Mruczące gwiazdy


Twój kot jest piękny, mądry i w ogóle najlepszy na Świecie? Na pewno... :-) Może warto by spróbował swych sił przed kamerą? O przygotowaniu kotów do występów telewizyjnych reklamach i filmach rozmawiamy ze szkoleniowcem zwierząt Agatą Kordos

Twój kot jest piękny, mądry i w ogóle najlepszy na świecie? Na pewno… 🙂 Może warto by spróbował swych sił przed kamerą? O przygotowaniu kotów do występów telewizyjnych reklamach i filmach rozmawiamy ze szkoleniowcem zwierząt Agatą Kordos

 

Czy każdy kot może zagrać w reklamie lub filmie?
Oczywiście. Jeżeli tylko kot jest chętny do pracy i jego charakter na to pozwala – zwierzę, które jest bojaźliwe nie nadaje się. Jesteśmy w stanie objąć opieką treserska każdego kota, potrzebujemy tylko na to trochę czasu. Ile? To zależy od kota i zadań jakie ma do wykonania.  Do komfortowej pracy potrzebujemy około tygodnia – jednak czasami trzeba nauczyć czegoś kota „na wczoraj”… i też to robimy.

Skąd się biorą kandydaci na kocie gwiazdy?
Pracujemy zarówno z kotami, które nigdy nie miały styczności z kamerą jak i takimi, które mają już doświadczenie i świetnie czują się na planie. Posiadamy również własną bazę danych kotów. Z tymi pracuje się nam najlepiej, bowiem są one odpowiednio zsocjalizowane i przez nas przeszkolone. A co najważniejsze nie boją się nas, a my znamy ich możliwości.

Czy tresura kotów to ciężka praca?
Bardzo. Koty są najtrudniejszymi zwierzętami do wytresowania z jakimi mamy do czynienia, ponieważ są indywidualistami. Na szczęście dzięki naszym sposobom, jesteśmy w stanie nawet opornego kota nauczyć prawie każdej sztuczki.

Niektóre koty to urodzeni aktorzy, reagują np. na słowo „akcja” na planie filmowym. Wiedzą, że gdy je kładziemy to mają leżeć, a gdy pokazujemy że mają iść – to idą. Najważniejszą sprawą jest nauczenie kota zostawania w określonym miejscu. Jeśli to się uda, to reszta idzie z górki, uczymy wtedy kota określonych komend, spacerowania, poruszania się czy łaszenia.

Jak wyglądają castingi?
Dostajemy scenariusz filmu oraz informacje jaki kot jest potrzebny. Sprawdzamy czy któryś z kotów z naszej bazy spełnia wymagania. Przedstawiamy kilka propozycji, rekomendujemy który kot w czym jest najlepszy. Jeżeli żaden nie spełnia wymagań szukamy dalej – również w hodowlach.

W jakich produkcjach koty najczęściej biorą udział?
Ostatnio prężnie rozwija się kino familijne – producenci coraz chętniej chcą widzieć koty w swoich filmach i serialach. Zaczęło się od serialu „Magda M.”, w którym zagrał nasz kot, Maniuś. Był ulubieńcem i najbliższym przyjacielem tytułowej bohaterki. Bardzo często pojawiał się na ekranie i grał długie epizody.

Koty biorą udział także w reklamach karm. Przygotowanie ich do tej roli jest łatwiejsze, bowiem zwykle mają mniej do zrobienia – zadanie kota w reklamówce zazwyczaj ogranicza się do przejścia z punktu „a” do punktu „b”, bądź ładnego prezentowania się na kanapie.

Jak sobie radzicie gdy kot nie chce wykonać danego polecenia?
Koty mają swoich dublerów. Z ich pomocy korzysta się zarówno w filmach jak i reklamówkach. Przydają się najbardziej gdy scenariusz zakłada zróżnicowane zadania dla kota. Jedne zwierzęta chętniej spacerują, inne lubią być w ruchu, a jeszcze inne potrafią długo wytrzymać w pozycji leżącej. Przykładowo w serialu „Kryminalni” mieliśmy kota, który bardzo chętnie grał w ujęciach statycznych, a absolutnie nie chciał grać scen w ruchu.

Widzowie często sobie nie zdają sprawy, że w kolejnych scenach filmu grają różne koty – np. jeden jest w ogrodzie na spacerze, a gdy bohater bierze go na ręce to jest to już inny zwierzak!

Ilu dublerów może mieć jeden kot?
W „Magdzie M.” Maniuś miał ich trzech, którzy świetnie odnajdywali się w różnych sytuacjach. Wszystko jednak zależy od zadań wykonanych przez dane zwierzę. W reklamie karmy  kot może zjeść raz, dwa, trzy razy… ale więcej nie da rady. Wówczas jego rolę musi przejąć dubler. Są też koty, które jak dorwą się do michy to nie odejdą od niej aż nie skończą jeść,  a reżyser chce żeby kot popatrzył w dal.

Ile razy kot jest w stanie powtórzyć jedną scenę?
To zależy od kota. Jednak zwykle i tak najlepiej wychodzi pierwsza scena. Wówczas kot jest najbardziej żywiołowy, pełen energii. Przy kolejnych nagraniach zaczyna się nudzić, opada z sił… Dlatego często nie robimy żadnych prób, tylko „idziemy na żywioł”.

Zdarza się również, że kot ma zły dzień i kompletnie nic mu nie wychodzi. Wówczas nic się nie da zrobić, jedynym rozwiązaniem jest dubler.

Kto jest obecny na planie podczas nagrania?
Obowiązkowo – treser, ponieważ podczas nauki kot przywiązuje się i nabiera zaufania do niego. Obecność opiekuna jest niewskazana gdyż rozprasza uwagę kota.

Gdzie lepiej wypadają nagrania – w studiu czy na otwartym terenie?
Zdecydowanie w pomieszczeniach zamkniętych.  Bo choć nigdy nie zdarzyło się nam aby kot uciekł, to jednak zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że np. coś go wystraszy i wejdzie na drzewo. Naszym zadaniem jest zapewnienie kotu komfortu psychicznego, żeby nic go nie rozpraszało. Aby go zrelaksować, często bierzemy na plan np. jego ulubioną poduszkę lub kocyk. Gdy tylko jest taka możliwość staramy się go tam kłaść, aby się odstresował, wyluzował i odpoczął. Ale wszystkiego nie da się przewidzieć. Kiedyś mieliśmy taką sytuację, że w pokoju obok tego  gdzie grał kot, zamknięty był pies, który działał na naszego aktora wprost alergicznie.

Jakie rasy są najbardziej pożądane przez scenarzystów, reżyserów?
Najczęściej grają koty pręgowane, dachowce. Są najbardziej charakterystyczne, podobne do siebie  – więc łatwo znaleźć im dublerów. Wszystko zależy jednak od roli i potrzeb reżysera danej produkcji. Zatrudniane są także persy i koty norweskie leśnie.

W jakich filmach wystąpiły przygotowane przez was koty?
W serialach „Magda M.” „Kryminalni”, „Weterynarze” , „Codzienna 2m3”.

Jaka była najśmieszniejsza scena z udziałem waszego kota?
W serialu „Weterynarze” kot miał za zadanie ściągnięcie ze stołu jakiegoś przedmiotu. Na co dzień był jednak uczony, że nie wolno mu tego robić. Zwierzak był całkowicie skołowany i nie wiedział, co się dzieje. Przy innej okazji podczas kręcenia sceny kota z psem, musiałam skulona siedzieć za kanapą, na której siedział kot i pilnować go, bo zwierzęta miały ochotę się zjeść nawzajem.

A najgłupsza rzecz jaką kot miał wykonać?
Kiedyś jeden z reżyserów wymyślił sobie domową scenę świąteczną. Ubrana choinka, pięknie zastawiony stół i nagle… przewraca się choinka. Zadaniem kota było zeskoczenie z fotela i wskoczenie na żyrandol, na którym miał się bujać. Niestety scena była nie do wykonania i trzeba było zmienić scenariusz. Tego typu sytuacje niestety się zdarzają. Ludzie uważają, że kot szkolony powinien zrobić wszystko co się wymyśli, ale nie zawsze jest to możliwe.