opieka nad kotem w wakacje

Porady

Opieka nad kotem w wakacje, czyli wielki dylemat właściciela

Pupil z opieką dochodzącą czy przenosiny do innego miejsca?

Sezon urlopowy to okres, w którym kociarze zastanawiają się, w jaki sposób zapewnić futrzakowi opiekę na czas swojej nieobecności. A opieka nad kotem w wakacje to wcale nie taka prosta sprawa. Do wyboru jest kilka rozwiązań, przy czym każde z nich zamyka się tak naprawdę w  jednym pytaniu: czy powinniśmy zostawić kota w miejscu, w którym mieszka na co dzień, czy też lepiej, aby miał stałą opiekę, lecz jednocześnie na jakiś czas zmienił swoją przestrzeń? Sprawdzamy za i przeciw.

Opieka nad kotem w wakacje – jakie czynniki warto wziąć pod uwagę?

Co rozważyć przed podjęciem decyzji? Przede wszystkim – długość czasu, przez który nas nie będzie. Jeśli jest to kwestia weekendu lub 4-5 dni, zdecydowanie pozostawmy kociaka w miejscu, w którym czuje się najlepiej – czyli we własnym mieszkaniu. Koty to zwierzęta terytorialne, dlatego obszar, w którym poruszają się na co dzień ma w ich życiu ogromne znaczenie. Jeśli jesteś w stanie zapewnić kotu opiekuna, który wpadnie choćby po to, by go nakarmić, posprzątać kuwetę oraz pobawić się trochę – jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie.

Schody zaczynają się, gdy mówimy o dłuższych wyjazdach. Druga kwestia do charakter kota i jego przyzwyczajenia. Jeśli nasz pupil reaguje dzikimi wrzaskami już na sam widok transportera, a wycieczka do weterynarza czy inna mniejsza wyprawa wywołują krzyki, które słyszy połowa okolicy, bądź wprost przeciwnie – kot jest przerażony, kuli się i wyraźnie cierpi – przenosiny do innego miejsca nigdy nie będą dobrym pomysłem. Oczywiście, są koty podróżujące i przyzwyczajone do zmiany otoczenia. Z powodzeniem funkcjonują pomiędzy dwoma (lub nawet więcej) domami – jeżdżą z właścicielami na weekendy do ich rodziców, zabierane są na działkę do przyjaciół, etc. Jeżeli twój kot należy do tego grona, możesz założyć, że zmiana otoczenia na dłuższy czas – 10 dni czy więcej – nie będzie dla niego dużym szokiem.

suchy nos u kota
fot. Shutterstock

Wybór nr 1: Kot zostaje w swoim domu

Jeżeli zdecydujesz się na pozostawienie mruczka w jego otoczeniu, warto zadbać o to, by miał on jak najwięcej kontaktu z człowiekiem. Idealnie byłoby, gdyby na ten czas ktoś znajomy przeniósł się do twojego mieszkania, jednak nie zawsze jest to możliwe. Wciąż pokutuje myślenie, że koty to zwierzęta chodzące swoimi drogami. Tymczasem one naprawdę są towarzyskie i potrzebują kontaktu z człowiekiem!

Nie wystarczy, aby znajomy wpadł do kota raz na 3 dni, zmienił wodę, nasypał jeść i… cześć! Warto pobyć minimum kilka godzin z kociakiem, poświęcić mu czas, pobawić się czy przenocować. Kot naprawdę czuje i docenia obecność człowieka, nawet tymczasowego opiekuna. Na pewno dobrze przed wyjazdem zaprosić go do domu, zwłaszcza, jeśli kot nie miał z nim wcześniej styczności. Ważne, by wytłumaczyć nawyki swojego pupila – to ułatwi życie osobie, która kota będzie pilnować, ale także sprawi, że futrzak mniej odczuje zmiany. Przed swoim wyjazdem zawsze przygotowuję listę, którą zostawiam na stole – gdzie znajduje się jedzenie, jakie zabawy lubi mój kot, czego unikać (np.: zostawiony na stole bez nadzoru kubek = stłuczone naczynie), na co nie reagować (np. wymuszanie jedzenia przy szafce). To naprawdę pomaga!

kot ociera się o nogi pana
fot. Shutterstock

Wybór nr 2: Przenosimy kota do innego mieszkania

Każda zmiana otoczenia dla kota zazwyczaj wiąże się z szokiem. Miejmy to na uwadze i mocno rozważmy opcję z opieką dochodzącą, nim zdecydujemy się na przeniesienie pupila w nieznane mu środowisko. Czasem jednak po prostu nie mamy innego wyjścia. Podobnie, jak w przypadku powyżej, dobrze sprawdzi się rozpiska dla tymczasowych opiekunów. W miejsce docelowe zabierzmy jak najwięcej znajomych kotu przedmiotów, posiadających jego zapach: posłanie, zabawki, ulubiony kocyk czy poduszkę. Ważne, by po przyjeździe nie ingerować w stałe nawyki kota: na przykład, jeśli jest karmiony o konkretnych porach, ludzie pilnujący futrzaka powinni je respektować. Powinni mieć świadomość, że opieka nad kotem w wakacje to poważne i odpowiedzialne zajęcie.

Mówiąc o tymczasowych przenosinach kota do innego lokum, nie można nie wspomnieć o hotelu dla zwierząt. Wydaje się to jednak najbardziej stresująca (dla mruczka) alternatywa. Poza zupełnie inną przestrzenią (a przebywanie w niej już samo w sobie jest traumą) kot napotyka także inne zwierzęta. W powietrzu mieszają się obce zapachy, a do tego dochodzi powodujące stres szczekanie psów (jeśli nie jest miejsce dedykowane stricte kotom, a zwierzętom po prostu)… Wszystko to powoduje ogromne zdenerwowanie i może skutkować naprawdę długofalowymi konsekwencjami. Oczywiście, nie negujemy istnienia tego typu miejsc – zdarza się, że nie mamy innego wyjścia, zaś każde odpowiedzialne zachowanie się liczy – w końcu w takim hotelu nasz pupil jest bezpieczny i otrzymuje opiekę. Zadbajmy jednak o to, by hotel dla zwierząt był raczej ostatecznością niż pierwszym wyborem.

fot. Shutterstock

Opieka nad kotem w wakacje to… sztuka wyboru! Podejmując decyzję, pamiętajmy, że każdy kot jest inny i ma także inne potrzeby. Postarajmy się myśleć przede wszystkim o nich. A wy? Czy rozwiązaliście już swój wakacyjny dylemat? Jakie są wasze opinie? Czekamy na komentarze!

Autor: Marta Martyniak
Chcesz oceniać i komentować?
Dołącz do nas – zarejestruj się!
Ocena użytkowników