Mniej karmy dla kotów wolno żyjących w Warszawie


Ile kotów wolno żyjących zamieszkuje Warszawę? Oficjalnie 28 970, czyli zaledwie 30 sztuk mniej niż przed rokiem. W 2014 r. ratusz planuje kupić o połowę mniej karmy niż rok wcześniej. Zdaniem karmicieli „Może być karmy mniej, byle koty ją jadły”.

Ile kotów wolno żyjących zamieszkuje Warszawę? Oficjalnie 28 970, czyli zaledwie 30 sztuk mniej niż przed rokiem. W 2014 r. ratusz planuje kupić o połowę mniej karmy niż rok wcześniej. Zdaniem karmicieli „Może być karmy mniej, byle koty ją jadły”.

Najwięcej kotów przybyło na Pradze-Północ. Zarejestrowano ich tam 1673, o 603 więcej, niż przed rokiem. Powiększyła się także populacja tych zwierząt m.in. w Wesołej (o 403), we Włochach (o 284) i na Targówku (o 163). Z kolei na Mokotowie kotów ubyło. Jest ich 757 mniej, niż przed rokiem. 506 zwierzaków zniknęło z Wawra, a 252 – z Żoliborza.

Ratusz w tym roku planuje cięcia budżetowe – karmę suchą ograniczyć o 70 procent, mokrą – o 33 procent.

Najlepiej o koty zadba Wesoła. Rozdane tam ma być ponad dwa razy więcej karmy mokrej i tyle samo suchej, co dotychczas. Zwierzęta nie będą głodować też na Ochocie. Mokrego jedzenia dostaną tam o 65 proc. więcej, suchego – tylko o 15 proc. mniej. W złej sytuacji znajdą się natomiast koty z Wilanowa, gdzie karmę suchą ograniczono o 80 proc., a mokrą o 55 proc., czy z Rembertowa (o 77 proc. mniej karmy suchej, o 51 proc. karmy mokrej).

– To są dane szacunkowe – mówi rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb. – Jeśli zajdzie taka potrzeba, dokupimy karmę – zapewnia.

Łączie w tym roku ratusz planuje kupić 41 ton karmy suchej i 95,7 t. karmy mokrej. W zeszłym roku wydano 134,5 t. karmy suchej i 144,1 t. – mokrej. Społeczni opiekunowie kotów czekają jednak na rozwój sytuacji. W 2013 r. w przetargu wybrano karmę pupil, której nie chciały jeść nawet wygłodniałe bezdomne koty. Opiekunowie, którymi są z reguły emeryci, musieli więc kupować jedzenie w sklepach za własne pieniądze.

– Mówiliśmy nawet urzędnikom, że wolimy, by karmy było mniej, ale żeby była dobrej jakości – mówi pani Kazimiera, karmiąca zwierzęta na Muranowie.

Jest na to szansa, bo w tym roku zmieniono warunki przetargu. Wcześniej wybierano najtańsze jedzenie, teraz o wygranej będzie decydowała zarówno cena, jak i jakość. Dostawca będzie też musiał zaoferować dwa rodzaje kociej karmy, wybrana zostanie ta lepsza.
Jak będzie to wyglądać w praktyce? Czas pokaże.

źródło: wsp.waw.pl