Mój kot jest wybredny – co to tak naprawdę oznacza?

Posiłki kociego domownika mogą być oparte na karmie mokrej i suchej, pochodzącej od jednego producenta, lub zmienianej zależnie od naszych chęci rozpieszczenia podniebienia mruczka.

Ważne, by karma była najwyższej jakości i trafiała nie tylko w gusta kota, ale była dostosowana do wieku, stanu zdrowia i potrzeb żywieniowych danego osobnika.

Koty lubią zmiany!

Przez całe życie naszego kota jego potrzeby żywieniowe – a także ulubione smaki – będą ulegały zmianom. Preferencje żywieniowe kształtują się jeszcze w trakcie życia prenatalnego, a później przy kociej matce. Koty znane są z upodobania do nowości, co jest naturalne gdyż dostosowanie się do jedzenia dostępnych pokarmów było strategią pozwalającą przeżyć. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom opiekunów kotów, wielu producentów oferuje szeroką gamę smaków, białka a także faktu. Dlatego – warto zaskoczyć kota karmą z rybą czy pasztetem aby zaspokoić jego apetyt na nowe smaki.

Warto wiedzieć, że karmy z oznaczeniem „sensitive”, czyli przeznaczone dla wrażliwych kotów, często pomagają stymulować apetyt niejadków. Często wybrzydzanie przy misce jest związane ze złymi skojarzeniami z innymi pokarmami, które mogły wywołać niestrawności. Złe skojarzenia powiązane z danym jedzeniem u kotów mogą mieć silny wpływ na dokonywane wybory, podobnie tak jak pokarmy podawane w okresie wzrostu przy matce.

Słynny jest przypadek gdzie kocięta nauczono jeść pokarm o aromacie bananów, przez co poszukiwały takiego pokarmu w wieku późniejszym. Drastyczna zmiana karmy podczas gdy kot podlega hospitalizacji, może spowodować że pokarm będzie mu się kojarzył z traumą i będzie go unikał. Dlatego należy tego typu zmian dokonywać stopniowo i z odpowiednim wyprzedzeniem.

Kot nie może głodować i co 4-8 godzin powinien otrzymać pokarm, aby nie nastąpiło uszkodzenie jego wątroby.

Może podjada?

Co jednak robić w sytuacji, gdy podsuwamy różne smaki chrupek, otwieramy coraz to nowe puszki, a kot w odpowiedzi na nasze starania albo odwróci się na łapce albo ledwie skubnie i zostawi pełną miskę? Należy przeprowadzić dokładny sprawdzian: czy w misce jest odpowiednia ilość jedzenia (góra 2-3 łyżki suchej karmy na posiłek). Czy nikt z domowników nie podkarmia kota na boku, a może Mruczek wychodząc podjada u sąsiadów?

Jeden plaster sera czy wędliny ma taką samą kaloryczność co jedna saszetka pokarmu dla kota (za to wielokrotnie za dużo sodu czy fosforu uszkadzającego jego nerki).

Zanim stwierdzimy „mój kot jest wybredny”, sprawdźmy ile w rzeczywistości różnych rzeczy nasz kot zjada w ciągu dnia. Czy naprawdę są one w jego diecie niezbędne? Poobserwujmy: może kot ma kłopot z gryzieniem i preferuje miękką karmę lub sosy? To ważna informacja dla lekarza weterynarii, gdyż może oznaczać problemy występujące w jamie ustnej. Czas akceptacji nowego pokarmu i przystosowanie przewodu pokarmowego do jej trawienia zajmuje około 10-14 dni. Dlatego jest to minimalny czas w trakcie którego obserwujemy czy i jak nasz kot je dany pokarm.

Jeżeli na przestrzeni przynajmniej 3 dni kot je łączną ilość wszystkich pokarmów poniżej połowy dziennego zapotrzebowania dobowego – udajmy się do lekarza weterynarii i wykonajmy odpowiednie badania.

Zajrzyj do weterynarza

Krótko mówiąc, powinniśmy sprawdzić, czy „wybredny” nie oznacza „chory”. Niechęć do pobierania pokarmów może mieć wiele przyczyn: choroby zębów i przyzębia, nadżerki na języku (często współistniejące z kłopotami nerkowymi czy z tzw. kocim katarem), a także osłabiony zmysł węchu czy smaku (zaburzenie często spotykane u zwierząt w starszym wieku). A może kot ma mdłości, które mogą świadczyć o poważnych chorobach przewodu pokarmowego?

Zdarzają się też koty, które zamiast swojej karmy wolą substancje niejadalne – włókna takie jak wełna, czasem papier, folia, tasiemki. To bardzo niebezpieczne zaburzenie, klasyfikowane jako poważny problem behawioralny, często zagrażający życiu kota. Niejadalne substancje mogą utknąć w jelitach, tasiemki/wstążki mogą nawet rozciąć wnętrzności kota.

Jeśli zauważymy u naszego zwierzaka takie skłonności, należy skonsultować je jak najszybciej z lekarzem weterynarii. Dobrze, jeśli jednocześnie będzie specjalizował się w zaburzeniach zachowania, czyli dyplomowanym behawiorystą. To złożony i bardzo niebezpieczny problem, wymagający szybkiej konsultacji medycznej.

Jako opiekunowie możemy jednak zaspokoić kocie potrzeby żywieniowe poprzez podawanie karmy zawierającej wszystkie potrzebne składniki odżywcze, witaminy i składniki mineralne, aby zminimalizować lub nawet wykluczyć problemy zdrowotne związane z niedoborami żywieniowymi.