stanach czarne koty są bardzo pożądane. Nie tylko w okresie halloweenowym.

W niektórych amerykańskich schroniskach w ostatnim tygodniu października wprowadzany jest zakaz adopcji czarnych kotów. Dla bezpieczeństwa zwierzaków, by ochronić je przed mniej lub bardziej makabrycznymi pomysłami niektórych ludzi.

W Polsce czarne koty nie cieszą się takim wzięciem. Zapełniają klatki i schroniskowe boksy, czekając miesiącami na dom. A przecież to takie same koty jak inne. Mają też pewien szczególny dar.

W okultyzmie uważa się, że czarne koty odbijają negatywne emocje płynące od innych ludzi – klątwy i „złe oko”, jednakże nie transformują tej energii, a po prostu nie dopuszczają jej do naszej osoby. Najczęściej taka klątwa wraca do jej nadawcy.

Czarny kot jako tarcza przed złą energią i czarnymi myślami? W takie przesądy chętnie uwierzymy 🙂