„Obojętność. Rak duszy z przerzutami na oczy i serce.”


Ten czarny kot nie przebiegł drogi w piątek 13. Leżał na chodniku. Obok przechodzili ludzie, spiesząc do pracy, do domu, na zakupy przedświąteczne i w innych Bardzo Ważnych Sprawach. Trzeba było się schylić, by dostrzec w kruszynce tlące się jeszcze życie

Ten czarny kot nie przebiegł drogi w piątek 13. To maleństwo leżało na chodniku. Obok przechodzili ludzie, spiesząc do pracy, do domu, na zakupy przedświąteczne i w innych Bardzo Ważnych Sprawach. Trzeba było się schylić, by dostrzec w tej czarnej kruszynce tlące się jeszcze życie, słaby oddech.

Ilu ludzi przeszło tym chodnikiem, nim przed godz. 16 zabrałam go i przebijając się przez najgorsze korki, dowiozłam do weta.

Co z Wami, ludzie?.. Pod nogami umiera stworzenie, a Wy spieszycie do domu na obiad?.. Podłe to wszystko, jak diabli. Załamałam się.

W nosie mam takie święta i wszystko, jeżeli ludzie nic nie widzą poza czubkiem swojego nosa.

 

Agnieszka

 

Pytacie, co z kociakiem. Niestety, pomoc przyszła za późno [‚]

 

źródło: Facebook